Luty, miesiąc tradycyjnie zawłaszczony przez marketing serc i czerwieni, w roku 2026 przynosi fascynujące przesunięcie w kulturalnym paradygmacie. Przez dekady polska publiczność, a w szczególności kobiety, do których kierowany był główny nurt walentynkowej oferty, przyzwyczajana była do narracji lekkich, łatwych i przyjemnych. Komedia romantyczna, ze swoimi przewidywalnymi schematami i obowiązkowym happy endem, stanowiła bezpieczną przystań. Jednakże, obserwując repertuar kinowy I kwartału 2026 roku oraz nastroje społeczne, dostrzec można wyraźny zwrot ku treściom bardziej wymagającym. Dla czytelniczki GentleWoman Polska, kobiety poszukującej w kulturze nie tylko eskapizmu, ale i lustra dla własnych doświadczeń tegoroczne Walentynki stają się okazją do redefinicji pojęcia “filmowej randki”. Nie szukamy już tylko potwierdzenia, że “miłość wszystko zwycięży”. Szukamy opowieści o tym, jak miłość, lojalność i zaufanie funkcjonują w świecie zdominowanym przez technologię, presję sukcesu i płynną tożsamość. W tę właśnie lukę, z energią debiutanta, wchodzi film “Chcę Więcej” w reżyserii Damiana Matyasika. W rolach głównych występują Julia Wieniawa i Maciej Musiałowski jako uwielbiany duet młodego pokolenia, a ich ekranowa chemia splata się z opowieścią o lojalności, chciwości i poświęceniu.

Spis treści:

Zmierzch ery komedii romantycznej i narodziny “smart-entertainment”

Główny bohater Marcin (Maciej Musiałowski) to pozornie pewny siebie chłopak, „rozdarty między beztroskim podejściem do życia, a nieuchronną dorosłością”. Kiedy dowiaduje się, że ojciec jego ukochanej Hani (Julia Wieniawa) potrzebuje astronomicznej kwoty 6 milionów złotych na ratującą życie terapię, decyduje się na ryzykowny krok. Razem z Hanią i paczką przyjaciół zanurza się w świat cyberprzestępczości, wykorzystując oszustwo „na podszywacza”, w mediach społecznościowych podszywają się pod znajomych ofiar i wyłudzają kody BLIK. Ich plan szybko zaczyna przynosić ogromne zyski, w rzeczywistości pierwowzór tej historii wyłudził łącznie ponad 200 milionów złotych i oszukał tysiące osób. Z początku cel Marcina wydaje się szlachetny – chce ratować życie bliskiej osoby – jednak łatwe pieniądze i adrenalina związana z przekrętem stopniowo go uzależniają. Początkowa intencja schodzi na drugi plan: w chłopaku rodzi się żądza władzy i bogactwa, a granica między dobrem a złem zaczyna się zacierać. Miłość i lojalność zostają wystawione na największą próbę, gdyż bohater, szukając uznania w oczach ukochanej, zapomina o tym, co naprawdę ważne. Fabuła balansuje między dramatem a sensacją, „trochę dramat, trochę film miłosny, trochę gangsterki” jak ujął to jeden z recenzentów. Co istotne, scenariusz filmu powstał w oparciu o autentyczne akta sprawy prawdziwego chłopaka z Katowic, który dokonał oszustwa. Reżyser Damian Matyasik przyznaje: „To jego prawdziwa historia, a wszystko, co widzimy w filmie, wydarzyło się naprawdę”. Ta świadomość dodaje filmowi dodatkowej głębi, oglądamy opowieść o zbrodni zrodzonej z desperacji, gdyż chodzi o życie ojca bohaterki, którą gra Wieniawa, która wydarzyła się tuż obok nas, we współczesnej Polsce.

