5 najbardziej relaksujących działań

Niepostrzeżenie minął już miesiąc, odkąd większość z nas wróciła z wakacji. Rzuciliśmy się w wir pracy i nadrabiania zaległości, trzy dni z rzędu robiliśmy nadgodziny. Każdy z nas, z pewnością na własnej skórze poczuł, jak ważny w tych dniach jest odpoczynek, chociaż nie ma dla niego miejsca w kalendarzu. Czy aby odpocząć musimy wyjechać na kolejne wakacje? Ostatnio, naukowcy z Uniwersytetu w Durham w Wielkiej Brytanii przeprowadzili badanie, które miało na celu sprawdzić, jakie są najczęstsze formy wypoczynku ponad 18.000 respondentów z 134 krajów. Badanie zostało przeprowadzone internetowo. Z nadesłanych odpowiedzi stworzono ranking 5 najbardziej relaksujących działań — poznajcie je. 

 

w pojedynkę

Wyjście z kina w połowie filmu lub opuszczenie wtorkowych zajęć z jogi ma lepsze wytłumaczenie, niż sądzisz. Dla większości respondentów najbardziej relaksujące zajęcia to te, które wykonują samotnie. „Przypuszczam, że to nie tylko ogólna suma godzin, w których wypoczywamy ma znaczenie, ale także to, czy ten czas spędzamy z innymi”, mówi dr Felicity Callard, główny autor badania i nauk społecznych na wydziale geografii Uniwersytetu w Durham.

5 najbardziej relaksujących działań
Lubisz spędzać wieczory samotnie delektując się książką lub domowym SPA? Nic dziwnego. Według badań to najlepsza forma relaksu.

Samotność, natura i czytanie kluczem do odpoczynku

Na szczycie rankingu, co raczej nikogo nie zdziwi, jest czytanie. Ponad połowa respondentów, bo 58%, uważa oddawanie się lekturze za najbardziej relaksujące. Mieszkańcy miast najwięcej relaksu zaznają na łonie natury —  53% respondentów deklaruje ten sposób wypoczynku. Ponad połowa badanych wierzy, że samotność to idealna forma relaksu. Słuchanie muzyki i „nicnierobienie” mieszczą się w top 5 najpopularniejszych działań. Więc stwórz swoją ulubioną playlistę i oddaj się błogiemu lenistwu.

sztuka lenistwa

Wypoczynek jest niezwykle ważny dla ciała i umysłu, a mimo wszystko czasami o nim zapominamy. Tryb „off” powinniśmy włączać regularnie, by zmaksymalizować poziom dobrego samopoczucia i naładować baterie. „Nicnierobienie” jako synonim lenistwa? Nigdy więcej!

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content