Chociaż mamy XXI wiek, a w większości krajów monarchia pełni już tylko funkcje reprezentatywne, to jednak członkowie rodziny królewskiej są niedostępni dla zwykłego obywatela. Pojawiają się tylko na oficjalnych i szczegółowo zaplanowanych wystąpieniach pod obstawą licznej ochrony i policji. Jest jednak w Europie kraj, gdzie wygląda to zupełnie inaczej. Sonja Haraldsen to królowa Norwegii inna niż wszystkie. Przedstawiamy portret tej niezwykłej GentleWoman.

Kim jest Sonja królowa Norwegii?

Sonja urodziła się 4 lipca 1937 roku w Oslo. Jej ojciec był kupcem i właścicielem sklepu z konfekcją damską. To dzięki niemu pokochała modę. Do dziś jej wygląd i styl przynoszą jej uznanie na całym świecie. Zwłaszcza, że Sonję można spotkać nie tylko podczas oficjalnych wystąpień. Nie pochodziła z arystokratycznej rodziny, nie posiadała też wielkiego majątku. W dzieciństwie uczęszczała do państwowych szkół, jak jej rówieśnicy. Szkołę średnią ukończyła w 1954 roku. Wychowywała się z dwójką starszego rodzeństwa: bratem Haakonem i siostrą Gry. Miała jeszcze jednego brata, Karla, który zginął tragicznie rok przed jej narodzinami. Studiowała język francuski, angielski i historię sztuki na Uniwersytecie Oslo. 

Swojego przyszłego męża, Haralda poznała podczas imprezy zorganizowanej przez ich wspólnego znajomego, Johna H. Stenersena w 1959 roku. Zaledwie 22-letnia Sonja uczyła się wówczas w szkole zawodowej i dorabiała pomagając w sklepie ojca. Później wszystko potoczyło się jak w bajce. No prawie jak w bajce…

Miłość na przekór wszystkim

Harald zakochał się w Sonji od pierwszego wejrzenia. Ona w nim także, chociaż nigdy nie wierzyła, że mogą być razem. Zwykła dziewczyna pochodząca z ludu nawet nie marzyła o tym, że zostanie kiedykolwiek żoną przyszłego króla Norwegii. Przez pierwsze dwa lata ukrywali się, ponieważ zdawali sobie sprawę z tego, że ich związek może wzbudzać kontrowersje. Po tym czasie Harald poinformował oficjalnie swojego ojca, ówczesnego króla, że chciałby poślubić Sonję. Nie uzyskał aprobaty. Król Olaf uznał, że związek prostej dziewczyny z przyszłym następcą tronu sprawi, że monarchia norweska „zmieszczanieje”, a tym samym stanie się niepotrzebna. 

Herald jednak nie odpuścił. Chociaż prasa wciąż próbowała zeswatać go z księżniczkami z całego świata, on zakochany był w Sonji i nie zamierzał tego zmienić. Gdy plotki na temat małżeństwa Heralda z księżniczką Tatianą Radziwiłł przybrały na sile, Sonja próbowała popełnić samobójstwo. Wtedy rodzina zadecydowała o wysłaniu jej do Lozanny, gdzie mogła oddać się swojej pasji – projektowaniu mody. Nie była jednak w stanie zapomnieć o swoim ukochanym. Ostatecznie uzyskali zgodę na sformalizowanie związku po 9 latach od pierwszego spotkania. 

Jak wyglądały królewskie zaręczyny?

Chociaż Sonja i Harald od początku wierzyli, że będą razem, los rzucał im pod nogi kłody. Ani król, ani panujący rząd nie chcieli zgodzić się na zawarcie związku małżeńskiego przyszłego króla z „córką kupca”. Norwegii groziło wówczas przekształcenie w republikę, na co nikt nie mógł i nie chciał się zgodzić. Nawet społeczeństwo i media byli przeciwni takiemu mezaliansowi. Dopiero w marcu 1968 roku ogłoszono ich oficjalne zaręczyny, po tym, jak książę Harald oznajmił, że jeśli nie uzyska zgody na małżeństwo z Sonją zrezygnuje z tronu. W prezencie zaręczynowym otrzymała pierścionek należący do matki Haralda, Maud. Właśnie wtedy król Olaf uległ i zgodził się na zaręczyny syna. Otrzymali również aprobatę od rządu. Premier Norwegii, Per Borten powiedział wówczas: „Nie ma wyboru bardziej osobistego niż wybór żony i w dzisiejszych czasach opinia publiczna uważa, że każdy powinien decydować, jak mu serce i dusza dyktują”. Na ślubnym kobiercu stanęli zaledwie pół roku później.

Ślub jak z bajki. Jak przebiegała ceremonia zaślubin Sonji i Heralda V?

29 sierpnia 1968 roku w katedrze w Oslo Sonja i Harald przysięgli sobie miłość aż do grobowej deski. Na ślubie pojawiła się cała śmietanka towarzyska, dwór i obywatele Norwegii. Ponad 100-tysięczny tłum wiwatował nowożeńcom, a biskup, który prowadził ceremonię powiedział, że „Nowa, bardzo silna więź została właśnie zadzierzgnięta między rodziną królewską a ludem norweskim”. Do ołtarza pannę młodą prowadził król Olaf. To był oficjalny sygnał, że została zaakceptowana nie tylko przez lud, ale i przez panującą monarchię. 

Na ślubie Sonja Haraldsen wystąpiła w sukni własnego projektu. Piękna długa suknia w kolorze śnieżnej bieli wykonana była z jedwabiu i bogato ozdobiona prawdziwymi perłami. Nie zdecydowała się także na założenie żadnej biżuterii chcąc podkreślić swoje pochodzenie. Nie było również hucznego wesela. Na gości czekał jedynie skromny obiad składający się zupy z ogonów wołowych, łososia po norwesku i deseru w postaci tortu weselnego. Dopiero wieczorem odbył się bal, podczas którego para młoda tańczyła do specjalnie dla nich skomponowanego walca pt. „Słuchajcie głosu serca”.

I żyli długo i (nie)szczęśliwie…

Wydawać by się mogło, że szczęścia Sonji i Haralda nic nie może już zagłuszyć. Oddawali się podróżom i spełnianiu książęcych obowiązków. To właśnie ona pełniła rolę pierwszej damy, ponieważ matka księcia zmarła na długo przed ich ślubem. Lud pokochał ją za to, że była sobą. Nie udawała skąd pochodzi i kim jest. Dzięki temu stała się bardzo popularna i zyskała sympatię w całej Norwegii i nie tylko. Jako pierwsza królowa na świecie odwiedziła nawet Antarktydę. 

Królowa Norwegii Sonja Haraldsen. Portret GentleWoman
17 maja odbywa się najważniejsze norweskie święto.

Jakie tajemnice skrywa Sonja?

Zaledwie półtora roku po ślubie w 1970 roku para książęca poinformowała, że oczekuje potomstwa. Cały naród cieszył się razem z nimi i oczekiwał na narodziny godnego następcy tronu. Tak się jednak nie stało. Miesiąc po ogłoszeniu radosnej nowiny księżna Sonja poroniła i straciła ciążę podczas uroczystości urodzinowych króla Olafa. Chociaż wszyscy bardzo współczuli jej tych dramatycznych przeżyć, wywołało to również powszechną dyskusję na temat tego, czy książe kiedykolwiek doczeka się potomka. „Pamiętam wszystkie dziwne twarze, które pochylały się nade mną, kiedy jechałam do szpitala. To było okropne” pisała później w swojej autobiografii. 

Na szczęście rok później urodziła się im zdrowa córeczka, Marta Ludwika, a dwa lata później przyszły następca tronu – syn Haakon Magnus

Przetarte szlaki

To właśnie jej wysokość Sonja przetarła drogę do lepszego i innego życia swoim dzieciom. Dzięki niej monarchia norweska uznawana jest dziś za najbardziej nowoczesną na świecie. Zarówno jej córka, jak i syn wzięli ślub z osobami pochodzącymi z ludu. Sonja i Harald bardzo często występują publicznie, ale można ich spotkać także podczas zwykłych, codziennych sytuacji. Nie jest tajemnicą, że oboje jeżdżą na rowerze, poruszają się metrem, a nawet wciąż aktywnie wspinają się po górach. Nie podąża za nimi kordon ochroniarzy, nie noszą na głowach ciężkich koron i na co dzień nie ubierają się u znanych projektantów. Wbrew pozorom prowadzą całkiem zwyczajne życie, jak na niezwykłą rodzinę królewską. Dzięki niej także jej wnuki mają szansę dorastać wśród rówieśników i wieść normalne życie. 