Piotr Stramowski
Walentynkowe kino z kobiecą duszą - film „Chcę więcej” to opowieść o miłości i cyberprzestępstwie na ekranie. 9

Analiza trendów kinowych wskazuje, że klasyczny “rom-com” przestaje być domyślnym wyborem na walentynkowy lub weekendowy wieczór. Współczesne kino środka, aspirujące do miana “smart-entertainment”, oferuje dla widzów poszukujących nostalgii coś więcej. Widzowie oczekują produkcji, które po seansie sprowokują do dyskusji, które zostaną w głowie dłużej niż czas potrzebny na zjedzenie popcornu. “Chcę Więcej” to modelowy przykład tego nurtu. To film, który łączy w sobie cechy kina gatunkowego (sensacja, dramat) z analizą socjologiczną, nie tracąc przy tym nic ze swojego rozrywkowego charakteru. Zamiast cukierkowej wizji relacji, otrzymujemy obraz dynamiczny, momentami brutalny, ale zawsze autentyczny. To kino, które rozumie, że współczesna miłość często rodzi się i umiera w świetle ekranów smartfonów, a zaufanie jest walutą bardziej niestabilną niż kryptowaluty.

Walentynki w cyfrowych czasach

Dlaczego film o cyberprzestępczości i gamingu jest dobrą propozycją na Walentynki lub weekendowy wieczór? Odpowiedź leży w naturze współczesnych relacji. Żyjemy w czasach, w których granica między “ja” wirtualnym, a “ja” realnym uległa zatarciu. Tematyka filmu jakim są oszustwa internetowe, phishing, kradzież tożsamości dotyka lęków, które są bliskie każdemu z nas. Wspólne przeżywanie napięcia w kinie, konfrontacja z zagrożeniami, które czyhają tuż za rogiem cyfrowej rzeczywistości, może być doświadczeniem znacznie bardziej zbliżającym niż oglądanie kolejnej pary całującej się w deszczu. Wybór “Chcę Więcej” to sygnał, że interesuje nas świat tu i teraz. To także dowód na to, że polskie kino potrafi diagnozować rzeczywistość równie trafnie, co produkcje zachodnie, ubierając trudne tematy w atrakcyjną, wizualną formę. Dla par, seans ten będzie doskonałym pretekstem do rozmowy o granicach prywatności, o zaufaniu w związku i o tym, jak bardzo nasze cyfrowe ślady definiują to, kim jesteśmy.

Julia Wieniawa w studio
Julia Wieniawa w studio

Czego szukamy na wielkim ekranie?

Redakcja GentleWoman zawsze stawiała na promowanie kobiecych postaw sprawczych i niezależnych. W kontekście kina oznacza to poszukiwanie bohaterek, które nie są jedynie tłem dla męskich protagonistów. Julia Wieniawa w filmie “Chcę Więcej” kreuje postać, która wpisuje się w ten archetyp, choć w sposób nieoczywisty. Nie jest to postać krystaliczna. To kobieta uwikłana, podejmująca trudne, czasem moralnie dwuznaczne decyzje, ale zawsze podmiotowa. Swoją filmową postacią Hani pokazuje, że pieniądze to nie wszystko. 

Współczesna kobieta idzie do kina, by zobaczyć prawdę o ambicjach, lękach i sile. “Chcę Więcej”, mimo że osadzone w specyficznym środowisku graczy i hakerów, jest uniwersalną opowieścią o pragnieniu “czegoś więcej”, sukcesu, pieniędzy, uznania. To pragnienie, które napędza wiele karier, ale które bez odpowiedniego kompasu moralnego może prowadzić na manowce. Film ten staje się więc lustrem dla pokolenia młodych dziewczyn i kobiet, które codziennie balansują między „byciem online” a „byciem offline”.

Julia Wieniawa i Maciej Musiałowski w filmie
Julia Wieniawa i Maciej Musiałowski w filmie

Anatomia i fenomen filmu „Chcę Więcej”

