W życiu każdego z nas istnieją osoby, które inspirują i motywują do działania, nie tylko swoimi słowami, lecz przede wszystkim swoim życiowym przykładem. Jedną z takich niezwykłych jednostek jest Agnieszka Nowakowska, wiceprezeska Zarządu Fundacji “Kobieta Niezależna”. Jest to osoba, która nie tylko odniosła sukces w świecie biznesu, ale także zaangażowała się w misję wspierania kobiet w budowaniu ich niezależności, zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym.

Agnieszka Nowakowska to nie tylko wykształcona inżynier budownictwa, ale przede wszystkim silna i niezależna kobieta, która z sukcesem zarządzała projektami na skalę międzynarodową. Jej życiowym celem stało się jednak nie tylko rozwijanie kompetencji zawodowych, ale także inspirowanie innych kobiet do osiągania swoich marzeń i dbania o swoją niezależność.

W tym wyjątkowym wywiadzie Agnieszka Nowakowska dzieli się swoją historią, wartościami i pasją, które napędzają ją każdego dnia. Opowiada o swojej roli w Fundacji “Kobieta Niezależna”, jej zaangażowaniu w organizację Biegu po Niezależność, oraz przekonuje nas, że każda kobieta jest ważna i może osiągnąć to, o czym marzy, niezależnie od przeciwności losu.

Jeśli jesteście ciekawi, jak Agnieszka Nowakowska łączy sukces zawodowy z życiem rodzinnym, dlaczego bieganie stało się symbolem niezależności, oraz jakie rady ma dla innych kobiet, które dążą do osiągnięcia swoich celów, to zapraszamy do przeczytania tej inspirującej rozmowy. 

Jak Pani wykorzystuje dziś swoją edukację – jest Pani magistrem inżynierem konstrukcji budowlano-inżynieryjnych – w Fundacyjnych działaniach? Czy męski świat, w którym na co dzień się Pani obraca, daje sposobność postawienia stóp mocniej na ziemi?

Na pewno tak. Lata pracy w środowisku męskim mnie wzmocniły i cały czas mnie wzmacniają. W takim środowisku pracy trzeba przecież pokazać, że jest się lepszą, silniejszą, mocniejszą, bardziej efektywną, skuteczną i sprawniejszą. Chociaż tak naprawdę przecież… kobiety takie właśnie są. To środowisko wymaga także dużej pracy ze sobą – trzeba nieustannie pracować nad pewnością siebie, bo jesteśmy często wystawiane na próby. W tym kontekście ważne są według mnie otwartość i zrozumienie dla siebie. Wejście w ten twardy męski świat ułatwiło mi też zdecydowanie dzieciństwo – wychowałam się z trójką braci i siostrą. Męska energia towarzyszyła mi więc od początku, musiałam się do niej przyzwyczaić.

Przeczytaj także: Balet na macie z Karoliną Erdmann

Bieg po Niezależność
Fot: Anna Kajat

Ma Pani też doświadczenie w zarządzaniu dużymi projektami w środowisku międzynarodowym – to doświadczenie zawodowe na pewno jeszcze bardziej Panią wzmocniło.

To prawda, moje obecne doświadczenie bardzo mi pomaga Chciałabym tutaj pokreślić, iż tworzymy w Fundacji społeczność międzynarodową, a każda z nas jest na co dzień aktywna zawodowo. Dlatego zarządzając Fundacją, nierzadko mierzę się z większymi wyzwaniami niż dotychczasowe. Pamiętajmy, że każda z nas pracuje w Fundacji pro bono i ważnym jest, aby dbać o wysoką samo motywację do działania każdej z Wolontariuszek, dbać o ich komfort pracy, czas na regenerację i pielęgnować naszą misję.  

Moje Dziewczyny, bo tak je nazywam, to wspaniałe, mądre, utalentowane Kobiety, które wiedzą, dlaczego są w Fundacji. Zawsze mogę na nie liczyć.

Jest więc Pani kobietą do zadań specjalnych i osobą wielozadaniową – jak Pani godzi role zawodowe z życiem rodzinnym, jako mama i żona? Jak znaleźć równowagę pomiędzy tymi życiowymi rolami?

