„Musiała mieć wiecznie zajętą głowę, przemieszczać się, coś robić. Przemierzone kilometry, intensywnie przepracowane lata nie uśmierzyły jednak bólu”- Margaret otwiera się w jednym z wywiadów. Delikatna, uśmiechnięta, uwodzicielska, młoda dziewczyna. Zgwałcona w wieku 10 lat. Żyjąca z raną na psychice i sercu, zaczęła podbijać świat bardzo szybko, jednak od pewnego czasu można było zauważyć zmianę nie tylko wizerunku, ale i zachowania. Co się stało? Ściana fałszu została zburzona, a artystka otworzyła się na prawdziwe emocje. Ile z nas potrzebuje poddać destrukcji taki mentalny mur? Jak ciężko jest to zrobić i dlaczego wcale nie jesteśmy same? Margaret o gwałcie i próbie uporania się z emocjami.

Spis treści:

„Dawaj to L4, bo this is it”

„Zostałam zgwałcona. Jako dziesięcioletnia dziewczynka” – wyznaje Gosia Jamroży, inaczej znana jako Margaret. Artystka przyznaje, że było to wydarzenie, które ją ukształtowało. Każda kolejna decyzja podejmowana była pod kątem tego co się wydarzyło – natłok pracy, brak wolnego czasu, wyjazdy. Margaret już w wieku nastoletnim wpadła w wir zajęć tylko po to, aby w końcu myśli o doświadczeniu przemocy na tle seksualnym odeszły na bok. Jej życie aż do tego momentu wypełnione było strachem, samotnością, poczuciem winy i bólem. Niedawno udało jej się wybaczyć oprawcy i to właśnie dzięki temu odzyskała zdrowie. Droga do wybaczenia krzywdy jest długa i kręta. Nie jest to bowiem chwilowy ból, który mija z biegiem czasu. To rana wyrządzona na całe życie. Brak pewności siebie, brak wiary w siebie, ciągłe poczucie winy, niejednokrotnie myśli samobójcze. To są tylko jedne z bardzo licznych odczuć jakie towarzyszą kobietom po gwałcie. I te uczucia wcale nie mijają. Są latami leczone u specjalistów, poprzez sesje terapeutyczne i leki. Margaret wyznaje, że nie mogła spać ani jeść. Rodzice zdecydowali się posłać ją do lekarza psychiatry – jednak i tutaj zrozumienia nie otrzymała. „Takie wrażliwe te nastolatki” – powiedział lekarz po wizycie, przepisując leki. 

Kariera Margaret zaczęła rozkwitać zaraz po wypuszczeniu klipu Thank you very much. Kolorowy teledysk, skoczna melodia, ciekawy tekst i ogromny rozgłos nie sprawiły jednak, że Gosia zapomniała o swoim doświadczeniu. Była to jedynie maska sceniczna, która pomagała przetrwać szarą codzienność. „Nikt nie wiedział, że nie świece własnym światłem, że to tylko cekiny z moich sukienek odbijają reflektory. Nosiłam taką zbroje”. Show-biznes nie ułatwiał Margaret drogi do uporania się z bólem. Chciała wierzyć, że opuszczenie miejscowości, w której doszło do jej osobistej tragedii sprawi, że poczuje się szczęśliwa. Wejście w świat show-biznesu miał być odskocznią, pudrową krainą szczęścia, o której przecież każdy marzy. A jednak było zupełnie na odwrót. Pudrowa kraina szczęścia okazała się być krainą nacisku, rywalizacji i toksycznych nawyków. Nigdy niewyleczona depresja wróciła do Margaret niczym boomerang. Zmęczenie, wypalenie zawodowe, problemy z głosem – sprawiły, że zdecydowała się zrobić sobie przerwę, aby ponownie odnaleźć siebie – „Zdałam sobie sprawę, że wiele osób wcale nie chce zdzierać masek. I że niezależnie od tego czy przychodzisz z komunikatem: „Hej, dostałam piątkę” czy „Hej, mam depresję”, ludzie bywają bezinteresownie okrutni”. 

Margaret- kultura gwałtu w Polsce i na świecie
Fot: Margaret o swoich problemach.