“Chcę Więcej” nie jest filmem, który pojawił się znikąd. To produkcja osadzona w konkretnym kontekście kulturowym i realizacyjnym. Reżyser Damian Matyasik, debiutujący w pełnym metrażu, wnosi do polskiego kina nową energię, wynikającą z jego osobistych doświadczeń w świecie e-sportu. To autentyzm jest największą siłą tego obrazu. Historia opowiedziana w filmie czerpie inspirację z prawdziwych wydarzeń. Opowieść koncentruje się wokół grupy młodych ludzi z Katowic, którzy wkraczają w niebezpieczny świat cyberprzestępczości. Nie są to jednak stereotypowi gangsterzy w dresach. To przedstawiciele Pokolenia Z, są bystrzy, technologicznie biegli, ambitni. Ich bronią nie jest kij bejsbolowy, ale wykradziony kod BLIK. Tytułowe “Chcę więcej” jest mottem, które popycha bohaterów do przekraczania kolejnych granic. Zaczyna się niewinnie, od chęci zdobycia pieniędzy na kosztowne leczenie. Jednak mechanizm zbrodni wciąga. Film precyzyjnie pokazuje proces degrengolady moralnej, w którym lojalność wobec przyjaciół zderza się z chciwością. Dla widza jest to film, w którym stawką jest nie tylko wolność, ale i dusza.

Chcę Więcej Maciej Musiałowski
Chcę Więcej Maciej Musiałowski

Gatunkowa hybryda, dramat “coming-of-age” w szatach filmu sensacyjnego

Krytycy i widzowie zwracają uwagę na unikalny styl filmu. “Chcę Więcej” to hybryda. Z jednej strony mamy elementy klasycznego dramatu o dojrzewaniu, w którym młodzi ludzie muszą skonfrontować swoje marzenia z rzeczywistością. Z drugiej strony film czerpie garściami z estetyki neo-noir i cyberpunka. Ciemne zaułki miasta mieszają się z neonowym blaskiem monitorów. Ta dwoistość jest kluczem do zrozumienia atmosfery filmu. Reżyser Damian Matyasik przyznaje się do inspiracji kinem Davida Finchera, w szczególności “Social Network”. Podobnie jak w dziele Finchera, tutaj również napięcie budowane jest nie przez wybuchy, ale przez rytm, montaż i dźwięk.

Scenariusz pisany przez życie: prawda o “BLIK-u” i phishingu

Warto zwrócić uwagę na edukacyjny, choć nienachalny, aspekt produkcji. Film demitologizuje cyberprzestępczość, pokazując mechanizmy stojące za popularnymi oszustwami, takimi jak wyłudzenia „kodów BLIK”. Julia Wieniawa w materiałach promocyjnych podkreśla, że zrozumienie tych zagrożeń jest kluczowe dla bezpieczeństwa w sieci. Film pokazuje, jak łatwo paść ofiarą manipulacji socjotechnicznej. Oglądając działania bohaterów „od kuchni”, zyskujemy perspektywę, która może uchronić nas przed realnym zagrożeniem. To rzadki przypadek, w którym kino rozrywkowe pełni tak ważną funkcję społeczną. Szczerze mówiąc, BLIK nie jest tu istotny, gdyż realny problem oszustw w internecie, co prezentuje film to jest łatwość, z jaką przestępcy mogą przejąć hasło lub cudze konto w serwisach społecznościowych.

Obsada i kreacje aktorskie, Julia Wieniawa, Maciej Musiałowski, Jan Frycz, Piotr Stramowski, Boberek, Bluszcz, Cyrwus i inni

Siłą każdego filmu, szczególnie tak skonstruowanego, są aktorzy. W przypadku “Chcę Więcej”, casting okazał się strzałem w dziesiątkę. Twórcom udało się zgromadzić na planie najciekawsze twarze młodego pokolenia polskiego kina.

Bohaterka “Hania, Julia Wieniawa od lat funkcjonuje w polskim show-biznesie jako ikona stylu, influencerka i aktorka kojarzona z lżejszym repertuarem. Jednak w “Chcę Więcej” dokonuje spektakularnej wtyczki. Widzowie i krytycy są zgodni: jej kreacja jest naturalna, dojrzała i pozbawiona manieryzmów. Wieniawa zrzuca maskę celebrytki, by wejść w buty dziewczyny uwikłanej w spiralę kłamstw. Jej bohaterka to postać wielowymiarowa. Nie jest to typowa “dziewczyna gangstera”, która jedynie towarzyszy męskiemu bohaterowi. Wieniawa gra subtelnie, widać w niej ewolucję, jaką przeszła od czasu swoich pierwszych ról.

