„Mam wiele aspektów! Wiem, że od trzydziestu lat wyglądam podobnie, ale tak naprawdę kryje w sobie mnóstwo postaci, pewnie dlatego jestem aktorką”.

Sophie Marceau ponadczasowa piękność będąca uosobieniem męskich i kobiecych marzeń. Gentlewoman o filozoficzno-racjonalnym podejściu do samej siebie, kariery, relacji damsko-męskich i wychowywania dzieci. Twarz francuskiego kina, ikona stylu, którą pociągają skomplikowani mężczyzni…i czekolada.

Spis treści:

Sophie Marceau – kim jest?

Sophie Marceau to prawdziwa ikona mody i piękna, Gentlewoman, doskonale uosabiająca francuski szyk. Jedna z ulubionych aktorek Francuzów od lat 80-tych. Zadebiutowała na ekranie w wieku 13 lat i natychmiast uwiodła swoim talentem, młodzieńczym, nieco zbuntowanym wyglądem (kultowa grzywka), urodą, więcej niż jedno pokolenie. Jej pochodzenie można nazwać mało elitarnym. Nie była to burżuazja ani tym bardziej arystokracja. Urodziła się w 1965 roku.  Dorastała wraz z bratem w skromnym mieszkaniu na przedmieściach Paryża. 

„W małym świecie, w którym byłam, byłam całkiem spełniona. Wszystko nie było proste, mieszkaliśmy w maleńkim mieszkaniu, z dala od wszystkiego, w rodzinie były zmartwienia, ale z perspektywy czasu zachowuję poczucie wolności i słodyczy. Zawsze miałam pewną zdolność, aby nie przywiązywać się do problemów. Nie zaprzeczam im, wręcz przeciwnie, czuję je głęboko, ale zawsze miałam energię, aby się odbić, kontynuować wysiłki, iść … Bardzo wcześnie, w wieku 11-12 lat, chciałam skonfrontować się z prawdziwym życiem, z pracą”.

Przeczytaj także: Brigitte Bardot ikona po wsze czasy 

13 letnia Sophie

Jej ojciec był kierowca ciężarówki a matka pracowała w domu towarowym. Sytuacja materialna rodziny była na tyle daleka od ideału, że 13 letnia Sophie Marceau zgłosiła się do agencji reklamowej. Miała nadzieję, że zarobione pieniądze wspomogą domowy budżet. Zapewne nie spodziewała się, że będzie to krok do sławy. Niemal przez przypadek przeszła przesłuchanie, które zmieniło jej życie. Została wybrana do roli Vic w filmie pt. „La Boum” w reżyserii Claude’a Pinoteau. W jej życiorysie jest wątek polski. W 1984 roku wyszła za mąż za starszego od siebie polskiego reżysera, z którym miała syna. 

Wybrała spokój przedmieść. Mieszka w Neuilly-sur-Seine. Z dala od świateł paryskich ulic. „Lubię ciszę. Wychowałam się w domu. Dom, bez względu na to, jak mały, zawsze będzie dla mnie większy niż największe mieszkanie. Nie lubię siedzieć w pudełku. Muszę stąpać stopami po ziemi. Możliwość wejścia, wyjścia”.

Kobieta niezwykle dyskretna

Aktorka nie rozmawia o wszystkim z najbliższymi. Jest niezwykle dyskretna, jeśli chodzi o jej życie prywatne. Nie chce rozmawiać o swoim życiu seksualnym lub miłosnym, nawet z przyjaciółmi. „Jestem bardzo skromną osobą, używam skarconych słów. Lubię o tym swobodnie rozmawiać i śmiać się z tego w ogóle, ale rozmawiać o swojej seksualności z innymi? W żadnym bądź razie! To zbyt intymne” wyznała. Nie rozumie, dlaczego miałaby wypowiadać się na tematy nie związane z filmem. 

Sophie Marceau nie zamierza być dla nikogo wzorem życia i nie chce nim się stać. „Dajesz to, a potem oni ci to zabierają, więc staję się trochę podejrzliwa. Nie chcę już, aby wszystko było interpretowane lub sprowadzane do rzeczy prywatnych”. Jest zarazem zmęczona koniecznością odpowiadania na pytania dotyczące jej życia prywatnego, a nawet polityki. Sophie Marceau, Nie chce być brana za przykład, dodaje, że jest to odpowiedzialność, której nie chce i że chce pozostać skoncentrowana na swojej karierze. „Nie powinnam być nigdzie indziej, ale na ekranie. Jeśli chodzi o świętowanie kina, bardzo się cieszę, że mogę być jego częścią. Znam wielu ludzi, ale nie mam przyjaciół. Przyjaźń jest dla mnie skomplikowana. Stawiam dystans”.