Polska kultura gwałtu

W Polsce oficjalnie 30 tysięcy kobiet rocznie zostaje zgwałconych. 800 tysięcy kobiet dotyka przemoc fizyczna lub seksualna. Zazwyczaj są to osoby im znane lub bliskie. 83% kobiet, które doznały gwałtu, zna prześladowcę. W 20% to stali partnerzy, a w 33% mężowie. Należy jednak pamiętać, że ta liczba może być drastycznie wyższa, ponieważ większość ofiar nie zgłasza sprawy na policje. Strach przed ostracyzmem, zemstą oprawcy, brakiem wiary w historię ofiary, wystawieniem się na opinię publiczną czy brakiem zrozumienia sprawia, że kobiety najczęściej wolą cierpieć z dala od policji. Niejednokrotnie na sali rozpraw ofiary usłyszały, że sąd nie uzna aktu przemocy jako gwałt, ponieważ ofiara nie krzyczała, była ubrana wyzywająco, za późno poinformowała o tym kogoś innego. Centrum Praw Kobiet przeprowadziło badania, z których wynika, że 30% prokuratorów i 39% policjantów uważa, że doprowadzenie do stosunku osoby, która przyjęła środki farmakologiczne, np.: tabelki gwałtu nie jest gwałtem. 20% prokuratorów i 30% policjantów uważa, że wymuszenie stosunku przy użyciu przemocy nie jest gwałtem. Prawie połowa policjantów uważa, że niechciany kontakt seksualny nie jest gwałtem.

Margaret, Demi Lovato – kto jeszcze?

Margaret nie jest jedyną celebrytką, która swoje przeżycia przekazała światu. Wiele zagranicznych artystów ma podobne doświadczenia i w trosce o bezpieczeństwo i prawa kobiet zdecydowały się na obnażenie z traumatycznych wspomnień.  

Demi Lovato – piosenkarka i aktorka, która zaskarbiła sobie serca tysięcy fanów na całym świecie,  w jednym z wywiadów opowiedziała o dramatycznej historii gwałtu. Miała wtedy zaledwie 15 lat. Wszystko miało styczność z pracą na planie Disney Channel. Gwiazda zdecydowała się zachować nazwisko oprawcy dla siebie, jednak wiadomo, że mężczyzna nie został ukarany, a sama Demi Lovato musiała w dalszym ciągu z nim współpracować. Po tej sytuacji pojawiły się u niej zaburzenia odżywiania i samookaleczanie. Kilka lat później sytuacja powtórzyła się. Kolejny gwałt nastąpił w 2018 roku. Piosenkarka była pod wypływem środków psychoaktywnych, a samym oprawcą był jej diler. 

Oprah Winfrey – historia mrożąca krew w żyłach

Kolejną osobą, której historia rozrywa serca milionów jest Oprah Winfrey. Kobieta, która aktualnie uważana jest za ikonę telewizyjną. Jest prezenterką, aktorką, właścicielką firmy medialnej i marki żywnościowej, co jednocześnie sprawia, że jest miliarderką. Jednak, aby być w miejscu, w którym znajduje się teraz musiała przejść długą i bolesną drogę. Oprah Winfrey była bowiem molestowana w dzieciństwie. Miała wtedy 9 lat. Po kilku latach, kolejny raz została zgwałcona przez tę samą osobę. 

„W wieku 9, 10, 11 i 12 lat byłam gwałcona przez mojego 19-letniego kuzyna – powiedziała. – Nie wiedziałam, czym jest gwałt, nie byłam świadoma. Nie miałam pojęcia, czym jest seks, nie miałam pojęcia, skąd pochodzą dzieci. Nie wiedziałam nawet, co się ze mną dzieje. – Miałam dziewięć lat, gdy zgwałcił mnie kuzyn, potem inni członkowie rodziny, których nie chcę wymieniać z imienia” – wyznała w jednym z wywiadów. „W wieku 14 lat zaszłam w ciążę ze swoim wujem, mój synek umarł dwa tygodnie po urodzeniu. Byłam w emocjonalnej czarnej dziurze, otępiała, nieszczęśliwa, zdradzona i upokorzona przez dorosłych. Seks nie kojarzył mi się wtedy z miłością, był fizjologiczną czynnością, która dawała chwilę zapomnienia i przyjemności’’– dodała. 

Lady Gaga – ciężkie początki kariery

W wywiadzie z Howardem Sternem swój rąbek historii odkryła Lady Gaga. Była ona zgwałcona w wieku 19 lat, przez producenta muzycznego. Gwiazda nie wymieniła jednak oprawcy z imienia i nazwiska. Miał jej zagrozić, że jeżeli się nie rozbierze, zniszczy jej nagrania. Dodała, że była przerażona i praktycznie nieświadoma tego, co się działo. „Najpierw poczułam ból, potem odrętwienie, przez kilka tygodni byłam chora. Zrozumiałam, że to ten sam ból, który czułam, gdy byłam gwałcona”- opisuje Gaga. Po całym zdarzeniu wymiotowała przez długi czas, natomiast kilka lat później przeszła załamanie psychiczne, przez co jej trasa koncertowa musiała być odwołana. Do jej życia wdało się również samookaleczanie i zachowania autodestrukcyjne. Swoją frustracje, ból i złość przelała po latach na muzykę. Gwiazda miała liczne problemy z akceptacją swojego ciała. Chorowała na anoreksję i bulimię. Psychiatra ostatecznie zdiagnozował u niej zespół stresu pourazowego i fibromialgię – chorobę objawiającą m.in. przewlekłym bólem mięśni i stawów.

