Mikołaj w koronie to akcja charytatywna, której celem jest spełnianie marzeń dzieci, których los do tej pory nie oszczędzał. Podopieczni z domów dziecka i rodzin zastępczych nie mają wielu powodów do uśmiechu, ale dzięki hojności darczyńców mogą znaleźć pod choinką wymarzone prezenty. Kolejna edycja akcji bożonarodzeniowej rusza już 1 grudnia, a GentleWoman POLSKA z dumą do niej dołącza jako patronat medialny.

Spis treści: 

Jak powstała akcja Mikołaj w koronie?

Akcja Mikołaj w koronie powstała zupełnie przypadkowo w trakcie trwania pandemii SARS CoV2, kiedy wszyscy siedzieli zamknięci w domach w obawie przed wirusem. Społeczna izolacja przyczyniła się do tego, że dzieci rozpoczęły naukę zdalną, pozostając całkowicie odcięte od rówieśników. Izolacja objęła również większą część gospodarki, co spowodowało zamknięcie się wielu firm. Rezultat tej sytuacji był taki, że sponsorzy, którzy do tej pory fundowali dzieciom drobne upominki świąteczne, musieli się wycofać. Wówczas perspektywa zbliżających się świąt Bożego Narodzenia nie napawała optymizmem. 

Na jednej z grup na Facebooku wychowawczyni z placówki z Żalnie opublikowała post z zapytaniem, czy ktoś chciałby przygotować drobne podarki dla jej wychowanków. Upominki w postaci puzzli czy książek nie przekraczały kwoty 100 zł. Zgłosiła się więc do niej jedna z organizatorek, Marta i obiecała, że zajmie się znalezieniem chętnych. Nie było to wcale trudne, bo szybko rozpuszczone wici sprawiły, że wśród znajomych zgłosiło się wielu chętnych, m.in. Ola. 

Uśmiech dzieci nie tylko od święta

Po szybkim namyśle obie stwierdziły, że można zapytać w innych placówkach czy nie chcieliby paczek świątecznych dla dzieci. Jeszcze tego samego dnia otrzymały listę około setki dzieci z warszawskich domów dziecka. Pierwszym pomysłem było więc utworzenie wydarzenia na Facebooku, jednak w ciągu zaledwie kilku godzin było coraz większe zainteresowanie nie tylko ze strony znajomych, ale i obcych ludzi chcących pomóc. Tak właśnie narodził się Mikołaj w koronie. W pierwszym tygodniu pracy było już tak dużo, że dołączyła do nich także Kasia. 

Mikołaj w koronie
Fot: www.mikolajwkoronie.pl

We trzy działały na tak dużą skalę, że podczas pierwszej akcji bożonarodzeniowej udało im się znaleźć darczyńców dla 1080 dzieci z całej Polski. Idąc za ciosem już w styczniu powstała kolejna akcja „Korona dla mam”, dzięki której udało się dostarczyć najpotrzebniejsze produkty dla kobiet i dzieci przebywających w domach samotnej matki. Było to nie tylko ubrania i zabawki, ale również artykuły higieniczne i żywność. 

Mikołaj w koronie to nie tylko pomoc w święta

W tym samym roku pojawiły się także akcje z okazji Wielkanocy, Dnia Dziecka i pomoc w przygotowaniu wyprawek szkolnych. Jak się okazuje, dzieci przebywające w placówkach mają naprawdę niewielkie marzenia. W zależności od wieku są to klocki, słuchawki bezprzewodowe czy nowa pościel. Dla przeciętnego Kowalskiego może być to rzecz, której od dawna już nie zauważa i posiadanie jej wydaje mu się oczywiste. Należy jednak pamiętać, że dzieci trafiające do domów dziecka bardzo często nie mają nic lub zostają przyjęte z niewielką torbą. Zabawki czy ubrania dzielą z innymi, brakuje im kosmetyków i własnego kąta. Dlatego właśnie akcja Mikołaj w koronie chce wspierać je nie tylko od święta. 

O czym marzą dzieci?

„Zdecydowanie łatwiej jest obdarować małe dzieci, które chcą po prostu otrzymać zabawki. Nastolatkom trudniej jest znaleźć darczyńców, a warto pamiętać o tym, że oni często przebywają w placówce dłużej i nie mają niczego swojego” – mówi Tomek, który dołączył do organizatorek już podczas kolejnej akcji bożonarodzeniowej. Dzięki hojności darczyńców można zapewnić im nie tylko podstawowe potrzeby w postaci ubrań i kosmetyków, ale również pomóc spełnić gwiazdkowe marzenia. Zdarza się nawet, że podopieczni proszą o sprzęt do majsterkowania czy akcesoria fryzjerskie, które pomogą im w nauce zawodu. Kilka razy zdarzyło się również, że darczyńcy mieli okazję przygotować paczki z rzeczami ułatwiającymi najstarszym dzieciom start w dorosłość i przeprowadzkę na swoje. 

Mikołaj w koronie
Fot: www.mikolajwkoronie.pl

Aktualnie akcja zrzesza tysiące osób chcących spełnić dziecięce marzenia. „Mikołajowa Rodzina” jak nazywają ją organizatorzy działa bardzo prężnie i z każdą kolejną akcją wspólnie udaje im się obdarować coraz więcej dzieci. Do tej pory przez niecałe 4 lata wysłali prawie 15 tysięcy paczek. Oprócz prywatnych darczyńców do akcji zgłaszają się również firmy, które chcą zaoferować swoją pomoc. Wśród nich wymienić można producenta zabawek, firmę Mattel, Decathlon czy największe wydawnictwa w Polsce, m.in. Wilga, Czarna Owca i Benito. Jest ich jednak znacznie więcej i nie sposób ich wymienić. 