Z pełną satysfakcją mogę powiedzieć, że skończyłam szkolenie Kamili Rowińskiej – „Maksymalna produktywność”. Zawsze mi się wydawało, że wiele rzeczy udaje mi się pogodzić, ale po tym kursie czuję, że mam w tym zakresie naprawdę supermoce. Ważna według mnie jest jednak nie tylko organizacja, ale też postawa. Trzeba siebie kochać i się zaakceptować. Trzeba też powiedzieć sobie samej: jestem dla siebie najważniejsza. Chciałabym również podkreślić, że mam w tym procesie bardzo duże wsparcie męża, który rozumie, że to, co robię i mój rozwój zawodowy, są dla mnie ważne. Zdaje on sobie sprawę z tego, że Fundacja jest moją misją, widzi, że tym żyję. Według mnie jednak istotne jest także to, żeby wspierać siebie nawzajem. Ważna jest przestrzeń na dostrzeżenie starań drugiej strony. Podobnie rzecz ma się z dziećmi – one także wiedzą, co jest dla mnie ważne, jakie są moje wartości, priorytety i dlaczego podejmuję konkretne działania. Dużo o tym rozmawiamy. Wydaje mi się, że nie każda kobieta hołduje takim postawom w domu. My kobiety wciąż żyjemy w przekonaniu, że nikt nie da sobie w domu rady tak dobrze jak my – nie chcemy, żeby nas wyręczano. „Muszę być w domu, z dziećmi, ugotować obiad, wstawić pranie, spakować dzieci do szkoły„ to bardzo częste słowa, jakie słyszę od kobiet w naszym kraju. A ja powiem tak: szczęśliwa i realizująca się kobieta/mama/żona to szczęśliwa rodzina.

Przeczytaj także: W poszukiwaniu kobiecej mocy

Bieg po niezależność
Fot: Anna Kajat

Czy to także motto Fundacji Kobieta Niezależna, którą Pani współzarządza? Jak Pani widzi misję fundacji we wspieraniu kobiet w życiu zawodowym?

Założycielką Fundacji jest Kamila Rowińska i wspólnie zarządzamy Fundacją. Podstawową misją Fundacji jest edukowanie kobiet, wspieranie ich w samorozwoju i wzmacnianie niezależności mentalnej i finansowej. Chodzi nam przede wszystkim o budowanie niezależności kobiet i ich pewności siebie. To postawa, nad którą pracujemy całe życie – im wyższy poziom w tym zakresie osiągamy, tym bardziej wymagające sytuacje nas spotykają. Pewność siebie nie łączy się, jednakże tylko z wyzwaniami – ona także otwiera przed nami nowe drzwi, pokazuje całe spektrum możliwości. Misją Fundacji jest więc ustawienie kobiet w centrum, uświadomienie im, że są ważne – dla siebie, tu i teraz. Z czasem podmiotowość kobiety, jej istotność jako osoby, staje się naturalnie zauważalna dla innych.

Łamiecie też jako Fundacja istniejące schematy.

Łamiemy przekonanie, że jedynie kobieta może wychować dzieci, że to tylko ona zajmuje się domem, a mężczyzna idzie do pracy. I w tym kontekście przypomniało mi się, jak kiedyś z moim kolegą spotkaliśmy w pracy w weekend i on stwierdził: przyszedłem odpocząć. Smutne jest to, że praca kobiet w domu staje się zauważalna, istotna i trudna, kiedy mężczyzna sam się jej podejmuje, czyż nie?

Oj, tak, urlop rodzicielski przestaje być wówczas postrzegany jak urlop… Fundacja stawia kobietę w centrum – poprzez swoje działania, wzmacnia kobiety w ich codzienności. Jakie wartości są w tych działaniach dla Państwa najważniejsze?

Wszystko to, czym ja kieruję się w pracy Fundacji, wiąże się też nierozerwalnie z moimi wartościami życiowymi. I ja na pierwszym miejscu stawiam zdrowie. Mam tu na myśli dobry sen, relaks, czas dla siebie, czas na pójście do kosmetyczki, czas na regularne badania, wizyty u stomatologa. Ważna jest także aktywność sportowa, pójście na spacer, na rower czy na basen. Kawa z koleżanką jest tak samo ważna, jak wyjście na piwo płci przeciwnej. To wszystko są obszary istotne dla zdrowia kobiety. Zdrowia psychicznego, fizycznego, ale też życia duchowego.

Najpierw zakładamy maseczkę tlenową sobie.

Dokładnie tak – bo jeśli ja jestem zdrowa (fizycznie, psychicznie i duchowo), wszystko w domu działa. Jeśli zaczynam chorować, nagle się okazuje, że działać przestaje.

Przeczytaj także: Współczesna wiara – chrześcijaństwo, buddyzm, hinduizm, ateizm – kto wierzy, w co i dlaczego?

Bieg po Niezależność
Fot: Anna Kajat

Dbamy więc o swoje zdrowie na wielu płaszczyznach. Co dalej?

