W dzisiejszych czasach tatuaż stał się coraz popularniejszą metodą na wyrażenie siebie, swoich emocji, przeżyć i naszej historii. Dla wielu kobiet ma on również szczególne znaczenie, za którym może kryć się wielka miłość, niezapomniane wakacje lub talizman na szczęście. Jednak historia tatuażu sięga znacznie dalej, a on sam ma wyjątkowe społeczno-kulturowe znaczenie. Wówczas rysunek na skórze przestaje być już tylko ozdobą, a staje się znakiem szczególnym, z którym niektórym do dziś jest ciężko żyć.

Spis treści:

Skąd się wzięła nazwa „tattoo”?

Nazwa tatuażu wywodzi się z języka tahitańskiego. Słowo „tatau” oznaczało „znak”. Przez setki lat nazwa ta ulegała jednak modyfikacji. Można więc znaleźć między innymi hieroglif, signum, piguage czy tattow. Rozpowszechnił ją w 1769 roku podróżnik James Cook, który z jednej ze swoich podróży przywiózł do Londynu wytatuowanego Polinezyjczyka. Wówczas zaczęto używać formy „tattow”, która z czasem przybrała formę „tattoo”. Właśnie wtedy pojawiła się moda na tatuowanie, która powoli rozprzestrzeniała się po całej Europie. 

Tatuator nie od zawsze był artystą

Dziś osoby tworzące niezwykłe rysunki na skórze uznawani są niewątpliwie za artystów, ale nie zawsze tak było. Przez tysiące lat tatuaże wykonywali jedynie lekarze i szamani, którzy wierzyli w ich magiczną moc uzdrawiania lub ochrony przed złem. Pierwsi tatuatorzy, których zadaniem było stricte ozdabianie ciała pojawili się wraz z popularyzacją tego trendu w Europie. Najczęściej byli to marynarze, którzy uczyli się tej niezwykłej techniki od ludów zamieszkujących m.in. wspomnianą wcześniej Polinezję czy Japonię. 

Historia tatuażu

Przeprowadzane od setek lat badania dowodzą, że ludzie od zawsze starali się upiększać swoje ciała poprzez nanoszenie na nie rysunków. Pierwsze tatuaże powstawały już w czasach prehistorycznych, na co dowodem może być ciało znalezione pod lodowcem pochodzące prawdopodobnie sprzed 5300 lat. Naukowcy odkryli na nim malunki wykonane naturalnym barwnikiem. Człowiek chciał więc nosić na skórze rysunki od bardzo dawna. Jednak tatoo pełnił funkcję nie tylko estetyczną.

Lecznicze działanie tatuażu

Podejrzewano, że zostały one wykonane w celach leczniczych, a wykonywali je lekarze. Wiele plemion żyjących przed naszą erą uważało bowiem, że naznaczenie ciała specjalnym rysunkami sprawi, że uchronią się oni przed działaniem złych duchów. Kobiety z Ainu ozdabiały więc skórę wokół ust, ponieważ wierzyły, że duchy właśnie poprzez usta dostają się do ich ciał. Źródła podają, że takie tatuaże wykonywane już u 6-letnich dziewczynek. Wówczas tatoo był rodzajem talizmanu i był sprowadzony na ziemię przez „matkę przodków” Ajnu, młodszą siostrę Boga Stwórcy.

Jednak leczniczych działań tatuaży można szukać również w latach późniejszych. W Sudanie używano ich jako szczepionek. Wraz z tuszem pod skórę wprowadzane były specjalne mieszanki ziół, które miały za zadanie uchronić dzieci przed wirusami. Miały one naturalnie podnieść ich odporność. W ludach berberyjskich natomiast specjalnie znakowano blizny, guzy i znamiona. Wierzono, że dzięki temu nie przedostaną się dalej, a choroba zostanie zatrzymana. W innych zaś wykonywano tatuaże w miejscach uznawanych za punkty akupunktury.

