Ledwo rano otworzysz oczy, a dziecko już czegoś od Ciebie chce. Biegniesz robić śniadanie, później wstawiasz pralkę, próbujesz się ubrać, a już słyszysz, jak lodówka znowu się otwiera. Przecież nie zdążyłaś jeszcze nawet posprzątać po poprzednim karmieniu. W międzyczasie telefon, jakieś sprawy służbowe… i wieszanie prania, aby wstawić już kolejne. Znasz to? Pewnie aż za dobrze. I nieważne czy masz jedno czy trójkę dzieci, nigdy nie jest lekko. Chociaż kochasz je najmocniej na świecie, czasem po prostu masz dość. Jak być mamą i nie zwariować? 

Niekończąca się lista zadań

Bycie mamą to trudna sztuka. Jednak nikt nigdy nie mówił, że będzie łatwo. Czasem z rozrzewnieniem wspominasz czas, kiedy byłaś sama. Kiedy miałaś czas na wino z przyjaciółkami, spontaniczne wyjazdy z ukochanym i na długi wieczór w wannie z książką. Teraz ciągle słyszysz w głowie głosy, które na zmianę brzmią „mamo, chcę jeść” lub „jeszcze muszę poodkurzać”. Lista zadań i bez dzieci zawsze była długa, ale teraz wydaje się nie mieć końca. Prawda jest taka, że nim nastanie południe, ona zamiast się zmniejszyć, tylko się wydłuży. Przy dzieciach ciężko cokolwiek zaplanować, przecież może zdarzyć się wszystko. Dosłownie. Od zbitego kolana po trzydniową gorączkę, która wzięła się znikąd. 

Jak być mamą i nie zwariować?

Na to pytanie próbuje pewnie odpowiedzieć każda mama i to przynajmniej kilka razy dziennie. Jak pogodzić wszystko razem, a w tym wszystkim znaleźć czas dla siebie i dla partnera? Aby nie stracić rozumu i cieszyć się macierzyństwem, redakcja GentleWoman przygotowała poradnik w 5 krokach. 

Przy natłoku tylu obowiązków masz prawo czuć się zmęczona.

Znajdź czas tylko dla siebie

Wyjście do kosmetyczki, na spacer do parku, ulubiona książka na hamaku w ogródku, a może wyjście na drinka z przyjaciółką? Przynajmniej raz w tygodniu zrób coś sama. Bez dzieci. Aby głowa mogła odpocząć od natłoku obowiązków i ciągłych krzyków. Abyś Ty mogła zatęsknić za dziećmi. Samotne wyjście z domu nawet na godzinę czy dwie może naprawdę zdziałać cuda. Nie zaglądaj wtedy do telefonu. Umów się z domownikami, że dzwonią tylko w naprawdę kryzysowej sytuacji. Staraj się wtedy odprężyć i oczyścić głowę. Myśl o wszystkim, tylko nie o tym, co zrobisz jutro na obiad. 

Nie musisz robić wszystkiego 

Prawda jest taka, że „to do list” nigdy się nie kończy. Do tego dochodzą sprawy bieżące, jak sprzątanie zabawek. Ale czy musisz sprzątać je ze środka co 15 minut? Przecież za chwilę będą dokładnie w tym samym miejscu. Spokojnie można zrobić to raz, na koniec dnia. 

Jest też wiele innych zajęć, które spokojnie mogą zaczekać, aż będziesz mieć więcej czasu lub kogoś do pomocy. Odrobina kurzu na półkach jeszcze nikogo nie zabiła. Powinnaś przestać wymyślać sobie dodatkowe zadania i skupić się na tych najważniejszych. Lepiej poświęć ten czas dzieciom, ciesz się macierzyństwem i odrobinę zaszalej.

Deleguj obowiązki

Jeśli już myślisz, że coś koniecznie wymaga zrobienia, a Ty nie masz na to już czasu lub siły, nie bój się powierzać obowiązków innym. Starsze dzieci na pewno mogą pomóc Ci w rozpakowaniu zmywarki czy wyniesieniu śmieci. To samo tyczy się partnera. Odkurzacz nie gryzie, on także nie. To również jego dom i jego dzieci, dlatego powinien uczestniczyć regularnie we wszystkich pracach domowych. Możecie przygotować grafik lub po prostu podzielić obowiązki. Dzięki temu łatwiej będzie Ci znaleźć w tym wszystkim czas tylko dla siebie. 

