Język inkluzywny to język włączający, którego celem jest zmniejszenie oddziaływania stereotypów oraz zapobieganie seksizmowi, dyskryminacji i wykluczeniom bez względu na płeć, orientację seksualną, tożsamość seksualną, ale także, co warto podkreślić, bo ten aspekt jest najczęściej pomijany, kolor skóry, niepełnosprawność, wiek, pochodzenie, religię, czy sytuację materialną. Świat nie jest czarno-biały.

Asymetryczność języka

W języku polskim, ale także w wielu językach europejskich, męskie formy gramatyczne są interpretowane jako uniwersalne, zarówno dla kobiet i mężczyzn. W codziennej komunikacji często operujemy męskocentrycznym językiem, jak gdyby odbiorcą treści był tylko mężczyzna. Asymetryczny język, na temat którego od lat 70. XX wieku trwa ogólnoświatowa debata, podtrzymuje nierówność płci oraz tradycyjny, binarny podział ról społecznych. A feminatywy (żeńskie odpowiedniki męskich terminów) takie jak ministra, czy gościni często budzą nie tylko ironiczny uśmiech, ale i społeczny opór.

Gdzie używa się języka inkluzywnego?

Zgodnie z dyrektywami unijnymi, urzędy oraz instytucje publiczne są zobowiązane do używania języka inkluzywnego i unikania stygmatyzujących określeń. Coraz częściej jest on powszechnie używany w międzynarodowych korporacjach oraz w firmach, które kierują się równościową polityką. Sposoby promocji oraz interpretacji języka inkluzywnego mogą być różne. Najbardziej powszechna jest strategia równoważąca, w której używa się jednocześnie zwrotów w formie żeńskiej oraz męskiej (np. panie i panowie) i strategia neutralizująca, w której używa się form neutralnych płciowo lub opisowych (np. osoba zatrudniona).

O potrzebie inkluzywności języka często wypowiadają się aktywiści społeczni. „Osoby menstruujące” to jedno z budzących silne kontrowersje określeń. Niezrozumienie wynika z potocznej interpretacji: to kobiety mają miesiączkę. Takie podejście wyklucza pozostałe osoby miesiączkujące (osoby transpłciowe, niebinarne).

Dlaczego używanie języka inkuzywnego jest takie ważne?

Jak wskazują badania naukowe, język kształtuje otaczający świat. To, w jaki sposób mówimy, przekłada się na postrzeganie naszego otoczenia, oraz nas samych. Zakorzenione w języku stereotypowe przekonania takie jak „każda kobieta musi…”, „miarą sukcesu są pieniądze” nie tylko redukują naszą osobowość, ale równie często stają się samospełniającą się przepowiednią. Innym przykładem są kalki językowe (np. podjudzać, cyganić), które podtrzymują istniejące w społeczeństwie uprzedzenia, a w konsekwencji dają pozwolenie na zachowania dyskryminacyjne.

Jak używać?

Żadne społeczeństwo nie jest jednolite. Mamy różne doświadczenia, przekonania, pochodzimy w różnych środowisk. Język, jakim posługujemy się na co dzień bywa oceniający („grzeczna dziewczynka tak nie robi”), a czasem stygmatyzujący („płaczesz jak baba”). Zakłada jedną, uniwersalną normę, do której powinniśmy dążyć i w sposób nie zawsze przez nas zauważalny wyklucza osoby, które do niej nie pasują (np. osoby niewpisujące się w obowiązujący kanon piękna, osoby dotknięte kryzysem bezdomności). Język inkluzywny ma na celu podkreślenie wartości osoby, buduje pozytywny wizerunek nas samych. Zwracając się do drugiej osoby nie naruszajmy jej godności.

Mini ściąga/Mów:

Osoba doświadczająca bezdomności, a nie: bezdomny.
Osoba doświadczająca przemocy, a nie: ofiara przemocy.
Rom, a nie: Cygan.
Osoba homoseksualna, a nie: homoseksualista.
Biseksualność, a nie: biseksualizm.
Osoby transpłciowe nie dokonują zmiany płci, tylko jej korekty.

Zwracaj się do osób preferowanym imieniem oraz zaimkami. Jeśli masz wątpliwości – zapytaj. Jeśli piszesz, możesz zastosować „_” np.„zrobiłaś_łeś” – dolna kreska symbolicznie daje przestrzeń dla wszystkich osób nieutożsamiających się z binarnym podziałem społeczeństwa.

Język inkluzywny dotyczy nas wszystkich, niezależnie od tego, kim jesteśmy.

UDOSTĘPNIJ
Skip to content