Paula odkrywa mroczną tajemnicę. Od tego momentu w jej domu dzieją się dziwne rzeczy. Jednak mąż Pauli nie podziela jej obaw. To tylko twoje halucynacje, twierdzi. Czy fabuła filmu „Gaslight” to tylko fikcja? Jedna z najbardziej znanych technik manipulacji, czyli Gaslighting dotyczy nas znacznie częściej, niż myślisz.

Co to jest gaslighting?

To nieformalne, nawiązujące do filmowego tytułu, określenie przemocy psychicznej. Jak zauważa dra Dorota Żelechowska, psycholożka, trenerka umiejętności psychospołecznych, adiunktka Uniwersytetu SWPS, „Gaslighting jest formą manipulacji, czyli sytuacji wywierania wpływu, w której osoba wywierająca wpływ realizuje jakąś swoją intencję. Osoba, w stosunku do której ten wpływ jest wywierany jest nieświadoma sytuacji. W konsekwencji długotrwałego stosowania tego mechanizmu, osoba doświadczająca takiej formy przemocy psychicznej może stracić zaufanie do własnej percepcji. Pamięci czy zdolności do adekwatnego osądu rzeczywistości. W praktyce, jako gaslighting, można zaliczyć także wszelkie intencjonalnie i stałe działania mające charakter lekceważenia. Oszukiwanie, celowe wprowadzanie w błąd, dewaluowanie czy kwestionowanie uczuć drugiej osoby.”

Techniki manipulacyjne: Gaslighting - przemoc, której nie widać

Gaslighting w związku

W bliskich relacjach, przemoc psychiczna często przybiera wyrafinowane formy pozbawione znamion agresji, ukryte pod płaszczykiem dobrych intencji, troski, miłości. Dlatego, nie tylko tak trudno ją rozpoznać, nazwać, ale także udowodnić. „To mogą być codzienne sytuacje. Na przykład, jestem pewna, że miałam w portfelu 200 zł, a mam 50 i ktoś mi mówi: »Nie, nie, nie, ty nie miałaś 200 zł, przecież byłaś wczoraj na zakupach i je wydałaś«. A ja odpowiadam, że nie pamiętam tych zakupów. »No tak, nic dziwnego, że zapomniałaś. Jesteś taka przemęczona, tyle pracujesz, przecież widzę, że ty się tak ostatnio słabo czujesz, martwię się o ciebie«”, obrazuje Mirela Batog, psycholożka, psychoterapeutka interwencyjna. Bardzo często osoby doświadczające przemocy psychicznej doznają dysonansu poznawczego pomiędzy własnym osądem, a tym jaki zostaje im narzucony: przesadzasz, jak zwykle wyolbrzymiasz, nie histeryzuj.

Gaslighting w pracy

Bliskość relacji może sugerować, że gaslighting jest domeną przemocy domowej. Nic bardziej mylnego. Taka forma manipulacji może wystąpić w każdej relacji, z każdą osobą i z różną intensywnością. „Gaslighterami mogą być osoby na kierowniczych stanowiskach, które potrafią zarządzać tylko poprzez konflikty, przez wzbudzanie strachu, przez manipulacje, trzymanie ludzi w niepewności”, mówi Mirela Batog. „Kiedy ktoś mi mówi ja wcale pani nie kazałem tego robić albo przecież mówiłem pani, że ma to pani zrobić, a jestem pewna, że ktoś mi tego nie powiedział to jest to forma gaslightingu, która również wpisuje w konwencję mobbingu”. Jednym ze sposobów obrony przed takim rodzajem manipulacji może być robienie notatek lub wysyłanie maili z krótkim podsumowaniem spotkania.

Kim jest gaslighter?

Z pozoru wydawałoby się, że osoby stosujące tak wyrafinowaną formę przemocy są osobami o cechach psychopatycznych. Jednak, w według badań, aż 20 proc. osób stosujących przemoc wykorzystuje ją jako nieświadomy mechanizm obronny.

 „Stosowanie takich technik manipulacyjnych kreślonych terminem gaslighting nie może być jednoznacznym wyznacznikiem, aby ocenić osobę jako osobę posiadającą cechy antyspołeczne bądź narcystyczne. Może być też tak, że ktoś się nauczył takich zachowań obserwując w swoim środowisku, że jest to skuteczny sposób radzenia sobie z jakimiś kłopotliwymi sytuacjami społecznymi” uważa dra Dorota Żelechowska. 

Jak sobie radzić z przemocą, której nie widać?

Gaslighting, w początkowej fazie przybiera formę z pozoru niegroźnych i społecznie znormalizowanych sytuacji, które w konsekwencji mogą podważyć naszą pewność siebie i wiarę w sprawczość. Eskalacja przemocy psychicznej zazwyczaj przebiega niezauważalnie.

Szczególnie jeśli formułowana jest pod iluzorycznym płaszczykiem troski. Jedną z form ochrony własnego dobrostanu jest asertywność. To taka postawa, w której mamy życzliwy stosunek do siebie, własnych potrzeb i jednocześnie przyjazne, pozbawione agresji, stanowcze nastawienie do drugiej osoby. Ważne jest także przeformułowanie kierowanych w naszą stronę ocen w opinię. Zdejmuje to znamię obiektywności z osądu, który nas dotyczy. Dlatego, jak zauważa dra Dorota Żelechowska, „powinniśmy badać swoje odczucia i być w relacji ze swoimi emocjami, zastanowić się czy faktycznie chcemy być w takiej relacji, czy chcemy tego doświadczać ponosząc tego koszty”.

UDOSTĘPNIJ
Skip to content