Twoje dziecko ma nie tylko matkę, ale i ojca, dlatego dzielcie obowiązki tak, abyś znalazła czas tylko dla siebie.

Wielokrotnie wspomina o tym także na swoim blogu trenerka i mama, Marta Stoberska: „Matka potrzebuje czasu bez dziecka. Potrzebuje czasu dla siebie, by naładować baterie i wrócić do psychicznej równowagi a tym samym – być szczęśliwą babką i mamą i…partnerką. Trust me – babcie mają swoje wychowawcze odpały, ale te 2h bajek czy naleśnika z cukrem nie są warte twojej depresji. Ojciec dziecka też super ogarnie – a nawet jeśli będzie robił to najbardziej nieporadnie – dziecku nie stanie się krzywda. Zakładam, że stary nie wyjdzie z noworodkiem na rower albo nie skoczy ze spadochronem w tandemie z 6 latkiem, kiedy ty wyjdziesz na paznokcie i lunch (…)”

Nie bój się prosić o pomoc

Skoro już wiesz, że nie musisz robić wszystkiego, a co więcej, spokojnie możesz delegować obowiązki, to powinnaś również wiedzieć o tym, że możesz prosić o pomoc. Nie bój się tego robić. Nie jesteś sama. Wiele mam ma z tym problem. Dlaczego? Bo myślą, że są niezastąpione. Bo uważają, że wszystko zrobią najlepiej. 

Możecie również zamówić firmę lub wynająć osobę, która raz w miesiącu lub częściej wysprząta całe mieszkanie. Dzięki temu Ty odpoczniesz i spędzisz czas z rodziną. Niewątpliwym plusem takiej usługi jest jeszcze fakt, że w końcu w domu będą posprzątane porządnie wszystkie te miejsca, do których z reguły się nie zagląda, bo się o tym zapomina lub najzwyczajniej w świecie nie ma na to czasu. 

Marta Stoberska na swoim blogu pisze także o tym, jak ważne jest proszenie o pomoc: „Samej na początku macierzyńskiej drogi wydawało mi się, że sama wszystko ogarnę, że przecież to TYLKO KWESTIA ORGANIZACJI! Praca, rozkręcanie laktacji, zdrowe żywienie, treningi, anielska cierpliwość do maluszka, posprzątana chata, czysty kibel i…najgorsze – niedopuszczanie pomocy. Nawet kiedy ryjesz twarzą o panele. I jesteś coraz mniej cierpliwa. I coraz szybciej popadasz w złość. I zaczynasz być tak zmęczona, że po kolei zawalasz wszystko to, co sobie założyłaś, ale nie odpoczniesz – bo kto ZAJMIE SIĘ DZIECKIEM? Kto zajmie się tak dobrze – jak ty – chciałoby się dopowiedzieć (…)”

Rób to, co kochasz

W tym wszystkich znajdź coś, co kochasz i rób to. Może to treningi w domowym zaciszu, może malowanie, a może medytacja. Spróbuj zarazić swoją pasją również dzieci. Dzięki temu spędzicie czas razem, a przy tym będziecie się świetnie bawić. Robienie razem tego, co sprawia Ci przyjemność sprawi, że sama również odsapniesz od trudów macierzyństwa, a poświęcisz czas na swoje pasje. Pamiętaj, że nie musisz tak naprawdę z niczego rezygnować. Wystarczy trochę inwencji twórczej.

Wspólne zajęcia sportowe sprawią, że będziecie się świetnie bawić i jednocześnie spędzicie czas w rodzinnym gronie.

Szczęśliwa mama, szczęśliwe dziecko

Mówi się, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Dlatego tak ważne jest to, abyś w macierzyństwie czuła się spełniona, ale i miała czas tylko dla siebie. Każdy go przecież potrzebuje. Wtedy i Twoja głowa i ciało będą mieć czas na regenerację i nabranie dystansu do wszystkiego. 

Jeśli będziesz wypoczęta i przede wszystkim zrelaksowana, staniesz się bardziej wydajna i nie zwariujesz. A przecież podróż przez życie z dziećmi dopiero się rozkręca. Zapnij więc pas i ruszaj przed siebie! Jesteś GentleWoman, dasz radę. Nie zapominaj o tym. 

UDOSTĘPNIJ

2 thoughts on “Jak być mamą i nie zwariować? Poradnik w 5 krokach 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content