Gdzie mieszka norweska rodzina królewska?

Zamieszkują pałac królewski znajdujący się na wzgórzu Bellevuehøyden w centrum Oslo. Nie jest on otoczony ani wielkim murem, ani przesadną ochroną. Co roku, 17 maja w święto konstytucji norweskiej cała rodzina królewska wychodzi na balkon i macha stamtąd zebranym tłumom. Nie tylko rodowity Norweg ma szansę zobaczyć ją wtedy na żywo. To najważniejsze norweskie święto przyciąga także tysiące turystów, ponieważ często po oficjalnym wystąpieniu Sonja i Harald wraz z rodziną udają się na przejażdżkę po stolicy Norwegii.

Sonja Haraldsen – królowa Norwegii

Oficjalny tytuł królowej Norwegii Sonja Haraldsen otrzymała w 1991 roku w momencie, gdy odbyła się koronacja jej męża, króla Haralda. Była to pierwsza koronacja królowej po ponad pół wieku, od czasu gdy zmarła Maud, żona króla Olafa. Już od pierwszych chwil po otrzymaniu tytułów oznajmiła, że pragnie być aktywna i zajęta póki starczy jej sił. W pełni oddała się nie tylko obowiązkom królewskim, ale również działalności charytatywnej. Norweska rodzina królewska nie boi się wyrażać swoich poglądów, aktywnie wspiera mniejszości narodowe, uchodźców i społeczność LGBT+. Sonja chętnie udziela się także w organizacjach zajmujących się leczeniem osób uzależnionych. Nie jest tajemnicą, że Norwegia od lat zmaga się z najwyższym wskaźnikiem śmiertelności związanej z zażywaniem narkotyków. Przez wiele lat pełniła także funkcję wieceprezeski norweskiego Czerwonego Krzyża biorąc aktywny udział w misjach m.in. w Zimbabwe czy Botswanie. 

Po ślubie królowa Sonja rozpoczęła również studia na wydziale historii sztuki z czego uzyskała tytuł magistra, a następnie ukończyła Wyższą Szkołę Obrony Narodowej. Otrzymała wtedy stopień pułkownika wojsk lądowych i lotnictwa oraz kontradmirała marynarki. Za swoje liczne zasługi jest nagradzana nie tylko w Norwegii, ale również i poza nią. W 1973 roku Sonja została odznaczona w Danii Orderem Słonia, a w 2003 roku otrzymała Order Orła Polskiego z rąk ówczesnego prezydenta Polski, Aleksandra Kwaśniewskiego. 

Zakochana w sztuce

Królowa Norwegii pasjonuje się sztuką. Nie tylko ukończyła studia w tym kierunku. Od lat sama tworzy grafikę i ceramikę, a jej prace można zobaczyć podczas wystaw na całym świecie. Jedną z galerii otworzyli z Haroldem w dawnych stajniach pałacu królewskiego Dronningparken w Oslo. Znajduje się tam również muzeum oraz sala koncertowa. To był prezent od męża z okazji jej 80-tych urodzin. 

Sonja nie tylko sama tworzy, ale również wspiera innych artystów. Ustanowiła Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. Królowej Sonji oraz wręcza nagrodę Queen Sonja Nordic Art Award. Spacerując ulicami Oslo można dostrzec, że sztuka w tym mieście pełni ogromną rolę. Liczne galerie sztuki można spotkać praktycznie na każdym rogu. Dodatkowo miasto inwestuje w rozbudowę muzeów czy opery. 

Królowa Sonja jest wielką miłośniczką sztuki.

Królowa inna niż wszystkie

Chociaż od momentu, gdy Sonja Haroldsen została królową Norwegii minęło już dużo czasu, to wciąż jej notowania i sympatia rodaków nie słabną. Chociaż podczas swojego panowania zdarzyło jej się zaliczyć kilka wpadek ona wciąż trwa u boku króla i robi wiele dobrego dla innych. To właśnie dzięki niej norweska monarchia jest dziś jedną z najbardziej lubianych i poważanych na świecie. Nic dziwnego, skoro samą królową i jej rząd można spotkać nawet podczas podróży tanimi liniami lotniczymi. Dzięki niej świetlana przyszłość monarchii norweskiej jest więcej niż pewna.

UDOSTĘPNIJ

2 thoughts on “Królowa Norwegii Sonja Haraldsen. Portret GentleWoman

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content