„Marcin Woźniacki”, Maciej Musiałowski (znany m.in. z “Sali Samobójców. Hejter”) wyrasta na jednego z najważniejszych aktorów swojego pokolenia. W “Chcę Więcej” potwierdza swoją klasę. Jego rola oceniana jest jako “wyrazista” i “cudowna”. Musiałowski ma rzadki dar portretowania postaci wewnętrznie pękniętych, balansujących na granicy geniuszu i szaleństwa. Jego bohater to intelektualne centrum grupy. To on planuje, kalkuluje, ale też on ponosi największy ciężar emocjonalny. Musiałowski doskonale oddaje dramat, który ulega pokusie pójścia na skróty. Jego gra jest pełna niuansów, w jednej scenie jest chłodnym kalkulatorem, w ostatniej przerażonym chłopcem, który zrozumiał, że zaszedł za daleko.

Chemia ekranowa i dynamika relacji: Wieniawa, Musiałowski, Sebastian Dela jako “Tomasz Słomka”

Film to jednak nie tylko solowe występy, ale przede wszystkim relacje. Recenzje podkreślają niezwykłą chemię między Wieniawą, a Musiałowskim. Ich duet jest elektryzujący. To nie jest prosta relacja romantyczna, a skomplikowany układ zależności i lęku. Do tego duetu dołącza Sebastian Dela, który wnosi do filmu surową, analityczną, męską energię. Relacja między jego postacią a bohaterem Musiałowskiego opisywana jest jako “silna i wiarygodna”, stanowiąca jeden z filarów fabuły. Dynamika trójkąta (niekoniecznie miłosnego) napędza historię. Obserwowanie, jak przyjaźń poddawana jest próbie w obliczu wielkich pieniędzy i zagrożenia policyjnego, stanowi emocjonalne jądro filmu. Sebastian Dela jako przyjaciel-haker, młody aktor nominowany niedawno do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego, który „pozostając na drugim planie, zagarnia dla siebie ważną przestrzeń”.

Warto dodać, że film może pochwalić się także znakomitą obsadą drugoplanową. Pojawiają się uznani aktorzy, tacy jak Jan Frycz (jako emerytowany gangster), Piotr Stramowski (prawnik obyty w półświatku), Jarosław Boberek (prokurator) czy Przemysław Bluszcz w roli ojca Hani. Choć ich epizody są krótkie, wnoszą autentyczność i wzbogacają tło historii. Tak mocna obsada gwarantuje, że nawet jeśli scenariusz momentami zwalnia tempo, na ekranie zawsze znajdzie się ktoś, kto przykuje naszą uwagę.

Rezyser Damian Matyasik i producent muzyczny Maciej Zieliński
Rezyser Damian Matyasik i producnet muzyczny Maciej Zieliński

Estetyka i brzmienie Katowic jako polskie “Night City”

“Chcę Więcej” to film, który wyróżnia się na tle polskiej produkcji dbałością o stronę wizualną. Decyzja o osadzeniu akcji w Katowicach okazała się trafiona. Katowice w obiektywie twórców nie są szarym, górniczym miastem z przeszłości. To metropolia przyszłości. 90% zdjęć zrealizowano w tym mieście, wykorzystując jego unikalną architekturę: kosmiczny katowicki spodek, nowoczesne biurowce KTW, Strefę Kultury. Miasto staje się pełnoprawnym bohaterem filmu – chłodnym, neonowym, dusznym, ale i fascynującym. Nocne dronowe zdjęcia miasta, odbicia świateł wszystko to buduje klimat tajemnicy i zagrożenia. Dla widza zmęczonego „warszawocentryzmem” polskiego kina, Katowice oferują świeżość i nową jakość wizualną. To Polska, która wygląda jak światowe metropolie, co doskonale koresponduje z tematyką globalnej sieci i cyberprzestępczości.