Znaczenie tatuażu

Nie tylko skład tuszu, ale również użyty symbol miał za zadanie ochronić jego właściciela. Jeden z najstarszych rysunek na skórze przedstawiał wizerunek Boga Słońca i odkryto go na mumii pochodzącej sprzed 4 tysięcy lat. Najprawdopodobniej igła, którą został naniesiony na skórę była wykonana z ostrej kości słoniowej. Badacze podejrzewają, że nie wszyscy Egipcjanie mogli sobie pozwolić na taki talizman, tatuowano tylko wybrane kobiety. Najczęściej były to Egipcjanki, które zarabiały na życie ciałem: tancerki czy prostytutki. TMiał za zadanie podkreślić ich seksualność. Na ich udach często więc pojawiał się tatuaż z podobizną Boga Besa, który miał ochronić je przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. 

Wśród innych cywilizacji bardzo popularne stały się też znaki umiejscowione na twarzy. Niewielki tatoo na skroniach chronił przed migreną, a kółka blisko ust przed utonięciem. Dlatego też ludzie chcieli nosić na skórze owe rysunki, bo nie tylko miały znaczenie estetyczne, ale również pomagały w codziennym funkcjonowaniu. 

Rysunek na miarę księżniczki

Tatuaże miały również za zadanie podkreślać status społeczny. W późniejszych cywilizacjach bardzo często naznaczano w ten sposób najlepszych wojowników lub księżniczki. Był to znak, który miał je wyróżniać na tle ludu. Prawie 30 lat temu rosyjska archeolog, Natalia Polosmak dokonała niebywałego odkrycia w paśmie górskim w Ałtaju na Syberii. W wysoko położonym grobowcu odnaleziono idealnie zachowaną mumię kobiety, którą nazwano „Księżniczką Ukok”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jej ciało było pokryte licznymi tatuażami. Na obu rękach były wykonane tatuaże przedstawiające hybrydy różnych zwierząt. Tatuaże „Księżniczki Ukok” nie są wyjątkiem. Od zarania dziejów w ten sposób odróżniano warstwy społeczne w plemionach na całym świecie. Każdy poważany wódz musiał na swej skórze nosił tatuaże, które odróżniały go od pozostałych mieszkańców. 

Nowe oblicze tatuażu

Wiele w kwestii tatuażu zmieniło się, gdy w Europie zapanowało chrześcijaństwo. Wówczas wprowadzono zakaz umieszczania jakichkolwiek rysunków na ciele, ponieważ uznawano to za przeciwstawienie się Bogu i czyn godny potępienia. Dopiero w średniowieczu uległo to zmianie. Tatuaże, które się wtedy pojawiły nawiązywały do symboliki religijnej i miały być bezpośrednim nawiązaniem do osoby Chrystusa. Dzięki nim można też było przeprowadzić identyfikację zwłok, a tym samym zapewnić odpowiedni chrześcijański pochówek. 

Forma buntu i element subkultury

W ciągu ostatnich stu lat tatoo zataczał znacznie szersze kręgi. Stał się przejawem buntu. Młodzież chętnie tatuowała sobie ręce i klatkę piersiową. Pojawiały się nawiązania do ulubionych kapel rockowych, wyznania miłości lub oznaczenie przynależności do gangu. Lata 80. sprawiły, że na ulicę wyszli młodzi, wytatuowani ludzie, którzy głośno buntowali się przeciw konserwatywnym poglądom, jakie do tej pory były wszechobecne. 

Tamte czasy to również lata świetności subkultury punków. Ogolona na łyso głowa, ćwieki i ciało pokryte licznymi tatuażami to był ich znak rozpoznawczy. W ten sposób manifestowali swoją odrębność i zaznaczali miejsce na mapie historii. Jeśli ktoś chciał do nich należeć, musiał nosić na swojej skórze odpowiednie tatuaże. Posiadanie dziary stało się więc koniecznie w niektórych subkulturach. 