Kolejno mamy kwestię rozwoju. Wewnętrzne przyzwolenie na to, że będę się rozwijać, pozwala mi wzrastać na wielu polach, budować pewność siebie. Porównałabym kobiecy rozwój do etapów, którymi podążają małe dzieci: raczkowanie, potem nauka chodzenia, pierwsze kroki – coraz pewniejsze a na końcu bieg. W tym procesie dobrze mieć świadomość swoich mocnych stron i tych słabszych, ale przede wszystkim tego, w czym jesteśmy dobre, sprawne i skuteczne. Lepiej skupić się na własnych mocach i nauczyć się traktować słabości jako coś, co nam w rozwoju nie przeszkadza. Rodzina jest dla mnie w tym kontekście osobiście ważnym dopełnieniem, ale uważam, że w tej dziedzinie każda kobieta ma prawo decydować o sobie. Jeśli nie chce zakładać rodziny, ma do tego prawo. Nic nie musi. Decyzje dotyczące życia osobistego należą do nas.

To jest właśnie niezależność.

Niezależność opiera się na zdrowiu i rozwoju. To z kolei podwaliny bezpieczeństwa. I znów wracamy do punktu wyjścia – wszystkie wartości są ze sobą powiązane. Bardzo ważną rolę odgrywa tu też odwaga – trzeba ją w sobie pielęgnować. Wrócę tu do przykładu dziecka – gdyby nie miało ono odwagi stanąć na własnych nogach, całe życie by raczkowało. Za tym idzie więc cała reszta. Harmonię uzyskujemy poprzez zadbanie o każdą z tych przestrzeni, o każdą z wartości. Warto też zaznaczyć, że nasza odwaga, którą każda z nas w sobie ma, jest często tłumiona – świat nie lubi odważnych kobiet, mężczyźni jej nie lubią, a wiedzą, że kobiety są często odważniejsze od nich. Za odwagą idzie naturalnie niezależność.

Kobiety mogą też szukać wsparcia w sobie nawzajem. Fundacja Kobieta Niezależna grupuje kobiety – tworzy społeczność i grupy wsparcia. Jakie korzyści płyną według Pani z takich inicjatyw, szczególnie w kontekście współczesności?

Odniosę się do filmu „Barbie”, którym jestem zachwycona. Jedna z moich koleżanek pięknie podsumowała jego przesłanie – kobiety ładują się wzajemnie w energii kobiecej, a mężczyźni w swoich grupach, w energii męskiej. I bardzo ważne jest zachowanie równowagi w tym zakresie. Uważam, że kobiety powinny się wspierać, bo tylko one tak naprawdę rozumieją, jak trudno być kobietą, jak bardzo jest to wymagające, ile wymaga odwagi. Kobiece społeczności są więc dla mnie kluczowe. Już sama Fundacja jest piękną społecznością. Widzę, jak dziewczyny się niesamowicie rozwijają, jak właśnie w środowisku kobiecym nabierają odwagi, pielęgnują tę energię i w niej wzrastają. Zaczynają od małych rzeczy, a potem stają się coraz odważniejsze. Nasze przesłanie to: zaakceptuj siebie i zobacz, że ta akceptacja promieniuje na zewnątrz.

Porozmawiajmy o planach – jakie są dalsze pomysły na fundacyjne działania?

Chcemy tworzyć kobiece społeczności, które będą się dopingować w rozwoju. Pragniemy pokazywać kobiety, które lokalnie wspierają grupy kobiet. Część tego typu działań prowadzimy online – niektórym kobietom daje to anonimowość, możliwość podglądania nas i spokojnej decyzji o tym, czy chcą też działać. Jeśli chodzi o konkretne wydarzenia, poza naszymi regularnymi, na wrzesień szykujemy projekt dotyczący negocjacji, ruszamy z „Wyzwaniem”. W październiku stawiamy na rozwój, a w listopadzie będziemy mówić o uzależnieniu i współuzależnieniu.

Kiedy zajmiemy się swoją energią, obudzimy w sobie odwagę, możemy wdrożyć w życie Pani życiowe motto: Bój się i rób! No risk, no fun!

Zmiany bywają trudne i wymagające – obawy są normalne. Ważne jest to, żeby działać mimo wszystko, pielęgnować w sobie odwagę. Akceptuję przy tym możliwość porażki. Być może po prostu coś było nie moje? Wyciągam też wnioski. Jedna z uczestniczek naszych spotkań powiedziała coś bardzo ciekawego: Lubię porażki, bo one uczą mnie najwięcej. Porażka to mocne słowo, ale zaakceptowanie jej daje nam możliwość wybrania innej drogi.