“Soundtrack filmu”, elektroniczna symfonia Macieja Zielińskiego

Warstwa dźwiękowa filmu zasługuje na osobny akapit. Muzyka skomponowana przez Macieja Zielińskiego (we współpracy z reżyserem) jest pulsującym sercem produkcji. To nowoczesna elektronika, która nie boi się mocnych bitów i ambientowych przestrzeni. Soundtrack nie tylko ilustruje akcję, ale ją napędza. Recenzje wskazują na znakomite wykorzystanie utworów licencjonowanych (m.in. “Big City Life” czy utwory artysty Sariusa) oraz oryginalnej ścieżki dźwiękowej, która momentami “dudni” i wgniata w fotel. W kinie z dobrym nagłośnieniem, muzyka ta staje się fizycznym doświadczeniem. To jeden z tych filmów, w których cisza jest rzadkością, a dźwięk buduje napięcie równie skutecznie, co obraz. Co więcej, co w polskim kinie bywa bolączką, to dialogi są dobrze słyszalne na tle dźwięków oraz muzyki, co z pewnością ucieszy widzów zmęczonych ciągłym wytężaniem słuchu. Od strony estetycznej film prezentuje się więc bardzo solidnie, łącząc nowoczesny styl z dbałością o detale, co dobrze wpisuje się we wrażliwość kobiet ceniących jakość z ekranu i muzyki równie mocno jak dobrą historię.

Sebastian Dela Chcę Więcej
Sebastian Dela Chcę Więcej

Kontekst społeczny: o czym milczymy, scrollując

“Chcę Więcej” to film de facto rozrywkowy, ale osadzony na fundamencie socjologicznym. Film Damiana Matyasika jest gorzką diagnozą współczesnej kultury sukcesu (tzw. “hustle culture”). Wątek edukacyjny filmu jest nie do przecenienia. W dobie, gdy nasze życie przeniosło się do sieci, świadomość zagrożeń jest kluczowa. Film pokazuje, że ofiarą cyberprzestępstwa może stać się każdy, nie tylko naiwny senior, ale i bystry młody człowiek. Metody wyłudzeń stają się coraz doskonalsze. “Chcę Więcej” uświadamia, że w cyfrowym świecie nie można ufać nikomu i niczemu na słowo. To ważny głos w dyskusji o cyfrowej higienie i bezpieczeństwie. Wprowadzenie wątków e-sportowych to ukłon w stronę gigantycznej społeczności graczy. Film pokazuje gaming nie jako zabawę, ale jako profesjonalny biznes, w którym krążą pieniądze (główny bohater jest trenerem gier) i wielkie emocje. Reżyser, wywodzący się z tego środowiska, dba o wiarygodność detali. Dla widzów spoza “bańki gamingowej” może to być ciekawą podróżą do świata, który zazwyczaj pozostaje hermetyczny.

Krajobraz kinowy 2026 i kondycja polskiego kina

Rok 2026 zastaje polskie kino w doskonałej kondycji. Sukcesy filmów takich jak “Dom dobry”, “Vinci 2” czy “Teściowe” pokazały, że polscy widzowie chcą oglądać rodzime produkcje. “Chcę Więcej” wpisuje się w ten trend, oferując jakość realizacyjną na poziomie europejskim. Polskie kino przestało mieć kompleksy. Twórcy nie boją się sięgać po gatunki do tej pory zarezerwowane dla Hollywood, a “Chcę Więcej” jest tego najlepszym dowodem. Jako redakcja GentleWoman Polska, z pełnym przekonaniem rekomendujemy “Chcę Więcej” jako wybór na weekendowy wieczór. Nie jest to “kolejna polska komedia”, o której zapomnisz godzinę po wyjściu z kina. Zamiast banalnych wyznań, ten film sprowokuje Was do dyskusji o zaufaniu, technologii i granicach, których nie warto przekraczać. To “smart-randka” w najlepszym wydaniu. W świecie, w którym wszyscy chcą “więcej”, ten film przypomina, że czasami warto chcieć “mądrzej”. Idźcie do kina, dajcie się porwać i sprawdźcie, czy Wasze hasła do konta są na pewno bezpieczne.