Tatuaż więzienny

Jeszcze do niedawna był głównie kojarzony ze światem przestępczym, a młodzi ludzie, którzy się na nie decydowali musieli mierzyć się z łatką, jaką im w ten sposób przypinano. Wbrew pozorom tatuaże więzienne pojawiły się praktycznie od początku samej idei tatuowania. Wykonywano je więźniom jako lżejszą karę cielesną. Zwyczaj ten pochodził z Dalekiego Wschodu. Do 1868 roku obcinano więźniom w ramach kary nosy, uszy i palce. Tatuaż zastąpił ten rodzaj kary. Zamiast tego tatuowano ich głowy lub ramiona. Przestępca był w ten sposób piętnowany.  

Dziś nie jest już karą, a wręcz obowiązkiem. W kręgach więziennych pełni bardzo ważną funkcję określającą hierarchię wśród osadzonych. Często osadzeni tatuują sobie prawą dłoń pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym. Miejsce to jest o tyle istotne, ponieważ wówczas prezentują go podczas powitalnego podawania ręki. Jeśli chcą się liczyć w hierarchii więziennej nie tylko powinni, ale przede wszystkim muszą nosić na ciele tatuaże. To nie jest zwykle zdobienie. Zwyczaj tatuowanie w więzieniu w wielu przypadkach pozwala osadzonym tam przetrwać. 

Znakowanie Żydów podczas II wojny światowej

W czasie II wojny światowej w obozach zagłady niemieccy żołnierze za pomocą tatuaży oznaczali więźniów. Każdy z nich miał na przedramieniu wytatuowane specjalne numery, które miały służyć ich identyfikacji. Ci, którzy przeżyli obozy koncentracyjne mówili później, że było to najwyższe upodlenie, a oni sami stracili tożsamość i stali się jedynie numerem

Królewski rysunek na skórze

Tatuaże nie zawsze były jednak tylko kojarzone z więzieniem. W XIX wieku coraz śmielej zaczęli obnosić się z nimi także władcy i przedstawiciele wyższych klas społecznych. Stało się tak za sprawą księcia Walii, Edwarda VII, który wytatuował sobie krzyż podczas jednej z podróży do Jerozolimy. Także jego syn, późniejszy król Anglii, Jerzy V był posiadaczem wyjątkowego tatuażu. W 1881 roku w Japonii jeden z najbardziej znanych wówczas tatuatorów, Hori Chiyo wykonał na jego ramieniu niebiesko-czerwonego smoka. Właśnie wtedy na dobre zaczął być kojarzony jako ozdoba ciała i pojawiło się zjawisko tatuażu artystycznego. W ślad za nimi podążyli też inni władcy, w tym także król Norwegii, Haakon VII, którzy zdobienie ciała uznali za coś wyjątkowego.

Nie tylko mężczyźni chcieli mieć rysunki na swoich ciałach. Coraz śmielej decydowały się także na niego kobiety. Tatoo był dla nich jak biżuteria. Wytatuowaną bransoletkę miała nawet lady Randolph Churchill, matka Winstona Churchilla.

Motywy z Dalekiego Wschodu

Na początku tatuowano głównie inspirując się motywami pochodzącymi z Dalekiego Wschodu. Pomysły czerpano z symboliki i mitologii Japońskiej, dlatego też wizerunek smoka lub węża był bardzo popularny. Właśnie stamtąd też przywieziono modę na tatuaże kolorowe. Tatoo japoński łączy w sobie 5 kolorów: czarny, czerwony, zielony, żółty i indygo. 

Na przestrzeni wieków przestały być już tylko pojedynczym rysunkiem, a stały się wielkimi dziełami na skórze. Zajmowały coraz większą powierzchnię i łączyły się w jedną spójną całość. Tatuowanie całego ciała było bardzo czasochłonne i mogło trwać nawet kilka lat. 