Jakie Pani widzi dziś największe przeszkody na drodze ku równouprawnieniu kobiet? Nad czym warto się pochylić?

Moim zdaniem trzeba uświadamiać mężczyzn, że nie jesteśmy dla nich zagrożeniem, że jesteśmy dla nich wsparciem i ich ogromnym potencjałem. To samo warto w zasadzie powiedzieć kobietom – żeby wyszły z innego punktu, zmieniły swoją postawę zarówno w domu, jak i w pracy. Kobiety też muszą być przekonane co do tego, że są równe, mają takie same prawa, również do rozwoju. Wykorzystajmy nasz potencjał i stwórzmy wspólnie coś pięknego. Mamy przykłady takich par – np. Ania i Robert Lewandowscy czy Małgorzata i Radosław Majdan. Każdy z nich realizuje się niezależnie, ale wzajemnie się wspierają. To postawa i piękna inspiracja, które nasza Fundacja chce promować.

Fundacja promuje też niezależność poprzez aktywność fizyczną. Porozmawiajmy o Biegu po Niezależność.

Bieg jest czymś absolutnie wspaniałym, co spotkało się z niezwykle pozytywnym odzewem, również ze strony mężczyzn. Intencją Biegu jest pokazanie, że dla nas niezależność kobiet jest ważna. Mogą w nim wziąć udział wszyscy. Bieg jest formą komunikacji, pokazania: hej, jesteśmy dla was, łączymy się z wami, możesz do nas dołączyć i pomóc innym.

Wiele kobiet z tego, co wiem, zaczęło swoją aktywność fizyczną właśnie od Biegu po Niezależność.

Tak właśnie! Bieganie jest piękną aktywnością, która może być początkiem czegoś ważnego – dzięki niemu rozładowujemy stres, czujemy się szczęśliwsi, często jesteśmy bardziej efektywni, lepiej śpimy, mamy lepszą przemianę materii, no i – co bardzo ważne – pokazujemy, że damy radę.

Bieg jest ułamkiem większego projektu.

To część całorocznego projektu „Wyzwanie” w czasie, którego kształtujemy kobiecą pewność siebie, stawiamy na zmiany, zejście z utartych szlaków. Co ciekawe na przestrzeni ostatnich lat projekt „Wyzwanie” okazał się również interesujący dla mężczyzn, którzy łączą się z kobietami w tej drodze do niezależności.  Zachęcam do udziału. Ruszamy z projektem już w wrześniu.

Nasza rozmowa rozpoczęła się od tego, że bazą naszej pewności siebie jest nasze zdrowie i zatoczyłyśmy pętlę – bo Bieg po Niezależność jest też przecież biegiem po zdrowie. Dlaczego, poza tym warto wziąć udział w tym wydarzeniu?

Uczestnictwo w Biegu po Niezależność to pokazanie, że jest się ważną dla siebie samej, to także wsparcie innych kobiet i skorzystanie z ich energii. Bo razem możemy więcej! Odważmy się i spróbujmy, dajmy sobie szansę. No risk, no fun!

Przeczytaj także: Życie to suma ludzi, których się spotyka – wywiad z Marią Potocką

Bieg po Niezależność
Fot: Anna Kajat

Agnieszka Nowakowska, Dyrektorka sprzedaży i Head of development w międzynarodowej firmie związanej z energią odnawialną. Realizująca się zawodowo mama i żona. Jej przesłaniem życiowym jest dbanie o siebie i swoją kobiecość, zarówno na poziomie fizycznym, jak i mentalnym. Uważa, że każda z nas jest ważna i wyjątkowa. To właśnie to przekonanie skłoniło ją do objęcia roli wiceprezeski Fundacji Kobieta Niezależna.

Fundacja Kobieta Niezależna działa na polu rozwijania kompetencji zawodowych kobiet oraz tworzeniu dla nich lokalnych sieci wsparcia. Wśród jej kluczowych celów są aktywizacja i rozwijanie talentów kobiet oraz zachęcanie do nieustannego rozwoju własnych kompetencji.

UDOSTĘPNIJ

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z Internetu. Zgadzając się, zgadzasz się na użycie plików cookie zgodnie z naszą polityką plików cookie.

Close Popup
Privacy Settings saved!
Ustawienie prywatności

When you visit any web site, it may store or retrieve information on your browser, mostly in the form of cookies. Control your personal Cookie Services here.

These cookies are necessary for the website to function and cannot be switched off in our systems.

Technical Cookies
In order to use this website we use the following technically required cookies
  • wordpress_test_cookie
  • wordpress_logged_in_
  • wordpress_sec

Odrzuć
Zapisz
Zaakceptuj