Jak wygląda szczęśliwy związek i na jakich fundamentach powinien się opierać? Pewnie każda z nas zadaje sobie to pytanie. Teoretycznie składa się na niego miłość, poczucie bezpieczeństwa i zaufanie. Niby jest to proste, ale… Badania pokazują, że aż 44% Polaków odczuwa zazdrość. Skąd ona się bierze? Przede wszystkim z braku zaufania. Czy w takiej sytuacji możemy w ogóle stworzyć jakikolwiek związek, skoro nie potrafimy zaufać naszej drugiej połówce? Problem ten pomogła nam zrozumieć ekspertka, psycholożka i psychoterapeutka, Natalia Ziopaja, autorka książki „Samopomocownik”.  

Spis treści:

Skąd się bierze zazdrość?

Często słyszymy „Nie rozumiem, jak ona może być taka zazdrosna?” Teoretycznie wydaje się to takie proste, jednak uczucie zazdrości ma tak naprawdę wielowymiarowe podłoże. Nie można jednoznacznie określić skąd się bierze, bo u każdego człowieka może ona mieć zupełnie inną przyczynę. Jest to emocja jak każda inna i równie potrzebna w naszym życiu. Jednak jej granica łatwo może zostać przekroczona i wtedy pojawiają się problemy. 

„Zazdrość może mieć różne źródła. Często powstawanie silnej zazdrości ma swój początek w przykrych doświadczeniach związanych z bliskimi relacjami. Zazdrość związana może być ze strachem, lękiem, niepewnością wynikającymi z niskiego poczucia własnej wartości czy trudności w zaufaniu. Z zazdrością mamy do czynienia w chwili, gdy boimy się straty, że coś lub ktoś może nam zostać odebrane” mówi nasza ekspertka Natalia Ziopaja, która na co dzień prowadzi aktywne konto na Instagramie, gdzie pomoc mogą znaleźć również osoby, które z zazdrością sobie nie radzą. 

Mieszanka wybuchowa

Na uczucie zazdrości składa się wiele różnych uczuć: strach, niepewność, gniew czy smutek. Ich kumulacja sprawia, że zachowujemy się według określonych wzorców. Stajemy się nieufni wobec drugiej osoby, najczęściej wobec naszego faceta, do którego przecież żywimy uczucia. Miłość i przywiązanie zamienia się w swego rodzaju obsesję, z którą ciężko sobie poradzić. Wówczas zamiast szukać pomocy wiele osób poddaje się jej.

Terror psychiczny w toksycznym związku

To właśnie moment, gdy zaczynamy sprawdzać z ukrycia drugiej osobie telefon, odczytujemy smsy, grzebiemy w komputerze, w prywatnej poczcie, pytamy o najdrobniejszy szczegół i sprawdzamy kieszenie. Jednak chorobliwe sprawdzanie to nie wszystko. Stajemy się zazdrośni także o przyjaciół, zwłaszcza przeciwnej płci. Wiele kobiet nie wyobraża sobie tego, że ich facet ma przyjaciółkę, nawet jeśli one same mają przyjaciela. W skrajnych przypadkach już nawet samo słowo „kolega” lub „koleżanka” kończy się awanturą.

Podwójne standardy

Nie jest tajemnicą, że w takim przypadku wciąż pokutują podwójne standardy. Kobieta nie tylko może mieć przyjaciela będąc w związku, ale również ma ciche przyzwolenie na to, aby sprawdzać mężczyźnie telefon. „Oczywiście, że sprawdzam komórkę mojemu chłopakowi. Czytam na bieżąco każdego smsa. Strzeżonego Pan Bóg strzeże, a ja wolę dmuchać na zimne” pisze Katarzyna na jednym z forów internetowych. Nie jest sama, wtóruje jej tłum rozentuzjazmowanych kobiet. 

Mężczyzna, który zrobiłby to samo nie miałby wcale takiego przyzwolenia. Mówiono by o tym, że jest zaborczy, niesprawiedliwy i… nie ufa swojej partnerce

Toksyczny związek: Kobiety vs. Mężczyźni

Według przeprowadzonych badań to kobiety są znacznie bardziej zazdrosne od mężczyzn. Są dużo bardziej podejrzliwe i znacznie częściej kontrolują swoich partnerów. Z czego to wynika? Bardzo dużo kobiet ma zaniżone poczucie własnej wartości i boryka się z licznymi kompleksami. Boją się odrzucenia i tego, że partner zostawi je dla innej kobiety. Jednak tu nasuwa się pytanie, czy taki związek naprawdę ma sens? Możemy przytoczyć tu jeden z najpiękniejszych cytatów pochodzący z książki „Mały książę” (Antoine de Saint-Exupéry):

„Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.”

Idealnie oddaje on naturę szczęśliwego związku, który działa na zasadzie marsjańskiej gumki. Na siłę nie jesteśmy w stanie pokochać drugiej osoby, ani tym bardziej zatrzymać jej przy sobie. Dlatego tak ważne jest zaufanie do partnera. Jeśli sami oczekujemy wolności i przestrzeni, powinniśmy dać ją także partnerowi, inaczej nasz związek staje się toksyczny. Warto jest więc szanować zdanie i decyzje drugiej osoby, zamiast na siłę ją zmieniać. Kiedy związek staje się wręcz obsesyjny, a my zaczynamy podejrzewać na każdym kroku zdradę, powinniśmy zastanowić się nad sensem takiej relacji. Prywatność należy się przecież każdemu, a w związku nie chodzi o to, aby kasować smsy w obawie przed zazdrosnym partnerem.  

Chorobliwa zazdrość

Chorobliwa zazdrość może mieć wiele skutków ubocznych. To nie tylko ciągle sprawdzanie telefonu drugiej osoby. To przede wszystkim brak własnego komfortu psychicznego. Stałe myślenie o tym, co robi druga osoba, a co najważniejsze, z kim, negatywnie wpływa na nasze samopoczucie. Nakręca się spirala złych emocji, które dusimy w sobie lub wyładowujemy na partnerze i bliskich. 

To wszystko może prowadzić do nerwicy, lęków, a nawet depresji. Dlatego w takiej sytuacji warto jest porozmawiać ze specjalistą, który pomoże nam uporać się z tymi wszystkimi negatywnymi emocjami oraz nauczy nas pokochać siebie. 

Poczucie własnej wartości

Tak, to właśnie miłość do samej siebie może być antidotum na całe zło. Podniesienie poczucia własnej wartości sprawi, że poczujemy się pewniejsze siebie, a tym samym pewniejsze związku i relacji, jaka łączy nas z partnerem. Badania potwierdzają, że pewna siebie kobieta staje się znacznie bardziej atrakcyjna i działa jak magnes. Zna swoją wartość, dlatego wie, że siłą nie zatrzyma drugiej osoby. To, że nasz partner w pewnym momencie zainteresuje się kimś innym i postanowi odejść jest realnym zagrożeniem nie tylko w świeżych związkach, ale również w tych wieloletnich. Dlatego ważne jest, aby przez cały czas pielęgnować związek i dbać o łączące Was uczucie.

Zazdrosny partner kontroluje na każdym kroku

Kontrolowanie niewiele może zmienić. Jeśli przeczytasz w telefonie partnera, że ma inną kobietę, że ją kocha i że myśli o wspólnej przyszłości, czy wówczas naprawdę możesz go przy sobie zatrzymać siłą? Płacz i lament niewiele tu zmienią. Jeśli oboje chcecie walczyć, pomocna może okazać się terapia dla par, zwłaszcza wtedy, gdy już doszło do zdrady.

Czy wybaczenie zdrady jest możliwe?

Wiele kobiet zarzeka się, że nigdy nie wybaczyłoby partnerowi zdrady, jednak, gdy uczucia biorą górę, trudno jest myśleć logicznie. Jeśli kochamy partnera warto jest wówczas przemyśleć swoją decyzję, aby jej później nie żałować. Ale czy wybaczenie zdrady jest tak naprawdę możliwe i czy możemy o niej kiedykolwiek zapomnieć? Zapytaliśmy o to naszą ekspertkę, psycholożkę i psychoterapeutkę Natalię Ziopaję: „Jest możliwe, jeśli taką decyzję podejmujemy i właśnie tego chcemy. Oczywiście, podświadome wracanie do tematu może się zdarzyć, natomiast warto wtedy mieć świadomość, że to właśnie my postanowiliśmy budować, tak naprawdę, nowy związek, na nowo i taką decyzję podjęto. Nie można jednak oczekiwać, że nagle o wszystkim zapomnimy i koniec, najpierw warto „opatrzyć rany” i dać sobie czas na zdrowienie. Uważam, że wprowadzenie jasnych zasad, dotyczących dla przykładu przejrzystości i jasności relacji, chęć wejścia w „nowy” związek z tym samym partnerem, klarowność w komunikacji i respektowanie swoich potrzeb i uczuć daje taką możliwość, jeśli istnieje taka chęć. Oczywiście pamiętając, że nic na siłę i zmusić innych, jak i siebie do miłości się nie da.”

Zdrada w związku

Często zazdrość w związku nie jest wcale przesadzona. Jeśli czujemy, że coś jest na rzeczy, warto jest działać. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się być szczera rozmowa z partnerem. Jednak trudno oczekiwać od drugiej osoby, że podstawiona pod ścianą nagle przyzna się do tego, że spotyka się z kimś innym. Co robić w takiej sytuacji? Obserwować i uzbroić się w cierpliwość. Mówi się, że nie ma zbrodni doskonałej, dlatego i potencjalna zdrada kiedyś ujrzy światło dzienne.

