Chociaż Liz Truss nie jest pierwszą kobietą na stanowisku premiera w Wielkiej Brytanii, to jej kandydatura wzbudziła niemałe emocje na wyspach. To właśnie ona zastąpiła Borisa Johnsona sprawującego tę funkcję od trzech lat. Chociaż na scenie politycznej zasiada od bardzo dawna, dopiero teraz da się poznać większej grupie odbiorców, nie tylko wśród Brytyjczyków, ale również najważniejszych przedstawicieli państw na świecie. To już tylko kwestia czasu, aż spotka się z innymi kobietami sprawującymi najwyższe stanowiska, takimi jak wiceprezydent USA Kamala Harris czy premierką Finlandii, Sanną Marin. Kim jest nowa premier Wielkiej Brytanii i dlaczego właśnie teraz objęła sprawowanie nad rządem brytyjskim?

Brexit, Megxit, pandemia, wojna w Ukrainie… Liz Truss

Dotychczasowy premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson nie cieszył się zbytnią sympatią wyborców. Chociaż nie miał na większość spraw wpływu, za jego kadencji, którą sprawował od 2019 roku wydarzyło się wiele różnych sytuacji, które zmieniły oblicze wysp brytyjskich. Zaczęło się od słynnego już Brexitu, który w 2020 roku zapoczątkował opuszczenie szeregów Unii Europejskiej. Chociaż stało się tak dlatego, że Brytyjczycy tego chcieli, to jak się później okazało większość z nich nie miała pojęcia o tym, z czym się to wiąże. Zbyt mała edukacja na ten temat spowodowała, że ludzie głosowali za odejściem, mimo, że wcale tego nie chcieli. Nie było już jednak odwrotu. 

Pandemia COVID 19 w Wielkiej Brytanii

Kolejnym kryzysem, z którym Boris Johnson musiał się zmagać był wybuch pandemii koronawirusa na początku 2020. Zbiegło się to w czasie z Brexitem, dlatego brytyjska służba zdrowia nie mogła już liczyć na pomoc ze strony pozostałych państw europejskich. Do tej pory, od początku pandemii do  września 2022 roku na wyspach zmarło ponad 200 tysięcy osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2. Odpowiedzialność za tak dużą liczbę zgonów, niedostateczną pomoc ze strony rządu i ogromny kryzys gospodarczy poniósł właśnie premier Boris Johnson. I chociaż to dzięki niemu w szybkim czasie udało się zorganizować i sprowadzić szczepionki przeciwko wirusowi, to niesmak pozostał. Liz Truss obejmując stanowisko premiera została sama z bałaganem, który musi teraz posprzątać.

Rozłam w rodzinie królewskiej

Kiedy wydawało się, że nie może być już gorzej, doszło do słynnego już rozłamu w rodzinie królewskiej. Książę Harry i jego małżonka Meghan Markle postanowili porzucić wszystkie obowiązki królewskie i wyjechać do Ameryki, aby na zawsze zapomnieć o brytyjskiej monarchii. To także sprawiło, że zarówno królowa Elżbieta, jak i rząd musieli stawić czoła ogromnemu kryzysowi wizerunkowymi. Mówiono, że rząd brytyjski nie jest w stanie zapanować nad tym, co w wywiadach opowiadają byli już członkowie rodziny królewskiej, co tylko pogarsza sytuację.

Wojna w Ukrainie i wpływy brytyjskie

Wybuch wojny w Ukrainie mógł być okazją do poprawienia wizerunku Wielkiej Brytanii i rządu brytyjskiego na świecie. Bardzo chętnie wspierali Ukraińców bronią, środkami pierwszej pomocy czy przyjmując uchodźców. Jako jedni z pierwszych postanowili nieść im pomoc i aktywnie przeciwstawiając się rosyjskiej agresji, a także jako pierwsze państwo Europy Zachodniej wystąpili w parlamencie w Ukrainie. Stało się to w momencie, gdy Boris Johnson zmagał się z największym kryzysem wizerunkowym za czasów swojej kadencji, słynną „aferą imprezową na Downing Street 10”. Tam właśnie miały odbywać się nielegalne spotkania u szczytu pandemii, gdy większość Brytyjczyków była zamknięta w domach. Johnson tym samym złamał przepisy, które sam wprowadził. Został za to pierwszym w dziejach premierem brytyjskim, który został ukarany sankcjami

Dlaczego w Wielkiej Brytanii wybrano nowego premiera?

