Bottega Veneta, włoska marka high-fashion znana z ponadczasowych wyrobów skórzanych i eleganckich kolekcji modowych, przeżywa renesans za sprawą nowego dyrektora kreatywnego, Matthieu Blazy. Dla GentleWoman, Modowy Kurier recenzuje najnowszą kolekcję belgijskiego projektanta dla kultowego domu mody, odkrywa jego nowe podejście do budowania garderoby i relacjonuje najgorętsze nowinki z mediolańskiego pokazu.

Spis treści:

Bottega Veneta
Spotlight.launchmetrics/ Agencja FREE. Bottega Veneta

Ewolucja, nie rewolucja

Włoski dom mody Bottega Veneta przechodzi przez rewolucję. A raczej, ewolucję. Przez lata marka, założona w 1966 roku, koncentrowała się na skórzanych torebkach i walizkach; w latach 90-tych zaczęła zajmować się sektorem ready-to-wear. Aktorka Lauren Hutton uczyniła jedną z torebek z metką firmy ekranową gwiazdą w filmie „American Gigolo” (reż. Paul Schrader). W 2001 roku, konglomerat Kering objął kontrolę nad firmą i przez ostatnie dekady Bottega Veneta osiągała ponad miliard dolarów przychodu rocznie. Jednak w ostatnich latach, czegoś zaczęło brakować; marka oparta na dyskretnej tradycji rzemieślniczej zaczęła niepokojąco gasnąć na globalnym rynku.

Na pomoc przyszli nowi projektanci i nowe wizje. Po nagłym zakończeniu współpracy z brytyjskim projektantem Daniel’em Lee w 2021 roku – który komercyjnie zrewitalizował markę kultowymi akcesoriami i zakorzenił w świadomości klientów nowego pokolenia poprzez wprowadzenie charakterystycznego odcieniu neonowej zieleni do wszystkiego, od opakowań produktów po pufy w butikach – stery kreatywnego dyrektora objął Matthieu Blazy. To Belg o naprawdę wybitnym CV, od lat ceniony przez branżowych insiders.

Po projektowaniu kolekcji ready-to-wear dla takich marek jak Maison Margiela czy Céline, było jasne, że od Blazy’ego będzie można spodziewać się czegoś więcej niż tylko fotogenicznych torebek. Wraz z nowym projektantem, Bottega Veneta skupia się na tworzeniu pełnej, solidnej garderoby, która nie podąża za trendami (czy modnymi teraz „mikro-trendami”), a jest w pełni dostosowana do współczesnej kobiety. To ubrania, które nie tylko cieszą oko, a rozpieszczają (i pobudzają) zmysły.

Przeczytaj także: Nieśmiertelny styl boho – Agnieszka Woźniak- Starak i Jennifer Lopez coś o tym wiedzą!

 Bottega Veneta
Spotlight.launchmetrics/ Agencja FREE. Bottega Veneta

Luksusowy komfort

Kolekcja wiosna-lato 2023 to drugie pokazowe podejście Blazy’ego dla domu mody – znacznie wyrazistsze i pewniejsze siebie od zeszłorocznego debiutu. Goście mediolańskiego fashion week’u zamarli na widok Kate Moss na wybiegu, ubranej nie w wyszukanej kreacji, ale w stroju, który na pierwszy rzut oka wydaje się być aż za skromny, za prosty: niebieska koszula w kratę, biały podkoszulek, luźne dżinsy. Modelka wyglądała naturalnie i beztrosko, niczym jak na zdjęciach z ikonicznej reklamy dżinsów Calvina Kleina sprzed trzech dekad.

Ważne przypomnienie: Bottega Veneta to marka specjalizująca się w skórze. I czas na największe zaskoczenie: cały ten „casual’owy” look został tak naprawdę wykonany z… skóry. Ta z pozoru flanelowa koszula wymaga nałożenia aż dwunastu warstw nadruku za pomocą wysokiej technologii, aby uzyskać odpowiednią głębię koloru, a owe skórzane „dżinsy” nawet w dotyku przypominają dżins. „To taki rodzaj swobodnego komfortu, który doprowadziliśmy do ekstremum. Nazywamy to perwersyjną banalnością”, Blazy wyjaśnił ten intrygujący zamysł prasie. Mając tak wybitny warsztat specjalizujący się w wyrobach z skóry jak w Bottega Veneta, projektant może sobie pozwolić na nawet najbardziej śmiałe eksperymenty.

