„Wielka sztuka w małym mieście”

Gdy próbuje się zrozumieć zjawisko kulturalne, jakim jest Teatr Wierszalin, nie można nie pomyśleć o jego związku z miejscem, w którym działa – o Supraślu. To niewielkie miasteczko położone w północno-wschodniej części Polski, niedaleko Białegostoku, na terenie Puszczy Knyszyńskiej. Supraśl oddalony i fizycznie, i mentalnie od głównych miast, jak Warszawa czy Kraków, ma zdecydowanie charakter małomiasteczkowy. I nie chodzi tu o ograniczenie refleksyjności, ale coś wręcz przeciwnego. Oddalenie od modnych kawiarni, księgarni, galerii handlowych pozwala na niezależność myślenia oraz swobodę wypowiedzi. Nawiązania do niezależnej kultury ludowej widać tu w scenografii, kostiumach, a także intymności panującej na scenie, która przypomina ciasną izbę spowitą w półmroku.

Cechą niezwykłą tego teatru jest jego subtelna skromność, która nie zmusza widza do wytrwania podczas kilkugodzinnych spektakli, nie szokuje prowokacją, nie manifestuje poglądów politycznych czy społecznych. Wierszalin jest raczej tym, o czym mówił znakomity reżyser Andriej Tarkowski: „Sądzę, że gdyby miało się ułożyć koncepcję sztuki, to najpierw trzeba odpowiedzieć na inne ważniejsze pytanie: po co istnieje człowiek? (…) Niektórzy sądzą, że sztuka powinna kształcić, podobnie jak wszelka inna intelektualna i duchowa działalność. Ja nie wierzę w możliwość kształcenia. (…) Celem sztuki jest pomagać człowiekowi w rozwoju duchowym – pomagać mu w wyrastaniu ponad siebie dzięki wykorzystaniu jego wolnej woli.

Wielka sztuka – Teatr to ludzie

Mówiąc o Wierszalinie, nie można pominąć solisty teatru – Rafała Gąsowskiego. Jego gra, środki wyrazu, ciało oraz dykcja są doskonale spójne i doskonałe w swoim wyrazie. Aktor „bezwstydnieporusza w widzach wszystko to, co najczulsze i najwrażliwsze. Jest Człowiekiem na scenie w sposób mięsisty, autentyczny i bezpretensjonalny. Dociera do najgłębszych zakamarków swojej duszy, by pokazywać nam, widzom, czym jest człowieczeństwo – bogactwem, zmaganiem z wewnętrznymi konfliktami, wrażliwością, poszukiwaniem Boga i siebie.

Cały zespół Teatru zajmuje istotne miejsce w kulturze polskiej i ma na tę kulturę znaczący, choć nie krzykliwy wpływ. Należy wymienić współtwórcę i kierownika teatru – Piotra Tomaszuka, czy aktora Tomasza Matysa. Ważnym i niezwykłym członkiem zespołu jest muzyka. Grana na żywo podczas spektakli, czasem bywa statystą, skrytym za postaciami i scenografią, ale w istotnych momentach pojawia się w światłach i przeistacza w pełnoprawnego bohatera.

Jedyne, czego moglibyśmy oczekiwać od teatru, to większy udział kobiet w jego tworzeniu, a także pokazanie kobiecej perspektywy, emocji, wyborów.

Wielka sztuka w małym mieście

Oczywiście jeśli mówimy o człowieczeństwie, płeć nie ma znaczenia i pewne doświadczenia są wspólne dla kobiet i mężczyzn. Mimo to, brakuje na scenie silnej obecności kobiet. Nawet gdy są, stoją w cieniu mężczyzn i pełnią rolę towarzyszek, a nie solistek.

Polecamy również

Wielka sztuka
Danuta Ruminowicz/Wikimedia Commons
UDOSTĘPNIJ
Skip to content