Mężczyźni zdradzają częściej

Nie bez znaczenia są też badania, które potwierdzają, że ponad 60% mężczyzn dopuszcza się zdrady w związku. To prawie dwa razy więcej niż kobiet, które postępują tak samo. Kiedyś sądzono, że mężczyźni zdradzają, ponieważ szukają tego, czego nie otrzymali w obecnym stałym związku. Dziś ta teoria została obalona i aktualnie uważa się, że za zdradą stoi emocjonalna niedojrzałość i poszukiwanie nierealnych zachowań, w tym także seksu bez żadnych zahamowań. 

Wielu mężczyzn boi się lub wstydzi rozmawiać ze swoimi partnerkami na temat seksu i swoich fantazji. To samo tyczy się drugiej strony. Dlatego częściej zdrada odbywa się z przygodnymi osobami i polega na zaspokajaniu potrzeb seksualnych. W ten sposób staramy się uciec od problemów zamiast starać się je rozwiązać. Jeśli czujemy, że żaden dotychczasowy związek nie przyniósł nam satysfakcji, może się okazać potrzebna psychoterapia. Czasem łatwiej jest porozmawiać o tym ze specjalistą niż z partnerem, który dodatkowo pomoże nam zrozumieć, gdzie leży problem. Jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie w porównaniu z tym, że możemy zacząć krzywdzić bliską nam osobę. Taki kompromis może uratować związek. 

Czy istnieje zdrowa zazdrość?

Nasuwa się więc pytanie czy zazdrość zawsze jest uzasadniona i czy istnieje w ogóle coś takiego, jak zdrowa zazdrość? Uczucie zazdrości w odpowiednich proporcjach powinno wręcz towarzyszyć nam w codziennym funkcjonowaniu. To naturalne, że człowiek odczuwa lęk przed stratą czegoś (w tym wypadku kogoś), a tym samym stara się bardziej. 

To pewnego rodzaju siła napędowa do działania. Chcemy dobrze wyglądać, dbamy o siebie, podejmujemy kolejne wyzwania, bo chcemy komuś zaimponować, podobać się i być zauważonym. Emocje, które towarzyszą zazdrości stają się więc motywacją. Dzięki temu dbamy o nasz związek, zamiast osiadać na laurach w momencie, gdy poczujemy się zbyt pewnie.

Jak radzić sobie z zazdrością?

Gdy zdrowa zazdrość zaczyna wykraczać poza pewne ramy warto z nią walczyć. Istnieje mnóstwo sposobów, aby sobie z nią poradzić, a tym samym mieć szczęśliwy związek. Jak radzić sobie z zazdrością z psychologicznego punktu widzenia? O to zapytaliśmy naszą ekspertkę, psycholożkę Natalię Ziopaję: „Warto zacząć od tego, że zazdrość to naturalna, ludzka emocja, która w nas występuje i kiedy adekwatna, może nieść przydatne informacje. Pierwszym więc punktem regulowania zazdrości jest jej akceptacja. Akceptacja nie oznacza bierności, więc kolejnym krokiem będzie przyjrzenie się jej. Może mówi o czymś dla nas wartościowym i poprowadzi do ważnej rozmowy, a może jest niesłużąca i warto skonfrontować sobie obawy i myśli z rzeczywistością. Nasze umysły przeceniają prawdopodobieństwo złych wydarzeń. Warto więc zastanowić się czy dana myśl mi służy, czy są na nią dowody, czy moja zazdrość służy relacji, czy raczej jej szkodzi, bo właśnie taka jest zazdrość irracjonalna. Wtedy warto pracować nad rozpoznawaniem i podawaniem w wątpliwość intruzywnych myśli samemu lub z pomocą psychoterapeuty. Uznanie, że myśli nie są faktami, a są wytworem umysłu mogą być bardzo pomocne. Najlepiej robić to w stosunku do siebie życzliwym, samowspółczującym, a nie karzącym i obarczającym.”

Szczęśliwy związek

Jeśli chcesz być w szczęśliwym związku z kimś, zacznij od pokochania samej siebie. Mogłoby się wydawać, że to pusty frazes powtarzany wielokrotnie, jednak to może być najcenniejsza rada, jaką kiedykolwiek dostaniesz. Miłość do samej siebie pozwala wyzwolić się od chorobliwej zazdrości. Dzięki niej staniesz się pewna siebie, atrakcyjna, a także będziesz emanować seksapilem. Inni widzą Cię tak, jak Ty widzisz siebie. Zamiast kontrolować partnera na każdym kroku uwierz w siebie.

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content