Kobieta zmienną jest

Kobieta zmienną jest – dokładnie rozumie to Blazy po latach doświadczenia w projektowaniu kobiecych kolekcji. Klientka Bottega Veneta nie jest ani absolutną minimalistką, ani totalną maksymalistką. Pod względem swojego stylu, kieruje się nastrojem, a nie szufladkującymi „estetykami”. Raz chce postawić na komfort w duchu skórzanej stylizacji Kate Moss, a innym razem decyduje się na najbardziej szaloną kreację wieczorową. W tym wypadku, Blazy oferuje boską suknię z dekoltem w serek, całkowicie pokrytą frędzlami, w dynamicznym odcieniu turkusu. Albo arcydzieło jakim jest sylwetka numer 55, czyli sukienka składająca się z dwóch warstw: jedwabnej halki i ażurowej, czerwonej mini z ręcznie wyciętymi, trójwymiarowymi kwiatami (do tego marka oferuje pasujące rękawiczki).

Intrygującą propozycją jest seria kreacji wykonanych nie z grubej, „dywanowej” dzianiny (jak wydawałoby się na pierwszy rzut oka), a tysięcy koralików, które wręcz „tańczą” przy każdym ruchu ciała. Abstrakcyjne motywy i wzory kolekcji luźno nawiązują do ekspresyjnej twórczości włoskiego artysty Gaetano Pesce, który specjalnie dla pokazu stworzył instalację in-situ i około czterysta ręcznie formowanych krzeseł z żywicy. Niestety nie trafiły one do rąk gości zaproszonych na pokaz, ale za to zostaną wystawione na sprzedaż w czasie najbliższych targów sztuki Design Miami. To jedna z pierwszych artystycznych współprac marki pod kreatywnym przewodnictwem Blazy’ego. Projektant podkreśla, że nic go tak nie inspiruje, jak świat sztuki, a dom mody powinien stać się platformą dla promowania artystów o unikalnym punkcie widzenia.

Redakcja poleca: Szefowa polskiego Youtube zdradza nowości Google

Back to office

Belgijski projektant pamięta również o szafie dla businesswoman. Dominuje tutaj oczywiście skóra: szykowna „wrap-dress” w odcieniu koniaku o wyostrzonym kołnierzyku; dwustronny bordowy płaszcz (z jednej strony pokryty frędzlami, z drugiej pleceniem „intrecciato” – rzemieślniczym znakiem rozpoznawczym marki) narzucony na klasyczną kremową bluzkę i bordową, ołówkową spódnicę. Wrażenie robi również sztuczne futerko zestawione z „skórzanym” dżinsem, jak i kilkanaście luźno skrojonych garniturów (wszystkie są unisex). Matthieu Blazy potrafi zaskoczyć awangardowymi pomysłami, jak i zaserwować ponadczasową klasykę w przekonujący sposób.

Akcesoria warte inwestycji


W nowej erze Bottega Veneta nie brakuje akcesoriów, w które warto zainwestować. Nowy, kompaktowy fason torebki „Sardine” o metalowej rączce to natychmiastowy klasyk i szykowna odpowiedź na dominującą inne wybiegi torebkę-bagietkę w stylu lat 2000-tnych. Wspomniane wcześniej „intrecciato” pojawia się w formie over-size’owych kopertówek. Dla osób, które na co dzień noszą ze sobą wszystko, od laptopa po ulubioną książkę, sprawdzi się zamszowa torba typu „shopper”. Z daleka przypomina brązową papierową siatkę. Jeśli zaś chodzi o buty, Blazy stawia na bezpieczne fasony, które zawsze przydadzą się w szafie: kowbojki z skóry pytona, sandały na obcasie i „męskie” lakierki o grubej podeszwie.

Jaki będzie kolejny krok belgijskiego projektanta w roli dyrektora kreatywnego Bottega Veneta? Zobaczymy pod koniec lutego, w czasie Milan Fashion Week na sezon jesień-zima 2023. GentleWoman niecierpliwie czeka na nową kolekcję!

Bottega Veneta
Spotlight.launchmetrics/ Agencja FREE. Bottega Veneta
UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content