Encyklopedia stylu — czerwona szminka

Pocałunek śmierci Klepsydra, pismo, proch strzelniczy i… szminka — oto kilka wynalazków starożytności. Zgodnie z ówczesnym kanonem urody, kobiety nosiły wyrazisty makijaż, wystarczy przypomnieć sobie chociaż wizerunek Kleopatry. Nie powinien dziwić fakt, że kobiety chętnie sięgały po ten kosmetyk. Szminka w starożytności występowała pod postacią proszku, pozyskiwanego ze szczątków roślin oraz owadów. Niektóre Egipcjanki z rodzin królewskich uwielbiały nosić fiolet na ustach, który powstawał z połączenia jodu i bromu. Każde oblizanie takich warg lub pocałunek był jednak śmiertelny kompozycja zawierała wiele trucizn. Ze starożytnego Egiptu moda na krwistoczerwone usta przeniosła się do Grecji i Rzymu, gdzie szminkę przygotowywano z rozgniecionych jeżyn i korzeni czerwienicy barwierskiej. W Atenach kosmetyk pokochały głównie prostytutki, natomiast w Wiecznym Mieście odwrotnie — szminka była symbolem zamożności i wysokiego pochodzenia. Splendor w kolorze karminu W średniowieczu, wieku skromności, czerwona szminka nie była obiektem pożądania. Kobiety, które odważyły się wyjść z domu z czerwonymi ustami nosiły miano kochanek diabła. Barok był o wiele bardziej łaskawy dla szminki. Barwiczka, czyli kosmetyk do malowania ust, była taka popularna na dworskich przyjęciach, że korzystali z niej także mężczyźni. Kanonem urody była wtedy alabastrowa cera w duecie z krwistoczerwoną szminką, która przyciągała uwagę absztyfikantów. Kobiety przygotowywały szminki z różnych mieszanek, które tworzyły w kociołkach. Ciekawą kompozycją była krew jeża, połączoną ze szczyptą arszeniku, wywarem z jaszczurki i siarką.
801ee9589da3e2d8e14cfe41f400ec3f
Dita Von Teese od lat kojarzona jest z czerwoną szminką. Fot. It! Books/Harper Collins
Gasnąca czerwień Koniec XVIII wieku, rok 1770, Wielka Brytania. Parlament na Wyspach wprowadza akt, który zezwala na oskarżanie o czary kobiety, które mają pomalowane usta. Poprawianie swojej urody było przestępstwem, uregulowanym przepisem wg. którego mężczyźni mogli rozwodzić się z kobietami, które przed ślubem nosiły makijaż. Angielscy dżentelmeni uważali, iż pomalowane kobiety to wiedźmy, które usiłują ich zmusić do małżeństwa. Wiele państw europejskich uznało czerwoną szminkę za symbol rozpusty, znak rozpoznawczy kobiet lekkich obyczajów. Inaczej sytuacja wyglądała w Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie japońskie Gejsze uczyniły z niej symbol kobiecości i elegancji. W roli głównej Złoty okres dla szminki przyszedł wraz z wynalezieniem kina. Aktorki czarno-białych filmów niemych malowały usta na czerwono, by być bardziej wyraziste i uzyskać mocniejszą ekspresję twarzy. Charakteryzatorem gwiazd niemego kina był słynny Max Factor, dziś jedna z ulubionych marek kosmetyków dla kobiet. Szminka w ekspresowym tempie z symbolu rozpusty stała się atrybutem wyzwolonej kobiety. Elizabeth Arden twierdziła, że szminka to znak niezależności płci pięknej i z tego też powodu, w 1912 roku podczas manifestu w Nowym Jorku, rozdawała je sufrażystkom. Duży wkład w popularność wyrazistych ust ma także firma Guerlain, która wprowadziła pierwszą pomadkę w tubce, wypierając z rynku farbki do ust. Trend na karminowe wargi momentalnie wyczuły stylowe kobiety z Europy — Coco Chanel czy Estée Lauder, które zaczęły sprzedawać szminki w swoich butikach. W Polsce pierwsza wykręcana szminka pojawiła się w 1923 roku.
0f8f27058f948b23129c742c54617360
Pierwszą pomadką w tubce, w kształcie jaki znamy dzisiaj, była szminka Guerlain. Reklama z 1920 roku.
Ze szminką za pan brat Kobiety pokochały szminki i nie rozstawały się z nimi — nawet w czasie wielkiego kryzysu. Co ciekawe, w latach recesji gospodarczej wystąpiło zjawisko o nazwie „efekt szminki”, które pokazało, że kobiety nawet w najgorszych czasach chcą się podobać i nie oszczędzają na kosmetykach. Sytuacja nie zmieniła się nawet podczas II Wojny Światowej. Mimo panującej biedy, kobiety dumnie nosiły na ustach szminkę. Kiedy przyszedł czas na zrzucenie mundurów, spojrzenia wszystkich przyciągnęły wielkie gwiazdy, m.in. Marilyn Monroe czy Elizabeth Taylor, które zasypiały w czerwonej szmince. Elizabeth radziła porzuconym kobietom: „Zrób sobie drinka, pomaluj usta i weź się w garść”. Nic dodać, nic ująć.  Nauczycielka klasy W USA sprzedaje się ich prawie 1500 sztuk na minutę, a rocznie na świecie 7000 milionów trafia do torebek kobiet — szminka to najczęściej używany kosmetyk. Jaka jest jej tajemnica? Czerwona szminka zmienia nie tylko nasz wygląd, ale i zachowanie, dodaje odwagi, uczy kobiecości. Wystarczy jedno pociągnięcie i… możesz podbijać świat! Polecamy również
UDOSTĘPNIJ
Skip to content