Sophie Marceau - miłość kobiet i mężczyzn
Sophie Marceau – ponadczasowa uroda

Ceniąca swoją prywatność ikona kina

Sophie Marceau jest w pewien sposób enigmatyczna, ceniąca swoją prywatność ikona kina, natchnienie i marzenie mężczyzn pozostaje wierna swoim ideałom. „To, co mi schlebia, to pozostawanie fantazją. Przynależność do wszystkich w ogóle mnie nie interesuje. Jestem wierna. I być może właśnie to podtrzymuje tę fantazję: mężczyźni wiedzą, że jestem niedostępna. Nie znosiłabym bycia upragnioną, jakby mogli mnie mieć wszyscy. Mężczyzna zbyt zalotny, zwycięzca, eliminuje go w dwie sekundy”. Jej uroda, jej ciało budzą męskie namiętności. Podchodzi do tego ze swoistym racjonalizmem. „To mnie zaskakuje. Piersi są nadal bardzo szczególne: jesteśmy w intymności. To tak, jakby trochę je przywłaszczyli… Kiedy miałem 20 lat, nie mogłem chodzić w koszulce po ulicy. Moje piersi muszą mieć coś uspokajającego, nie może to być po prostu seksualne”.

Redakcja poleca: 10 książek o miłości, które powinna przeczytać każda dama – GentleWoman

Skomplikowani mężczyżni

Jak Sophie Marceau postrzega mężczyzn? „Jako dziecko uwielbiałam Wietnamczyków, których uważałam za bardzo ładnych. Kochałem Adamo. Bergman nie był zbyt przystojny, był twardy, ale był bardzo charyzmatycznym mężczyzną. Jak Antonioni. On miał 83 lata, na wózku inwalidzkim, ja 20, a on był seksowny… Houellebecq, też go kocham. Może pociągają mnie mężczyźni, którzy są trochę skomplikowani. Lubię udręczonych mężczyzn”. Niezależna Gentlewoman dla której małżeństwo nie jest spełnieniem marzeń. „Nie. To dużo pracy, ślub. To jak robienie obiadów w domu, pff… Nie podoba mi się pomysł przynależności do kogoś. Nie lubię kontraktów”. 

Mój syn i córka będą robić, co chcą, o ile to zrobią

 W kwestii wychowywania dzieci kieruje się filozoficznym pragmatyzmem. Jest szczególnie dumna, że wkłada całą swoją energię w edukację dzieci. „Zawsze mówię moim dzieciom, aby spróbowały, że to jest najważniejsze i że porażka jest do pokonania”. Uważa, że powinny same wybrać swoją przyszłość. „Dzisiaj możemy mieć kilka żyć, kilka zawodów i nie wiem, co przyniesie im przyszłość. Mój syn i córka będą robić, co chcą, o ile to zrobią” powiedziała. W wywiadzie opublikowanym w czasopiśmie „Version Femina” aktorka wyznała, że nie może już pomóc najmłodszym w odrabianiu lekcji. Jej dzieci wydają się być pierwszymi, które są zadowolone. „O nie, nie pomagam im. Powiedziałem: Słuchajcie, nie będę tą, która pomoże wam w odrabianiu lekcji.” Na co oni odpowiedzieli: „Uff! „

 Żyje bez telefonów, bez e-maili, bez niczego. Uważa, że należy chronić naszą planetę. I chciałaby, aby ta potrzeba była ogólna. „Zmniejszyłam o połowę to, co konsumowałam”. 

Niespokojna dusza. Sophie Marceau przeprowadzała się 20 razy dla przyjemności przebudowy domu, tworzenia czegoś nowego od podstaw. „Podoba mi się pustka, aby móc ją wypełnić. Cały czas opróżniam, wyrzucam, daję, sortuję, martwi mnie nagromadzenie „.

No style

Ikona mody we Francji i na całym świecie. Stylizacje Sophie Marceau są zarazem proste, efektowne. Jak twierdzi: „Mój styl to ’No style”. Każdego dnia mam inny styl! To zależy od moich nastrojów, pogody…” Przyznała, że nie byłaby przeciwna pomysłowi zmiany fryzury, gdyby reżyser zaproponował jej to: „Ale nigdy tak naprawdę mnie nie pytano. Uwielbiam peruki i myślę, że nie mamy wystarczająco dużo zabawy w naszym wyglądzie. Nie ma wystarczającej liczby kolorów. I nawet w kinie nie odważymy się iść wystarczająco w oryginalnych postaciach. Reżyserzy nie próbują mnie przemieniać. A jednak uwielbiam się przebierać”.

Nawyki żywieniowe

Zmieniła swoje nawyki żywieniowe, ale daleko jej do narzucania sobie diety.” Staram się zwracać uwagę na to, co jem, ale nie pozbawiam się, nie mam obsesji na tym punkcie”. Sophie Marceau unika chleba, smażonych potraw. Z jadłospisu wyeliminowała śmieciowe jedzenie i słodycze. Nie podjada między posiłkami. Odstępem od reguły jest ulubiona czekolada. Jej ulubione śniadanie składa się z płatków zbożowych, jogurtu z nutą miodu i herbaty z mlekiem. Z czasem stała się wegetarianką. Jej posiłki składają się głównie z owoców i warzyw. Od czasu do czasu kieliszek wina. Nie popada w skrajność. „Zawsze zwracałam na siebie uwagę, ale nie jestem Madonną. Nie spędzam czasu na joggingu ani jedzeniu trawy”.

Ulubiona gwiazda Francuzów ćwiczy 30 minut na siłowni każdego dnia: rozciąganie, ćwiczenia na mięśnie brzucha i pośladków. Jak każdy ma kompleksy. „Wszyscy mamy kompleksy, ja pierwsza, ale w pewnym momencie musisz odpuścić” mówi. Ikona kina francuskiego, która mimo upływu lat nie straciła nic ze swojej urody, zapewnia, że czasami trudno jej kontemplować siebie, zwłaszcza z powodu jej kompleksów. Przyznaje, że czasami ma problemy z radzeniem sobie ze swoim wizerunkiem. Dlatego ogląda wiele razy filmy, w których występuje. „To okropne widzieć siebie, czuję, że wszyscy mnie osądzają, a ja jestem bardzo skromna” wyznała.

Przeczytaj także: Twiggy – ikona lat 60-tych

Sophie Marceau - starzenie się
Jakie Sophie Marceau miała życie prywatne?

Podoba mi się idea starzenia się

Sophie Marceau w pełni akceptuje swój wiek: „Podoba mi się idea starzenia się”. Uważa, że musimy pozostać naturalni, że musimy zaakceptować rzeczy takimi, jakie są. Według niej normalne jest starzenie się i psychicznie nie stanowi to dla niej problemu. „Myślenie o śmierci pomogło mi żyć i uspokoić się”. Nie znaczy to bynajmniej, że nie dba o urodę. „Nigdy nie użyję botoksu, choćby z powodu powstania nienaturalnej maski na twarzy”. Zamiast zastrzyków z botoksu używa przezroczystego kremu Biotulin Supreme Skin żel. Promienny makijaż na co dzień i na czerwonym dywanie. Linia czarnej lub ciemnozielonej kredki, aby podkreślić oczy, delikatna różowa szminka i to wszystko stanowią jego uzupełnienie. Sophie Marceau lubi to, co naturalne, to naturalne sprawia, że czuje się dobrze.

Choć lubi podróżować coraz bardziej docenia domowe zacisze. „Ostatnio zdaję sobie sprawę, że najpiękniejszym miejscem na świecie jest dom, otoczony rodziną w którym nie czuję się samotna. Głupio to powiedzieć, ale to prawda: jeśli to mam, nie potrzebuję wiele więcej”.

Elegancki i ponadczasowy wybór

Do ulubionych strojów twarzy Dior, Chaumet, Nichii, Guerlain, Renault należy smoking, wybór tak elegancki, jak ponadczasowy. Kremowy, czarny lub szary, towarzyszył gwieździe na najbardziej prestiżowych czerwonych dywanach. Na mierzącej 1,73 cm gwieździe prezentuje się nadzwyczaj zjawiskowo. „Spódnice lub sukienki, na co dzień, nie są zbyt praktyczne”,przyznaje Sophie Marceau, „Mam aktywne życie, lubię ubierać się wygodnie. A męski strój, wzmacnia pewną formę kobiecości, bardzo ją zaostrza”. W jej garderobie jest też miejsce na ultraeleganckie sukienki bez ramiączek. 

Podsumowanie

Ambasadorka szyku, olśniewająca swoją urodą aktorka, gentlewoman podchodząca do życia w sposób niezwykle racjonalny cieszy się nieustającym zainteresowaniem płci przeciwnej. „Bardzo się cieszę, że mogę poruszyć mężczyzn moją urodą, ale chciałabym, żeby zainteresowali się czymś innym… „ powiedziała z właściwą sobie szczerością. Co ciekawe, nie tylko panowie zafascynowani są jej nieprzemijającą urodą. W przeprowadzonej ankiecie połowa respondentek, których pociągają kobiety, wyznała upodobanie do Sophie Marceau. Zgadzają się ze swoimi męskimi odpowiednikami, którzy w 70% przyznali się do zamiłowania do aktorki.

Aktorstwo jest dla Sophie Marceau zawodem i zarazem pasją. Mogłaby jednak bez nich żyć. „Gdybym zrezygnowała z aktorstwa, żyłabym skromnie. Nauczyłabym się rzeźby, architektury krajobrazu. Patrząc jak rosną moje rośliny…i moje dzieci”.

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *