Zakupowy szlak – Londyn

Zakupowy szlak – Londyn” to kolejny artykuł należący do cyklu o tym samym tytule. Tym razem zabierzemy Cię w podróż po stolicy Wielkiej Brytanii. Jeśli szukasz wyjątkowego miejsca, gdzie mieszają się różne style i kultury, to trafiłaś idealnie. Londyn to nie tylko znane sieciówki, takie jak Primark czy Zara, ale również kolebka wielkich domów mody. Sprawdź sama!

 

Oxford Street dla przedsiębiorczych

Amerykański przedsiębiorca, Harry Gordon Selfridge, ma już za sobą prawie trzydziestoletnie doświadczenie w największym domu handlowym w Chicago – Marshall Field, gdzie zaczynał układając produkty na półkach. Na Oxford Street, która w 1909 roku znajdowała się na przedmieściach Londynu, otwiera dom towarowy, w którym z założenia zakupy mają być dla kobiet tak samo ekscytujące jak seks.

Niecodzienne podejście do prowadzenia londyńskiego domu towarowego, widać na pierwszy rzut oka. Witryny sklepowe od samego początku aranżowali najwybitniejsi dekoratorzy, dając początek technice tzw. visual merchandisingu. W serialowych perypetiach Pana Selfridge, jego współpracownik Monsieur Leclair wyjaśnia:

„Nie ozdabiam kobiet jak projektanci, ozdabiam przestrzeń, każda witryna w Selfridge, będzie jak obraz, patrząc na nie, ludzie wyobrażać sobie będą siebie w historii, którą opowiadam. Może w witrynie będzie przystojny mężczyzna i jego piękna dama, na która będzie patrzył z namiętnością. Może wybierają się na przejażdżkę.

– Umieści pan samochód na witrynie?

– Tak, dlaczego nie?”.

Zakupowy szlak - londyn
Majestatyczny budynek sklepu Selfridges jest perłą Oxford Street

Przedsiębiorczy Amerykanin był mistrzem reklamy. Wprowadził w życie hasło „Zakupy w Selfridges: przyjemność – rozrywka – wytchnienie”, tworząc tym samym nie tyle miejsce, ile lifestyle. Na ulotkach informował „Everyone’s welcome!”.  A reklamował się przede wszystkim na ulotkach sufrażystek, które na początku XX wieku walczyły o prawa kobiet w Londynie. Harry Gordon Selfridge sympatyzował z tym środowiskiem, udostępniając przestrzenie Selfridges na spotkania kobiet oraz ubierając je w białe sukienki, dzięki którym zadawały szyku i wyglądały schludnie. Centra handlowe, takie jak Selfridges, to nie tylko świątynie zakupów, które wpisują się w modową mapę miast, ale także miejsca, które zachwycają estetyką oraz historią, którą tworzą.

Intuicja zamiast kompasu

Statystyki podają, że o wiele lepiej globalnie połączonym miastem jest Londyn aniżeli chociażby Paryż (A.T. Kearney, 2016). Te miasta dzieli nie tylko kanał La Manche, ale także modowe DNA, którego początków można upatrywać się w pierwszych centrach handlowych – ich historie mogą intrygować bardziej niż niejedna książka. 

Londyn to kierunek, który powinny obrać osoby, które chcą być wabione zapachem orientalnych potraw w China Town, są zaintrygowane wielokulturowy tyglem, a gwarne puby na każdym rogu tylko zachęcają je do przedłużenia nocy. Niezdecydowani powinni jednak kierować się intuicją – zarówno w podróżach, jak i przy odświeżaniu garderoby w europejskich stolicach.

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content