Katowice nocą - kadr z filmu Chcę Więcej
Walentynkowe kino z kobiecą duszą - film „Chcę więcej” to opowieść o miłości i cyberprzestępstwie na ekranie. 10

Czy warto zobaczyć film „Chcę więcej”?

Dla widzów poszukujących w kinie emocji, estetyki i tematu do przemyśleń, „Chcę więcej” wydaje się propozycją godną uwagi. To film, który łączy kobiecą perspektywę bohaterki granej przez Julię Wieniawę i wrażliwość wyrażającą się w skupieniu na uczuciach, relacjach i moralnych wyborach. W okresie Walentynek może okazać się idealnym wyborem dla par szukających czegoś innego niż kolejna komedia romantyczna, ale także dla przyjaciółek, które po seansie chcą podyskutować o poważniejszych sprawach. Obiektywnie patrząc, film Damiana Matyasika to ciekawy głos młodego pokolenia w polskim kinie: ambitny debiut oparty na prawdziwej historii, która wzbudza zarówno zachwyt, jak i refleksję nad ceną, jaką można zapłacić za pragnienie „więcej”. Oczywiście, jeśli ktoś oczekuje czystej sensacji czy zawrotnego akcyjniaka, może być zaskoczony spokojniejszym tempem i psychologicznym rysem „Chcę więcej”. Jednak dla tych, którzy cenią sobie filmową różnorodność gatunków, budowane ekspozycje na aktorów i historie z życia wzięte, będzie to powiew świeżości. GentleWoman Polska rekomenduje ten tytuł jako film wart pójścia do kina, który dostarcza rozrywki, ale i skłania do przemyśleń o granicach miłości, lojalności i moralności. W świecie, w którym często chcemy więcej, pieniędzy, sukcesów i wrażeń, film Matyasika stawia pytanie, jaką cenę ma nasze «więcej» i czy jesteśmy gotowi ją zapłacić.

Julia Wieniawa i Maciej Musiałowski w kinie
Julia Wieniawa i Maciej Musiałowski w kinie

Źródła: W tekście wykorzystano materiały z serwisów Filmweb, PPE.pl, Interia.pl, Glamour.pl oraz wypowiedzi twórców i recenzje cytowane za powyższymi źródłami.

Cytaty i źródła, LINKI:

  1. Zobacz zwiastun filmu CHCĘ WIĘCEJ z Julią Wieniawą i Maciejem …, otwierano: lutego 5, 2026, https://pr.kinoswiat.pl/436534-zobacz-zwiastun-filmu-chce-wiecej-z-julia-wieniawa-i-maciejem-musialowskim-w-rolach-glownych
  2. Miłość, kłamstwa i oszustwo” | Historia z Katowic – konferencja w Kinie Kosmos – YouTube, otwierano: lutego 5, 2026, https://www.youtube.com/watch?v=mDUOF10b114
  3. Muzyka, która opowiada historię – kulisy powstawania ścieżki dźwiękowej filmu Chcę Więcej, otwierano: lutego 5, 2026, https://www.youtube.com/watch?v=yMXSuySCaUo
  4. Wywiad z reżyserem Damian Matyasik https://www.wirtualnemedia.pl/rezyser-chce-wiecej-interesuje-mnie-kino-ktore-wciaga-ale-nie-glaszcze-widza-po-glowie,7247898963589312a
  5. Konferencja prasowa – Piotr Chodak https://www.youtube.com/watch?v=mDUOF10b114
UDOSTĘPNIJ

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z Internetu. Zgadzając się, zgadzasz się na użycie plików cookie zgodnie z naszą polityką plików cookie.

Close Popup
Privacy Settings saved!
Ustawienie prywatności

When you visit any web site, it may store or retrieve information on your browser, mostly in the form of cookies. Control your personal Cookie Services here.

These cookies are necessary for the website to function and cannot be switched off in our systems.

Technical Cookies
In order to use this website we use the following technically required cookies
  • wordpress_test_cookie
  • wordpress_logged_in_
  • wordpress_sec

Odrzuć
Zapisz
Zaakceptuj