Kultura gwałtu na świecie

Statystyki wskazują, że gwałt to jedno z najczęściej popełnianych przestępstw w wielu społeczeństwach. W Stanach Zjednoczonych 14 – 25% kobiet przynajmniej raz w życiu doświadczyło napaści na tle seksualnym. Głównymi oprawcami są w większości mężczyźni, natomiast ofiarami kobiety. W USA odsetek zgwałceń na mężczyznach to 13% wszystkich notowań. Przeprowadzono także ankietę, z której wynika, że 40% mężczyzn przyznało się do rozpinania siłą części kobiecej garderoby. Od 64% do 96% wszystkich zgwałceń nie zostaje zgłoszona na policję. Większość Amerykanów około 50 roku życia uważa ofiarę gwałtu za współwinną, jeżeli jest ona w ich opinii niestosownie ubrana. Dodatkowo wiele osób uważa, że kobiety lubią silnych i natarczywych mężczyzn, kobiece „nie” jest uznawane zatem za „tak”. Istnieje także przeświadczenie, że kobieta nie może zajść w ciążę w wyniku gwałtu. Wszystkie tego typu przekonania prowadzą do legitymizacji przemocy seksualnej. Amerykańska badaczka Martha R. Burt w tekście „Cultural myths and supports for rape” opublikowanym w „Journal of Personality and Social Psychology” wypunktowała kilka zdań, które tworzą kulturę gwałtu. 

  1. Kobieta, która na pierwszej randce odwiedza mężczyznę w domu, pokazuje w ten sposób, że zgadza się na kontakty seksualne.
  2. Nie każda kobieta może zostać zgwałcona.
  3. Czasami kobiety kłamią, donosząc o gwałcie, aby zwrócić na siebie uwagę.
  4. Każda zdrowa kobieta może się oprzeć gwałcicielowi, jeśli naprawdę tego chce.
  5. Kiedy kobiety chodzą bez stanika, w szortach lub obcisłej bluzce, prowokują w ten sposób do gwałtu.
  6. W przypadku większości gwałtów ofiara ma złą opinię i skłonność do wielu partnerów seksualnych.
  7. Jeżeli dziewczyna pozwala na pocałunki i pieszczoty, to tylko jej wina, gdy sprawy wymkną się spod kontroli i partner wymusi na niej stosunek seksualny.
  8. Jeżeli autostopowiczka zostanie zgwałcona, ma to, na co zasłużyła, gdyż nie powinno się wsiadać do nieznanych samochodów.
  9. Jeżeli kobieta zadziera nosa i uważa, że to poniżej jej poziomu odzywać się do facetów na ulicy, to powinna dostać nauczkę.
  10. Wiele kobiet nieświadomie pragnie gwałtu i może bezwiednie tak pokierować sytuacją, że do niego dojdzie.
  11. Jeżeli kobieta upije się na imprezie i ma stosunek z napotkanym tam mężczyzną, inni mężczyźni mają prawo myśleć, że im też się to należy.
  12. Wiele kobiet donoszących o gwałcie kłamie, aby się odegrać na oskarżanym mężczyźnie.
  13. Wiele, a może nawet większość gwałtów to wymysł kobiet, które stwierdziły, że są w ciąży.

Nie bój się zwrócić po pomoc

Kobiety w dalszym ciągu boją się mówić o tym, co ich spotkało albo spotyka. Boją się prosić o pomoc. Margaret, Demi Lovato, Lady Gaga czy Oprah Winfrey udowadniają nie tylko, że ofiarą przemocy na tle seksualnym może być każda z nas, ale także, że warto o tym rozmawiać. Coraz więcej instytucji pomaga ofiarom przemocy seksualnej. Robią to poprzez prowadzenie terapii czy udzielanie wsparcia prawnego. Jeśli zostałaś zgwałcona, szukaj pomocy:

UDOSTĘPNIJ

2 thoughts on “„Byle nie myśleć, byle nie wracać do tego, co ją spotkało” – Margaret ofiarą gwałtu

  1. Aka says:

    Bardzo trudny temat. Wielki szacunek dla Małgosi Jamroży, że odważyła się mówić o tym głośno. Na pewno spotkała ją wielka trauma po tym…..

    • Marta Grzybowska says:

      To prawda. Jest to bardzo trudny temat zwłaszcza dla ofiar. Dlatego niezwykle istotne jest niesienie wsparcia, aby odważyły się mówić o tym głośno. Tylko w ten sposób możemy z tym walczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content