Temat zmiany nazwiska wzbudza wiele emocji. Zmienić nazwisko po ślubie czy nie zmienić? Zdania są podzielone, ale większość mężatek przyjmuje nazwisko męża. To nie tylko polska specyfika. Tak jest prawie wszędzie. Obyczaj, który korzeniami sięga średniowiecza, wrósł w naszą kulturę bardzo mocno. W średniowieczu i długo później wyboru nie było, ale teraz mamy trzy możliwości: małżonkowie mogą przyjąć nazwisko partnera. Każdy z nich może pozostać przy swoim dotychczasowym nazwisku. Wreszcie małżonkowie mogą się zdecydować na nazwisko dwuczłonowe. Którą opcję wybrać?

 

tradycja wygrywa

Barbara Kurzeja z Urzędu Stanu Cywilnego w Katowicach, nie ma wątpliwości, że pomimo zmiany mentalności kobiet, to jednak tradycja dalej wygrywa. „Jestem tą szczęściarą, która wykonuje niesamowicie ciekawy zawód. Jestem obecna przy tak ważnych, szczęśliwych decyzjach. Ta dotycząca zmiany nazwiska nie należy do najłatwiejszych. Z moich obserwacji jednak wynika, że znaczna część pań przyjmuje nazwisko wybranka. Jeśli miałabym to ocenić procentowo, to zaledwie 15 procent kobiet pozostaje przy swoim nazwisku” – mówi Barbara Kurzeja.

Zmieniam stan cywilny, nie zmieniam siebie

Dlaczego część kobiet decyduje się pozostać przy swoim nazwisku? Powodów jest wiele. Od, nazwijmy go, tożsamościowym: dlaczego to ja mam zmieniać nazwisko. Przecież zmieniam tylko stan cywilny. Nie staję przez to własnością męża. Ludzie znają mnie od urodzenia pod moim nazwiskiem, dlaczego miałabym je zmieniać. Wychodząc za mąż, nie zmieniam siebie. To moja marka osobista. Pracowałam na nią przez lata.

Nazwisko jako marka osobista

– Jestem osobą publiczną. W moim zawodzie rozpoznawalne nazwisko to “must have”.  By się wybić, by być “klikalna”, by być na fali. Kocham swojego męża najbardziej na świecie, ale od początku sprawę postawiłam jasno. Zmiana nazwiska byłaby najgorszym, co mogłabym sobie zrobić. Lubię swoje nazwisko, doceniam to, co osiągnęłam i w życiu nie zamieniłabym swojego nazwiska, na żadne inne. Dla mnie to jak przekreślenie wszystkiego, co do tej pory zdobyłam. Decyzja była świadoma i jestem sobie za nią wdzięczna. Kim w zasadzie bym była bez swojego nazwiska? Taka zmiana musi być naprawdę dziwna – mówi jedna ze znanych blogerek. 

zmienić nazwisko po ślubie

Tą opcję wybiera większość Polek. Wiele nawet się nad tym nie zastanawia. To dla nich wybór oczywisty. Tak zrobiła babcia, mama, ciocie, siostra. Nie znają nikogo, kto postąpiłby inaczej. Wychodzą z założenia, że przyjęcie nazwiska męża to połączenie absolutne. Tworzenie jedności i wspólnoty małżeńskiej. To dla nich nie tylko poczucie niesamowicie mocnej więzi, ale także siły i przynależności. Jeżeli symbolika ta jest dla nas bardzo ważna,  powinniśmy pozostać wierne sobie i swoim przekonaniom.

Jestem dumna z jego nazwiska

Ania, lat 25, nie wyobraża sobie, że mogłaby nie przyjąć nazwiska męża. Uważa, że byłby to brak szacunku z jej strony. Jest dumna z nazwiska męża.

– Całe życie marzyłam o tej chwili. Od zawsze wiedziałam, że chcę przyjąć nazwisko męża. Poznanie mojego partnera tylko mnie w tym utwierdziło. Teraz czuję, że tworzymy jedność. Dumnie noszę jego nazwisko – mówi Ania.

Te kobiety, które chcą zmienić nazwisko po ślubie uważają też, że tak będzie prościej. Owszem, muszą jednorazowo zmienić dokumenty, ale potem wiele spraw będzie łatwiejszych. No i kwestia dzieci. Jakie miałby mieć nazwisko, gdyby mama została przy swoim. Jak im to wytłumaczyć?

Zmienić nazwisko po ślubie czy nie zmienić? Mamy 3 opcje!
Ostatnio bardzo popularne są nazwiska dwuczłonowe.

złoty środek istnieje

W sytuacji, gdy nie wiemy co robić, słusznym wydaje się być przyjęcie podwójnego nazwiska i to jest opcja zyskująca ostatnio coraz większą popularność. Pozwala zadowolić obie strony. Kobieta nie wymazuje swojej tożsamości, a zaznacza zmianę swojego statusu. Obie strony powinny być zadowolone.

–  Faktycznie zauważalna jest tendencja na dwuczłonowe nazwiska. Wówczas nie odcinamy się od swoich korzeni, jednocześnie zaznaczając istotną zmianę i szacunek dla nowej roli życiowej. Istnieje także opcja przyjęcia nazwiska żony przez mężczyznę. Ja jednak w swojej karierze pamiętam tylko dwa takie przypadki. – mówi Barbara Kurzeja.

Niech to będzie Twoja decyzja

Zmienić nazwisko po ślubie czy nie zmienić, to temat znaczący, czasem drażniący i delikatny, ale przede wszystkim, bardzo indywidualny! Najważniejsze w tym wszystkim jest jedno. Niech to będzie decyzja podjęta w zgodzie z samym sobą. Nasza decyzja. Nie mamy, babci czy przyszłego małżonka. Poza tym, do niektórych rzeczy po prostu trzeba dojrzeć, a przecież zmiany w życiu można dokonać nawet po latach – zmiany nazwiska również!

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content