Victor Kochetov to właściciel niszowej perfumerii Mood Scent Bar. Różni się ona od pozostałych miejsc tego typu tym, że do wyboru perfum podchodzą zupełnie inaczej. To nie tylko wąchanie i wybór ulubionej nuty zapachowej. To odnajdywanie odpowiedniej relacji pomiędzy nami, naszą osobowością i odpowiednią kompozycją. Perfumy mają w stu procentach współgrać z nami. Bo przecież są momenty, w których jesteśmy ubrani tylko w perfumy. 

 

Są momenty, w których jesteśmy ubrani tylko w perfumy

W manifeście Mood Scent Baru poruszają mnie słowa: „Zapach nas zdradza. I zdradza też innych. Jest czymś więcej niż tylko pachnącym powietrzem. Czasami bywa sugestią, a kiedy indziej emocją, za którą chciałoby się podążyć”. Dopytujemy więc Victora Kochetova o eliksiry zamknięte w małych, szklanych buteleczkach.

Elegancja – dobry smak w ubiorze i wytworność w sposobie bycia. Jak uchwycić elegancję w zapachu?
Bardzo często zapominamy albo błędnie rozumiemy elegancję w zapachu. Nie jest to zapach klasyczny, bogaty, wyrazisty. Moim zdaniem musi być to zapach minimalistyczny, kontrowersyjny i stylowy w jednym momencie. Bardzo często chcemy szokować zapachem aby pokazać, że jesteśmy eleganccy, ale brakuje nam minimalizmu lub po prostu brakuje nam wyrazu. Często też na ślepo sięgamy po modny zapach, który kompletnie do nas nie pasuje.

Jak według ciebie pachnie GentleWoman?
GentleWoman według mnie pachnie siłą. Nutami nieprzewidywalności, ale jednocześnie bardzo kobieco i świadomie. GentleWoman przede wszystkim pachnie seksownie.

A jakie perfumy wybrałabyś dla niej?
Perfumy jakie wybrałbym dla GentleWoman to ostre cytrusowe otwarcie, z nutami wolności w sercu i mocno uwodzicielską bazą.

Są momenty, w których jesteśmy ubrani tylko w perfumy
Victor Kochetov – właścieciel niszowej perfumerii Mood Scent Bar. Fot. Liubov Gorobiuk

Przed oczami pojawiła mi się bardzo kobieca i eteryczna postać. A co myślisz o zatarciu granic między płcią? Moda na unisex powoli zaczyna ogarniać cały świat – jestem przekonana, że zmiana mentalności dotknęła także sztukę perfumeryjną. Co myślisz o zapachach unisex?
Idea zapachów unisex polega na tym, że w kompozycji zapachowej są użyte nuty, które są neutralne i rozwijają się w bardzo podobny sposób u kobiet i u mężczyzn. Jedna z takich nut zapachowych, która bardzo często rozwija się w zapachach unisex, to cytrusy i nuty wodne. Zapach może być unisex, jeżeli kompozycja zapachowa będzie wykorzystywać tak zwane nuty neutralne – czyli cytrusy, zioła, nuty wodne lub np. sandałowiec.
Typowe zapachy unisex są bardzo sportowe, wręcz nijakie. Nie znam osobiście wielu marek, które mają w ofercie zapachy unisex. Jeżeli chodzi o perfumy niszowe, to w większości nie są to zapachy unisex. Jest
duża różnica między takimi zapachami, a tymi nieprzeznaczonymi dla płci.
Te pierwsze rozwijają się na skórze zależnie od pH i typu skóry. To perfumy, które często nie boją się podkreślić kobiecych cech w perfumach dla mężczyzn. To samo tyczy się pierwiastka męskiego we flakonach dla kobiet.

Kiedyś moda na unisex była codziennością. Ostateczny sznyt i niuanse w perfumach były uzależnione od osoby, która się nimi skropiła. Jak to się stało, że daliśmy się podzielić?
Pierwszy podział na zapachy damskie i męskie powstał w drugiej połowie XX wieku. Został on wprowadzony przez firmę Guerlain na podstawie eksperymentu dodania podpisu „dla kobiet” i „dla mężczyzn”. Efekt był spektakularny dlatego, że te same perfumy zaczęły być kupowane podwójnie – przez kobiety i mężczyzn. Natomiast w 1984 roku firma Hermes bardzo mocno w swoich kampaniach reklamowych zaczęła pokazywać podział pomiędzy płcią w zapach.

Jeden zapach może pachnieć zupełnie różnie na kilku osobach. Od czego zależy nasza reakcja na perfumy?
Główna różnica w utrzymywaniu projekcji zapachowej zależy od kilku czynników: pH skóry, ciśnienie i nawilżenie skóry, dlatego zawsze zachęcamy, aby przy wyborze zapachów na początku dokonać selekcji poprzez wąchanie na blotterze, później wybrane zapachy aplikujemy na skórę, a ostateczny werdykt możemy podjąć, kiedy już poczujemy zapach na swoim ciele.

Czy są jakieś zapachy, których wyjątkowo nie lubisz, drażnią cię, źle ci się kojarzą?
Są zapachy których nie wybieram dla siebie, ale staram się zrozumieć nawet te, które nie podobają mi się osobiście. Czasami nawet najtrudniejsze zapachy w piękny i zaskakujący sposób otwierają się na skórze różnych osób. Jest to jeden z dowodów na to, że jeżeli jeden zapach na znajomej nam osobie pachnie interesująco, niekoniecznie będzie pachnieć dobrze na nas.

Jaki zapach opowiedział ci najpiękniejszą historię?
Zapach mojej mamy z dzieciństwa. Był to zapach beztroski, do którego zawsze chętnie wracam wspomnieniami.

Czy niszowe perfumerie to alchemie XXI wieku?
Niszowe perfumerie w naszym kraju w jakimś stopniu przypominają alchemie, ale zagranicą są to normalne, tradycyjne perfumerie. Jest bardzo duża różnica kulturowa i tradycyjna w używaniu perfum w Polsce i Europie Zachodniej. Nie chcę oczywiście przez to powiedzieć, że Polacy w jakikolwiek sposób są nie na czasie,
to nieprawda. Polki zdecydowanie są bardziej skłonne do próbowania nowości i otwarte na eksperymenty, zarówno pod względem ubioru, jak i zapachów.

Perfumy, które można zakupić w Mood Scent Bar są produkowane na małą skalę?
Nie zawsze. Są to małe i większe, czasami nawet bardzo duże domy perfumeryjne – dla przykładu w Mood Scent Bar można znaleźć perfumy Comme des Garçons, ale także produkty tworzone przez takie legendy jak Chantal Roos, która założyła w swojej młodości trzy domy perfumeryjne: Yves Saint Laurent, Jean-Paul Gaultier i Issey Miyake. Niektóre marki, to bardzo małe domy perfumeryjne. Tak jak UNUM, które tworzyło zapachy dla papieża Benedykta XVI lub marka Room1015, która inspiruje się światem Rock and Roll’a i pokazuje swój styl, tworząc na przykład Atramental – zapach tuszu do tatuażu i świeżo wytatuowanej skóry lub Blomma Cult – zapach seksualnej rewolucji.

Polityka ograniczonej dystrybucji sprawia, że perfumy są bardziej elitarne czy niepopularne?
Polityka ograniczonej dystrybucji sprawia, że odbiorca tych perfum jest bardziej świadomy. Nie sugeruje się butelką, popularnością zapachu lub opłacaną gwiazdą, która w danym momencie reprezentuje zapach. Taki odbiorca wybiera zapach, z którym się identyfikuje.

Są momenty, w których jesteśmy ubrani tylko w perfumy
Wyjątkowe miejsce zasługuje na wyjątkową oprawę. Witryna Mood Scent Bar w Warszawie

David Motz, jeden z twoich guru, powiedział kiedyś „Widzę sztukę perfumeryjną jako coś więcej, niż tylko dodatek do mody”. Czy można być zatem ubranym tylko w perfumy?
Są momenty, w których jesteśmy ubrani tylko w perfumy. Perfumy mogą być świetnym dopełnieniem naszego wizerunku modowego albo stylu. Możemy posiadać „garderobę” zapachową, która nas określa. Sztuka perfumeryjna, podobnie jak modowa, w naszych czasach zmienia się bardzo dynamicznie. Jedna i druga funkcjonuje na zasadzie wymiany inspiracji i stara się opisywać rzeczy, które dzieją się wokół nas.

„Perfumy mają współbrzmieć z nami i podkreślać osobowość” – czy często jesteś proszony o dopasowanie zapachu do charakteru danej osoby? Jeśli tak, jakie zapachy dopasowujesz do osób delikatnych, odważnych, pewnych siebie, nieśmiałych?
Na tym polega moja praca. Ja i mój zespół dobieramy indywidualnie zapachy, nie tylko do cech charakteru, ale i na różne okazje, stany emocjonalne. Zdarzają się nawet sytuacje, gdy ktoś dobiera zapach, aby podkreślić swój gniew.
Dobór zapachu według cech charakteru nie jest jednoznaczny. Wszystko zależy od tego, czy chcemy się wzmocnić, być bardziej delikatni czy ukryć jakąś cechę. To odnosi się do wszystkiego i nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeżeli chcemy podkreślić delikatność, to wybieramy zapach, który jest łagodny, zwiewny i otulający. Nuty zapachowe dla osoby delikatnej to osmantus, bergamotka, kardamon, kwiaty polne, owoce. Również w tej sytuacji można zagrać natężeniem, czyli użyć zapachu, który jest bardzo intensywny, ale podoba nam się w niewielkiej ilości tak, żeby ten zapach był z nami, ale nie był przytłaczający albo zbyt głośny.
Dla osób nieśmiałych z kolei nie ma receptury wybrania konkretnej nuty zapachowej . Są takie zapachy, które niezależnie od nut, dzięki dobremu dobraniu pobudzają nas i sprawiają, że czujemy się bardziej pewni siebie.
Osoby pewniejsze wiedzą, czego chcą, najczęściej sięgają po nuty wyraziste, zaznaczające obecność i odważne –
drzewne, orientalne, ostro przyprawowe, kadzidlane, animalistyczne lub
syntetyczne.

Mówi się, że istnieje alfabet zapachów, które działają na ludzką psychikę. Zgadzasz się z tym?
Osobiście nie znam takiego alfabetu. Czy wierzę w działanie aromaterapii? Tak. Bardzo często widzę, że zapach poprawia nastrój, skłania do refleksji, działa przeciwbólowo.

Jakie perfumy – według Ciebie – będą najbardziej pożądane w tym sezonie?
Najważniejszą wskazówkę jaką mogę dać, jest pomyślenie o tym, czym wiosna jest dla nas. Zapachy na wiosnę powinny być ożywiające, energetyzujące, z nutą cytrusów, szampanem, świeżym liściem figi, pięknym kwiatem osmantusa czy soli morskiej.

Polecamy również

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content