Pierwszy salon tatuażu

Pierwszy salon tatuażu powstał ponad sto lat później po tym, jak James Cook przywiózł do Londynu pierwszego Polinezyjczyka. W 1870 roku założył go David W. Purdy w bliskim sąsiedztwie więzienia Holloway w Londynie. Zaledwie dwie dekady później wynaleziono także pierwszą elektryczną maszynkę do tatuowanie, dzięki czemu rysunki na ciele stały się jeszcze bardziej powszechne i tańsze. 

Londyn stał się wówczas prawdziwą europejską kolebką tej sztuki. Początkowo Purdy wykonywał głównie dziary nawiązujące do monarchii, z czasem jednak rozszerzono działalność, a Anglicy mogli wybierać wzory, o których marzyli. Chowali je jednak pod warstwą ubrań i wiedzieli o nich nieliczni. Ci, którzy nie wstydzili się swoich rysunków najczęściej występowali w cyrkach

Trudna sztuka tatuowania

Współczesny tatuaż jest swego rodzaju sztuką, a tatuatorów nazywa się artystami. Dominują nie tylko różne techniki tatuażu takie, jak steampunk, old school, ethno, gotyk czy styl orientalny, ale przede wszystkim są to często dzieła artystyczne wobec których nie można przejść obojętnie. 

Na całym świecie organizowane są konwenty tatuażu artystycznego, gdzie zjeżdżają się artyści z całego świata, którzy prezentują swoją pracę także na żywo. To niepowtarzalna okazja, żeby zobaczyć jak wygląda ich praca z bliska. 

Fakty i mity dotyczące tatuażu

Wokół tatuażu przez lata narosło jednak wiele mitów. Przede wszystkim uważano, że ich wykonanie wiąże się z rozprzestrzenianiem różnych chorób wenerycznych oraz wirusa HIV. Było to ściśle powiązane z tym, że w latach 80. tatuażami głównie obnosili się geje. Dziś studia tatuażu są znacznie bardziej ekskluzywne i dbają o sterylność. Do pracy używane są bezpieczne barwniki i jednorazowe narzędzia. 

Wciąż jednak wiele osób obawia się wykonania dziary ze względu na niemożność oddawania krwi. Nic bardziej mylnego. Owszem oddawanie krwi jest zabronione, ale jedynie przez pierwsze pół roku po jego wykonaniu. Później można zostać honorowym dawcą bez żadnych przeszkód.

Czy dziara boli?

Tak, jak wybór stylu czy wzoru, ból jest kwestią całkowicie indywidualną. Wszystko zależne jest od progu bólu, który posiadamy. Są jednak miejsca silnie unerwione lub te, gdzie skóra jest bardzo cienka i wykonanie tam dziary rzeczywiście może być nieprzyjemne. Specjaliści wymieniają wśród nich wnętrze dłoni, żebra czy kark

Ból zależny jest również od wielkości tatuażu. Aby wytatuować sobie całą rękę i zrobić tak zwany „rękaw” często potrzeba nawet 3-4 kilkugodzinnych sesji. 

Spersonalizowana ozdoba na skórze

Sztuka tatuowania święci dziś triumfy i jest popularna w każdym zakątku świata. Dzięki rysunkowi na ciele możemy wyrazić siebie i zakomunikować głośno kim jesteśmy. To już nie tylko ozdoba, ale przede wszystkim coś wyjątkowego, co należy tylko do nas i jest stworzone właśnie dla nas. Wyjątkowy wzór na ciele może przypominać nam o niezwykłym wydarzeniu z przeszłości lub tak, jak wierzono kiedyś, służyć jako talizman i siła napędowa do działania. Nieważne, ile masz lat, skąd pochodzisz i jaki wzór wybierzesz. Tatuowanie przestało być napiętnowane, a pracodawcy przestali na nie krzywo patrzeć. Jeśli więc od dłuższego czasu myślisz o tym, aby zrobić „tattoo”, nie zwlekaj. Pamiętaj, że dziś to sztuka współczesna

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content