Odbiło się to ogromnym kryzysem na wyspach. Brytyjczycy mieli mu za złe, że rządzących w kraju obowiązują inne przepisy niż zwykłych obywateli. Wybór nowego premiera był więc koniecznością. Wewnątrz partii przeprowadzono wybory. Najlepszą kandydatką z ramienia konserwatystów okazała się Liz Truss, która zdobyła 81,3 tysiąca głosów od członków swojej partii, tym samym pokonując swojego największego rywala Rishi Sunak’a, obecnego ministra finansów. „Dziękuję, to zaszczyt odebrać tę nominację ze strony Partii Konserwatywnej. Chciałabym oddać też szacunek moim kontrkandydatom, szczególnie Rishiemu Sunakowi. To była trudna kampania, zwłaszcza ze względu na to, jak utalentowanych mamy kandydatów w naszej partii” – mówiła od razu po ogłoszeniu wyników, przy okazji dziękując rodzinie, przyjaciołom i Borisowi Johnsonowi. 6 września 2022 roku na zamku w Balmoral Liz Truss oficjalnie została premierem Wielkiej Brytanii. Wyjątkowo spotkanie odbyło się właśnie tam, a nie jak to zwykle bywa w Pałacu Buckingham w Londynie ze względu na zły stan zdrowia królowej. Tam Liz Truss została przyjęta na audiencji i otrzymała zadanie utworzenia nowe administracji

Kampania wojenna

Liz Truss, która objęła stanowisko po Johnsonie od samego początku wojny w Ukrainie nalegała, aby Brytyjczycy przyłączyli się do walk przeciwko Rosji. W tym celu zamieściła na swoim Instagramie słynne zdjęcie w czołgu, gdzie namawiała do rozpoczęcia działań w tym kierunku. Pomysł został skrytykowany nie tylko przez rząd, ale również przez wojska brytyjskie, a słynne już zdjęcie zniknęło z platformy. 

To jednak nie ostudziło zapału nowej pani premier. Całkiem niedawno Neal Ascherson, autor książki „The Black Sea” publicznie ostrzegał przed jej działaniami wysyłając list otwarty do The Guardian. Zarówno entuzjaści, jak i krytycy pani premier uważnie przypatrują się jej działaniom uważając, że rząd brytyjski od samego początku podsyca konflikt w Ukrainie zamiast dążyć do jego wyciszenia. 

Były słowa, czas na czyny

Była już minister spraw zagranicznych aktualnie musi skupić się głównie na działaniach wewnątrz kraju i na tym, aby odbudować nadszarpniętą reputację rządu. W związku z aferami związanymi z Johnsonem w ciągu zaledwie kilku dni odeszło aż 60 posłów, którzy wyrazili wotum nieufności wobec premiera. Ambitnie zaczęła więc od wygłoszenia przemówienia zaraz po objęciu nowego stanowiska: „Mam śmiały plan obniżania podatków i zapewnienia wzrostu naszej gospodarce. Poradzę sobie z kryzysem energetycznym, tak ze strony rachunków, które płacą nasi wyborcy, jak i ze strony dostaw surowców ze strony naszego kraju. Również poradzę sobie z narodową służbą zdrowia (…)” 

Politolodzy z całego świata głośno zastanawiają się na ile wszystkie obietnice wygłoszone przez Truss są w ogóle możliwe do spełnienia, zwłaszcza, że jest ich znacznie więcej. Nowa pani premier chce zapewnić obywatelom wyższe place, obniżyć podatki, zapewnić bezpieczeństwo czy wsparcie nowo powstałym firmom redukując biurokrację. Truss ma ambicje zrobić znacznie więcej niż jej poprzednicy i rzeczywiście rozwiązać problemy, z którymi do tej pory borykał się jej kraj. 

Kim jest Liz Truss i skąd się wzięła w polityce?

Mary Elizabeth Truss urodziła się w 1975 roku w Oxfordzie. Od wczesnych lat młodości interesowała się polityką, dlatego też wybrała studia o tym samym kierunku. Na początku swojej kariery politycznej wcale nie była związana z partią konserwatywną. Zaczynała bowiem jako działaczka Liberalnych Demokratów. Tam stawiała pierwsze kroki i aktywnie wspinała się po szczeblach kariery, aż w 1996 roku w wieku 21 lat trafiła do Partii Konserwatywnej. Mandat posła otrzymała dopiero w 2010 roku, a już dwa lata później została powołana na stanowisko podsekretarza stanu w Departamencie Edukacji.

Za czasów rządów Camerona została najmłodszym ministrem w historii Wielkiej Brytanii mając 37 lat. Objęła wówczas funkcję ministra środowiska. Po odejściu Camerona wsparła swoimi działaniami kolejną premier, Theresę May zostając jednocześnie ministrem sprawiedliwości i lordem kanclerzem

Minister do spraw równości i kobiet

Mimo tego, że Theresa May sprawowała funkcję premiera bardzo krótko, Liz na dobre zagrzała swoje miejsce w polityce. W momencie, gdy władzę objął Boris Johnson ona 10 września 2019 roku oficjalnie została ministrem ds. równości i kobiet. W swojej pracy zajmowała się dążeniem do równouprawnienia osób homoseksualnych, niepełnosprawnych, mniejszości etnicznych czy dyskryminacji wobec kobiet. Podczas obecnej kampanii wyborczej szczególnie zależało jej na tym, aby podkreślić, że każde dziecko powinno mieć równe szanse na start bez względu na pochodzenie i status społeczny. Wielokrotnie podkreślała, że chce być bliżej ludzi i zająć się głównie problemami, z którymi borykają się na co dzień. 

Być może objęcie tego stanowiska miało dla niej również wydźwięk prywatny, ponieważ po rezygnacji Theresy May to ona wyraziła chęć objęcia stanowiska przewodniczącej Partii Konserwatywnej. Ostatecznie zrezygnowała z tego pomysłu, aby wesprzeć Borisa Johnsona. Już wtedy miała szansę zostać premierem Wielkiej Brytanii. 

Jak wyglądałby rząd gdyby objęła stanowisko wcześniej? 

Bardzo możliwe, że wówczas Wielka Brytania wyglądałaby zupełnie inaczej. Dlaczego? Elizabeth Truss od początku była wielką przeciwniczką Brexitu. W momencie, gdy pojawiły się pierwsze rozmowy na ten temat ona pełniła funkcję ministra handlu międzynarodowego. Sam Brexit określiła wówczas „potrójną katastrofą” twierdząc, że znacząco zahamuje to przepływ towarów między wyspami a Unią Europejską. 

Liz Truss jest także zagorzałą przeciwniczką monarchii. Od wielu lat mówi głośno o tym, że nadszedł czas, aby przekształcić Wielką Brytanię w republikę. Gdyby tak się rzeczywiście stało, istnieje duża szansa, że słynny Megxit nie wywołałby na Brytyjczykach takiego wrażenia, a tym samym obyłoby się bez kryzysu wizerunkowego monarchii.

Wybory 2024

Już za dwa lata w Wielkiej Brytanii odbędą się kolejne wybory parlamentarne. Wygrana Partii Konserwatystów wcale nie będzie takim prostym zadaniem zwłaszcza, że kraj boryka się aktualnie z największym kryzysem gospodarczym od lat. W tym roku inflacja osiągnęła najwyższy poziom od 40 lat. Dodatkowo nowa premier musi odbudować zaufanie dla rządu, które zostało nadszarpnięte w ciągu ostatnich kilku miesięcy. 

Najbliższe miesiące będą ogromnym wyzwaniem dla nowej pani premier. W tym czasie powinna również wywiązać się ze wszystkich wyborczych obietnic, a było ich naprawdę dużo. Tak naprawdę jej partia dopiero co odzyskała po wielu latach władzę, dlatego tym bardziej wszyscy pokładają w niej nadzieję, że nie zaprzepaści tej szansy. 

Thatcher kontra Truss

Od początku swojej kariery politycznej Truss mówiła o tym, że nie chce być porównywana do legendy brytyjskiej polityki, Margaret Thatcher za sprawą reform, które chciałaby w najbliższym czasie wprowadzić. Jednak jej widmo ciągnęło się za nią już od wczesnych lat dzieciństwa. W wieku 7 lat wcieliła się w jej rolę po raz pierwszy w szkolnym przedstawieniu. Zdobyła wówczas zero głosów, co w przypadku jej kariery politycznej może mieć wydźwięk swego rodzaju przepowiedni. Przez cały czas bowiem jej kariera jest istną sinusoidą, łącznie w momentem, gdy w 2017 roku objęła funkcję sekretarza generalnego skarbu państwa, co przez wielu znawców zostało odebrane jako degradacja

Także podczas ostatnich wyborów porównania obu pań przybrały na sile, a to za sprawą stylizacji, którą Truss założyła podczas jednej z debat. Czarna marynarka i biała, aksamitna koszula z wielką kokardą wiązaną na szyi nie mogła pozostać niezauważona. Niemal identycznie wyglądała Thatcher podczas swojego wystąpienia w 1979 roku.  

WomanPower – czas kobiet

Wielka Brytania od lat udowadnia, że nikt nie rządzi twardą ręką tak, jak kobiety. W tym roku platynowy jubileusz swojego panowania obchodziła najsłynniejsza królowa świata, Elżbieta II, która od 70 lat zasiada na tronie i nic nie wskazuje na to, aby miała z niego w najbliższym czasie ustąpić. Także wspomniana już wcześniej Margaret Thatcher nazywana nie bez powodu „Żelazną damą” odcisnęła swoje piętno na rządach w Wielkiej Brytanii i nie tylko. To właśnie ona wyprowadziła kraj z marazmu gospodarczego wprowadzając szereg reform, które przeszły do historii. 
Z tego też powodu Liz Truss ma bardzo ciężkie zadanie. Nie tylko objęła stanowisko premiera w najbardziej możliwym kryzysowym momencie, to jeszcze chcąc nie chcąc jest porównywana do najważniejszych kobiet brytyjskiej polityki. Jak będą wyglądały rządy za jej panowania? Czas pokaże. Kariera Truss na mapie politycznej świata dopiero nabiera rozpędu. Redakcja GentleWoman POLSKA będzie śledzić jej losy z zapartym tchem.  

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content