Wsparcie gwiazd: Zborowska, Mrozińska, Bieniuk

„Już w momencie, gdy ogłosimy nabór placówek, zgłaszają się do nas pierwsi darczyńcy, którzy chcą obdarować całe domy. W ten sposób rozchodzi nam się nawet kilkaset dzieci jeszcze zanim na dobre zacznie się akcja” – mówi Kasia, która odpowiada za kontakt z placówkami. W tym roku w momencie publikacji artykułu jest zgłoszonych prawie 300 domów. Organizatorzy są jednak dobrej myśli, ponieważ w nagłośnieniu wydarzenia pomagają także gwiazdy znane z pierwszych stron gazet: Agnieszka Mrozińska, zespół Pectus, Jarosław Bieniuk, Marek Sekielski czy Radosław Matusiak. 

https://www.instagram.com/p/CzmKM0IsGF0/?igshid=MzRlODBiNWFlZA==

Przygotowanie każdej akcji to długi i czasochłonny proces. To nie jest jedynie czas okołoświąteczny. „Do akcji bożonarodzeniowej przygotowujemy się już w okolicy września. Przygotowujemy regulamin, formularze zgłoszeniowe, nawiązujemy współpracę z gwiazdami i influencerami, prowadzimy nabór placówek i aktywnie prowadzimy nasze social media. Dzięki całej tej pracy z roku na rok udaje nam się zwiększyć zasięgi, a tym samym obdarować więcej dzieci” – mówi Marta. 

Jak wziąć udział w akcji?

Aby wziąć udział w akcji jako darczyńca, wystarczy wejść na Facebooka Mikołaj w koronie, a następnie wybrać z listy dziecko, które chcemy obdarować. Chętni piszą w komentarzach imię wybranego dziecka, a następnie przygotowują mu prezent. Jeśli są jakieś wątpliwości lub dodatkowe pytania można skontaktować się bezpośrednio z placówkami, gdzie wychowawcy i opiekunowie chętnie pomogą. Do paczki należy dołączyć kartkę z życzeniami. Ważne jest również to, że każdej z akcji dotyczy limit kwotowy. Organizatorzy chcą, aby prezenty były sprawiedliwe dla wszystkich dzieci, dlatego zazwyczaj mieszczą się w kwocie 100-150 zł. 

Akcja Mikołaj w koronie różni się od innych przede wszystkim tym, że organizatorzy nie pośredniczą w wysyłce paczek, nie robią aukcji, gdzie zbierają pieniądze i nie przyjmują przelewów na zakup prezentów. Darczyńcy wysyłają paczki bezpośrednio zaadresowane do dzieci. W większości przypadków podopieczni dzwonią później z podziękowaniami lub wysyłają podziękowania na własnoręcznie zrobionych kartkach. To wszystko sprawia, że osób chętnych pomóc jest coraz więcej. 

Akcja, która chwyta za serce

Przed samymi świętami organizatorzy zawsze sprawdzają stan paczek, aby mieć pewność, że wszystkie dojdą na czas i każde dziecko znajdzie wymarzony prezent pod choinką. Następnie na Facebooku i Instagramie publikowane są zdjęcia z przekazania paczek. Uśmiech dzieci potrafi roztopić serce nawet największego twardziela. Wielu darczyńców decyduje się również dowieźć paczki osobiście do placówek. W ten sposób mogą zobaczyć z bliska, jak mieszkają dzieci. Na taki gest zdecydowali się między innymi politycy z ramienia Platformy Obywatelskiej, Witold Szpur i Tomasz Kostecki, którzy w zeszłym roku pojechali odwiedzić dzieci z Wałbrzycha. To, co zobaczyli na miejscu, sprawiło, że w tym roku postanowili pomóc na dużo większą skalę. Takich osób jest jednak znacznie więcej i większość darczyńców, którzy wzięli udział w pierwszej, zorganizowanej akcji kontynuują tę tradycję już co roku. 

Ciężka praca przez cały rok

Akcja Mikołaj w koronie prowadzona jest przez grupę czterech przyjaciół całkowicie pro bono. Poświęcają swój czas wolny między pracą a rodziną po to, aby pomóc innym. Jednak oprócz ich ciężkiej pracy warto pamiętać o tym, że ogromną zasługę należy przypisać także darczyńcom oraz pomocy w postaci rozwieszania plakatów promujących akcję czy udostępnianiu postów. „Aktualnie prowadzimy także zbiórkę. Wszystkie zebrane środki planujemy przeznaczyć na stworzenie naszej strony internetowej, wirtualne przechowywanie danych czy reklamę w Internecie” – wspomina Ola. 

Organizatorzy mają dalekosiężne plany odnośnie prowadzonej akcji, które nie ograniczają się jedynie do kilku wydarzeń odbywających się każdego roku. Wierzą, że przy wsparciu tylu wspaniałych osób uda im się je osiągnąć w niedalekiej przyszłości. Redakcja GentleWoman POLSKA będzie bacznie się temu przyglądać i aktywnie ich wspierać. W końcu hasło RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ w tym przypadku pasuje idealnie! 

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *