Kasia Gallanio – tragiczny finał miłości do arabskiego szejka. Co powoduje, że młode kobiety, mimo znajomości realiów arabskiego społeczeństwa decydują się na zawarcie małżeństwa z Arabem? Rzadko bywa to bajka z tysiąca i jednej nocy. Rola Szeherezady  odkładającej z dnia na dzień wygnanie z łask małżonka to najlepsze możliwe jej zakończenie.

Spis treści:

Zasady małżeństwa- niesprawiedliwe?

Allah powiedział: „… Dozwolone jest poślubienie dwóch, trzech lub czterech kobiet, które lubisz, ale jeśli obawiasz się, że nie jesteś wobec nich sprawiedliwy, to tylko jedna, […]” (Sura 4/werset 3). Mówiąc wprost, dozwolone pod warunkiem, że jesteś w stanie je utrzymać, pokryć ich wydatki i zaspokoić ich potrzeby (jedzenie, ubrania). Tak jak wie, co jest dobre dla mężczyzny, tak również wie, co jest dobre dla kobiety. A dla kobiety dobre jest posiadanie jednego męża. Niesprawiedliwe? Allaha nie można o to posądzać. Jeśli chodzi o powód, który zabrania kobiecie mieć więcej niż jednego męża w tym samym czasie, to chodzi przede wszystkim o fakt, że jeśli kobieta miałaby prawo do posiadania kilku mężów i więcej niż jeden mężczyzna ją poślubił, nieuniknione, że doprowadziłoby to do wielu nieporozumień. W przypadku zajścia w ciążę, któremu z małżonków zostałoby przypisane dziecko? Kto byłby odpowiedzialny za jego utrzymanie? A takich problemów byłoby o wiele więcej.

Decyzja o poślubieniu kilku żon wymaga od mężczyzny odpowiedzialności. Według świadectw, sam Prorok miał około dziesięciu żon i konkubiny. Jego życie małżeńskie nie było z tego powodu wcale proste i usłane różami. Musiał się zorganizować, ustanawiając odwiedzanie każdej nocy innej kobiety, a każda z nich miała własne mieszkanie. Prawdopodobnie zakładając, że mężczyźni są z natury niewiernymi, islamolog Marshall Hodgson (1922-1968) bronił idei, że islam chroni, poprzez poligamię, wszystkie kobiety zamężne lub matki w ten sam sposób i przyznaje te same prawa dzieciom, podczas gdy zachodnie społeczeństwo chrześcijańskie ma tendencję do ochrony tylko jednej prawowitej kobiety i jej dzieci. Pozostali są często wyłączeni z praw socjalnych i dziedziczenia. Argument, z którym trudno polemizować.

Przeczytaj także: Styl klasyczny – rozbieramy Kate Moss i Victorię Beckham 

Prawa kobiet

Wydawać by się mogło, że w tym kontekście nadopiekuńczości męża względem żon, kobieta w Islamie cieszy się życiem godnym pozazdroszczenia przez kobiety z Zachodu. Prawda jest zgoła inna. Jest to system patriarchalny, który z założenia uprzywilejuje rolę mężczyzny w społeczeństwie. „System patriarchalny nie jest naturalny ani wpisany w nasze geny, ale kulturowy. Nie ma więc determinizmu, co jest raczej dobrą wiadomością, ponieważ można go zastąpić innym systemem, który jest bardziej sprawiedliwy, bardziej zrównoważony między obiema płciami.» twierdzi francuska pisarka Marylène Patou-Mathis. Na razie jednak dominuje w świecie arabskim ze wszystkimi negatywnymi jego cechami. W Zatoce Perskiej Katar plasuje się wśród najbardziej liberalnych rządów pod względem praw kobiet. W globalnym rankingu nierówności płci zajmuje jednak 44 te miejsce.  

Angażując się na rzecz równości płci – Katar był pierwszym krajem Zatoki Perskiej, który przyznał kobietom prawo do głosowania na równi z mężczyznami w 1999 roku – jednocześnie nadal egzekwuje niezrównoważone prawa w dziedzinie dziedziczenia i małżeństwa. Kobiety w Katarze podlegają innym standardom traktowania niż mężowie. Kobiety nie tylko muszą uzyskać zgodę swoich męskich opiekunów na małżeństwo, ale także muszą udać się do sądu, aby złożyć wniosek o rozwód, podczas gdy mąż może to zrobić jednostronnie i natychmiast. Z prawnego punktu widzenia żona jest odpowiedzialna za sprawy domowe i musi być posłuszna mężowi. Dzieci płci żeńskiej dziedziczą połowę tego, co otrzymuje ich męskie rodzeństwo, a umowy o opiece przechylają się na korzyść ojców jako opiekunów prawnych. Katarskie kobiety, które wychodzą za mąż za nie-katarskich mężczyzn, nie mogą przekazać swojego obywatelstwa małżonkom i dzieciom. Tylko Katarczycy mężczyźni mogą to zrobić.

Kasia Gallanio
Małżeństwa w Arabii

Życie kobiet w Zatoce Perskiej

Choć publiczne dyskusje na temat wzmocnienia pozycji kobiet i konkretnych problemów, z którymi się one borykają, są popularne w różnych katarskich sferach, od sztuki po świat biznesu, to rzeczywistość niewiele się zmienia. Patriarchalne czynniki kulturowe mają wielowiekową tradycję, a zachodnie definicje feminizmu mogą nie pasować do tego kraju Zatoki Perskiej. Choć jak głosi powiedzenie „kropla drąży skałę”. Póki co, z prawnego punktu widzenia mężowie nie mogą krzywdzić swoich żon fizycznie lub moralnie, jednak ani przemoc domowa, ani gwałt małżeński nie są kryminalizowane. Szokujące jest to, że prawie jedna czwarta studentek przyznała się do doświadczania jakiejś formy przemocy na tle seksualnym. Niektóre ofiary gwałtu, które się zgłaszają się na policję, są oskarżane o seks pozamałżeński, co jest przestępstwem w Katarze.

Kobiety w Katarze mają prawo do pracy, pod warunkiem jednak, że jednak uzyskają zgodę rodziny na wybór kariery. Liczba pracujących kobiet w Katarze stale rośnie, a kobiety reprezentują 51% rynku pracy. Niestety, kobiety nadal zarabiają średnio 70% wynagrodzenia mężczyzn i częściej są bezrobotne. Większość kobiet pracuje w sektorze publicznym. Wiele z nich przerywa lub ogranicza swoją pracę po ślubie lub urodzeniu dzieci. Młode matki otrzymują 50 dni płatnego urlopu macierzyńskiego pod warunkiem, że pracowały przez co najmniej rok. Nie ma krajowej polityki dotyczącej urlopu ojcowskiego, ale większość firm oferuje kilka dni nowym ojcom. Głęboko zakorzenione zasady życia społecznego powodują, że wskaźnik karmienia piersią w Katarze pozostaje niski, na poziomie 29% populacji, mimo że praktyka ta jest powszechnie uznawana za korzystną. Lekarze i matki wprawdzie postulują, aby więcej kobiet zaczęło karmić piersią, jednak zdecydowanie zaleca się zachowanie dyskrecji, jeśli planuje się karmić piersią w miejscach publicznych.

Katarskie wesele

Nawet w tak patriarchalnym społeczeństwie kobiety mają w pewien sposób na swoje przyszłe życie. To pod dyktando mężczyzn. Małżeństwo w Katarze jest wydarzeniem drogim, a nawet bardzo drogim. Potrzeba co najmniej miliona riali – 200 000 euro – aby móc wziąć ślub, gdy jesteś Katarczykiem. To przede wszystkim przyszły mąż i jego rodzina muszą „włożyć rękę do portfela”.  Teściowie i przyszła żona decydują się na posag, który mąż musi zapłacić (około 20 000 euro). Przyszła panna młoda wybiera również biżuterię, diamenty i złoto, które musi jej ofiarować przyszły mąż. Ten ostatni zapłaci również za wynajem dwóch sal weselnych: jednej dla mężczyzn, drugiej dla kobiet. Plus posiłek i obsługa. I to koszty dotyczące posiadania tylko jednej żony.. Umowa małżeńska jest bardzo korzystna dla kobiet w Katarze: mogą umieścić na niej wszystkie swoje warunki, w tym dom, liczbę służących i to, czego chcą w przypadku rozwodu.

W rezultacie młodzi Katarczycy muszą się zadłużać, jeśli chcą się pobrać. Zwłaszcza wynajem sali jest drogi. Odbywa się to w dużych luksusowych hotelach, za prawie 100 000 euro za wieczór. Na tyle, by spowolnić młodych Katarczyków, którzy chcieliby przypieczętować swój związek. Przypomnijmy słowa Allaha: „… Dozwolone jest poślubienie dwóch, trzech lub czterech kobiet, które lubisz, ale jeśli obawiasz się, że nie jesteś wobec nich sprawiedliwy, to tylko jedna, […]”. W Polsce zaprasza się 100, 200 osób, nie licząc się z kosztami (od czego są pożyczki bankowe).  Przecież ważne jest, co powiedzą znajomi. Ceremonia jest tak kosztowna w emiracie, że młodzi ludzie nie chcą już brać ślubu. A kiedy w końcu wkładają pierścionek na palec, cztery na dziesięć małżeństw kończy się rozwodem. W rezultacie państwo katarskie postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce. Zdało sobie sprawę z wagi problemu i proponuje rozwiązania. Premier Kataru zainaugurował „5-gwiazdkową superluksusową salę weselną” bezpłatnie Katarczykom biorącym ślub po raz pierwszy. Czas pokaże czy sprawdzi się to w kraju w którym zewnętrzne oznaki bogactwa zajmują dużo miejsca. Przynajmniej dla mężczyzn jest to dobra wiadomość. Państwo musiało podjąć ten problem, ponieważ dla Kataru jest to kwestia żywotna: Katarczycy stanowią tylko 150 000 z całkowitej populacji 2,2 miliona osób. Kobiety nie mogą przekazywać narodowości, a mężczyźni potrzebują specjalnego pozwolenia na poślubienie kobiet spoza Kataru.

Redakcja poleca: K-pop sekrety globalnego fenomenu. Muzyka czy fala koreańskiej kultury?

„W małżeństwie między nami nie ma miłości”

«Katarskie kobiety są zbyt drogie, są zbyt wymagające” – powiedział w wywiadzie dla RFI młody mężczyzna. Wolałby znaleźć żonę w sąsiednich Zjednoczonych Emiratach Arabskich lub Arabii Saudyjskiej. W każdym razie to jego mama wybierze!

Małżonkowie nie znają się w większości przypadków, gdy zawierają związek małżeński. A to daje 40% rozwodów wśród Katarczyków. Również w tym przypadku rząd rozważa wprowadzenie ustawy, która wprowadzałaby obowiązek udzielania przedmałżeńskich porad dotyczących obowiązków małżonków, płci, edukacji dzieci itp. 22-letni Katarczyk, z którym przeprowadzono wywiad, podsumował realistycznie: „W małżeństwie między nami nie ma miłości.»  

Życie kobiety w krajach arabskich daleko odbiega od europejskich standardów. Human Rights Watch poinformowało, że w Katarze kobiety muszą uzyskać pozwolenie od swoich męskich opiekunów na małżeństwo, studiowanie za granicą na stypendia rządowe, pracę w wielu sektorach służby cywilnej, podróżowanie za granicę do pewnego wieku i otrzymywanie opieki medycznej w dziedzinie reprodukcyjnej. Ten dyskryminujący system uniemożliwia również kobietom sprawowanie głównej władzy rodzicielskiej nad dziećmi, nawet jeśli się rozwiodły i sprawują nad nimi opiekę. Takie są realia bycia zona w kraju arabskim. Po wyjściu za mąż może zostać uznana za „nieposłuszną”, jeśli nie uzyskała pozwolenia od męża na pracę lub podróż, lub jeśli opuściła swój dom lub odmówiła uprawiania z nim seksu bez „uzasadnionego” powodu. Dyskryminacyjny charakter prawa rozwodowego i decyzji dotyczących dzieci spowodował zamknięcie kobiet w toksycznych więzach małżeńskich, często czekając latami na rozwód. Jeśli są w stanie się z niego wydostać, mogą nie być w stanie ponownie wyjść za mąż z obawy przed utratą opieki nad dziećmi i pozostać zależne od swoich byłych mężów, którzy pozostają prawnymi opiekunami dzieci.

Kasia Gallanio – tragiczna historia małżeństwa

To są fakty. Znane fakty. Mimo to wiele kobiet z Zachodu decyduje się na poślubienie obywatela jednego z państw arabskich. „Wiedziały gały co brały” chciałoby się rzec. Może nie do końca, wszak miłość jest ślepa… Realia, które są rzeczywistością również w tak zwanych wyższych sferach społeczeństwa Kataru. Abdelaziz bin Khalifa jest pierwszym synem Khalifa bin Hamad Al Thani, ósmego emira Kataru. Był trzykrotnie żonaty. Pierwszą jego żoną była Sheikha Luluwah bint Jassim bin Hamad Al Thani, z którą miał sześcioro dzieci. Drugą żoną była Sheikha Aisha bint Nasser Al Suwaidi, z którą miał troje dzieci.

Jego trzecią żoną była Kasia Gallanio, Amerykanka polskiego pochodzenia, którą poślubił w 2004 roku i z którą doczekał się trzech córek” Sheikhy Malak, Sheiky Yasmin i Sheikhy Reem.  Urodzona w Krakowie Kasia Gallanio, dorastała w Stanach Zjednoczonych, w Los Angeles. W Paryżu, mieście zakochanych poznała emira. Po odejściu z urzędu Abd al-Aziz zamieszkał we Francji od 1990 roku w pałacu o powierzchni 5000 m2 przy Avenue Montaigne, w ósmej dzielnicy Paryża. Bajka stała się rzeczywistością do czasu. W 2007 roku Kasia założyła firmę zajmującą się luksusowymi prezentami o nazwie Savoir-Faire.com. Do momentu aż odkryła na koncie w Barclays Bank w Marbellii , że jej małżonek prowadzi tak zwane „szemrane interesy”. Potem było już tylko gorzej. Arabski patriarchat nie znosi sprzeciwu. Zwłaszcza ze strony kobiet, a żony w szczególności. Rozwód i ponad 15 letnia batalia prawna ze swoim byłym mężem o opiekę nad dziećmi z powodu zarzutów o napaść seksualną na jego najstarszą córkę. Trudno uznać za wypadek fakt, że Kasia Gallanio została znaleziona martwa w Marbelli w Hiszpanii 29 maja 2022 roku. W chwili śmierci miała 45 lat. 

Kasia Gallanio - nieszczęśliwe małżeństwo
Kasia Gallanio

Walka o opiekę nad dziećmi

Była księżniczka Kataru Kasia Gallanio, o ciele supermodelki znaleziona martwa a przyczyną śmierci miało być przedawkowanie narkotyków.  45-letniej Kasi Gallanio odmówiono opieki nad trzema córkami i mieszkała w Hiszpanii, walcząc z problemami alkoholizmu i depresji. Nie każdy jest w stanie poradzić sobie z problemami zwłaszcza dotyczącymi dzieci. Nie każdy też wybiera tego rodzaju terapię. Ale narkotyki… Mąż zawsze zaprzeczał zarzutom. Troje dzieci mieszkało z ojcem na luksusowej Avenue Montaigne przy Polach Elizejskich w Paryżu po tym, jak Gallanio odmówiono opieki. Według hiszpańskich mediów Hola!, jedna z jej córek martwiła się, że od kilku dni nie mogła skontaktować się z matką…

Abdelaziz bin Khalif Al-Thani, wuj emira Kataru, rozstał się z Kasią w 2012 roku. Oboje byli rodzicami trzech nieletnich córek, bliźniaczek w wieku 17 lat i dziewczynki w wieku 15 lat. Rozpoczęła się więc zacięta walka o opiekę nad dzieckiem na niekorzyść Amerykanki polskiego pochodzenia. Odmówiono jej roszczeń przed paryskim sądem. Problemy z alkoholem, wielokrotne zabiegi detoksykacyjne i „ciężka depresja” uniemożliwiły jej według opinii sądu zapewnienia córkom „stabilnego i bezpiecznego środowiska sprzyjającego ich prawidłowemu rozwojowi”. Sprawiedliwy wyrok czy wyrok podparty niewątpliwymi wpływami emira?

Podobno córki przebywające pod opieka ojca skarżyły się na dotykanie ich o charakterze seksualnym przez ojca. Jedna z bliźniaczek złożyła skargę. „Już jako dziecko spałam w łóżku mojego ojca. Ale po odejściu mojej matki „stało się to obowiązkiem– powiedziała policji, dodając, że została uderzona przez ojca w „klatkę piersiową” pośladki„. Kiedy składała zawiadomienie na policji, powiedziała, że jej ojciec zachowywał się niewłaściwie od czasu odejścia byłej żony. Rzekomo napastował ją seksualnie i zmusił do spania w tym samym łóżku co on po odejściu matki. „Zaczął traktować mnie jak swoją żonę”, powiedziała śledczym, mówiąc o „silnym uścisku psychicznym”.

„Chcę, aby moje córki były bezpieczne”

Abdelaziz bin Khalifa Al-Thaniego (73 lata), wuj obecnego emira Kataru i właściciel francuskiego klubu piłkarskiego Paris Saint-Germain, posiada duże wpływy w świecie politycznym Paryża. To nie ulega wątpliwości i nie znaczy, że te wpływy wykorzystał. Niepewność jednak pozostaje…

Kasia Gallanio wiążąc swoje życie z arabskim emirem musiała zdawać sobie sprawę w jaki związek się angażuje. Podjęła dobrowolnie decyzję. Później jej jedynym marzeniem stało się „Chcę, aby moje córki były bezpieczne”. Podobno 74 letni Abdelaziz bin Khalifa Al-Thani przyznał się do spania z córkami, choć zaprzecza seksualnemu wymiarowi tego faktu. Cieszy się immunitetem dyplomatycznym. „Wolności nie można kupić w luksusowych sklepach” stwierdziły córki Kasi. To przestroga, która adresowały do młodych kobiet z Europy. 

Kasia Gallanio - śmierć księżniczki
Kasia Gallanio

Szejk rzekomo zerwał kontakty z 17-letnimi bliźniakami (z których jedna teraz go oskarża) i zamiast tego zatrzymał przy sobie trzecią córkę. Rzuciła szkołę i według jej sióstr okaleczała się. Świta księcia zaprzecza oskarżeniom Kasi i jej córek. Bliźniaczki, które zdecydowały się na rozstanie z ojcem mieszkałyby w 20 m2 w pobliżu śmietnika z czynszem w wysokości 50 euro tygodniowo. Najmłodsza, która nadal mieszka z ojcem ” kupuje zegarki za 120 000 euro”.

Prawda jak zwykle leży pośrodku. Dramaty rodzinne mają na ogół bardzo złożony charakter a obserwatorowi z zewnątrz trudno jest ustalić tak zwana prawdę.  W tej tragicznej historii chodzi tak na prawdę o nasz życiowy wybór. Wybór, który podejmujemy znając rzeczywistość, na której opierają się zasady społeczne  wybranka.

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content