TOMAOTOMO to marka stworzona przez znanego polskiego projektanta – Tomasza Olejniczaka. Jest bezkompromisowym twórcą, wiernym swojej wizji artystycznej. Kobiety kochają jego projekty, bo zawsze wykonane są z najwyższej jakości materiałów i wyróżniają się w tłumie. TOMAOTOMO – Kieruję swoją markę do kobiet, które chcą mówić językiem mody

Nam Tomasz Olejniczak opowiada o swojej marce i pasji tworzenia.

 

TOMAOTOMO – Kieruję swoją markę do kobiet, które chcą mówić językiem mody

Jak chcą dziś wyglądać kobiety?

Kobiety, które już nie chcą wyglądać sztampowo, szukają nowych rozwiązań, chociażby zestawów z mojej najnowszej kolekcji: proponuję ołówkowe spódnice i bombery z baletnicami. Do tego wystarczy biała koszula i całość wygląda profesjonalnie. GentleWoman to też kobieta, która chce być ubrana zawsze ze smakiem, szczególnie podczas wieczorowych wyjść.

Do jakich kobiet kierujesz markę TOMAOTOMO?

Każda kolekcja przeznaczona jest przede wszystkim dla kobiet, które chcą pokazać swoje piękno – nie tylko to na zewnątrz, ale także to w środku. Kobietom, które są odważne, wielkomiejskie, troszeczkę romantyczne, ale jednocześnie bardzo nowoczesne. Kieruje swoją markę do kobiet, które chcą mówić językiem mody, są sensualne, seksowne, są świadome i wiedzą, co chcą pokazać poprzez strój.

Co oznacza nazwa TOMAOTOMO?

Każdy pyta skąd się wzięła nazwa, a historia wiąże się z moim imieniem. Odkąd pamiętam wszyscy na mnie mówili Tomao, nie Tomek. Dodałem “tomo”. Nazwa także pasuje na międzynarodowy rynek, a chciałbym aby TOMAOTOMO, kiedyś było także zagraniczną marką.

Portal GentleWoman skierowany jest do kobiet odważnych, świadomych, nowoczesnych, czyli do kobiet, dla których tworzysz swoje kolekcje. Czy masz wizję tego, jak może wyglądać GentleWoman?

GentleWoman to przede wszystkim kobieta, która kojarzy mi się z bizneswoman, czyli z panią, która pracuje, sięga po nowe wyzwania. Są to dwa wizerunki. GentleWoman w pracy niekoniecznie nosi czarną garsonkę z białą koszulą, tylko modne zestawienie w poprawnej formie dostosowanej do pory dnia i charakteru pracy – takich outfitów u TOMAOTOMO jest sporo. Kobiety, które już nie chcą wyglądać sztampowo, szukają nowych rozwiązań, chociażby zestawów z mojej najnowszej kolekcji: proponuję ołówkowe spódnice i bombery z baletnicami. Do tego wystarczy biała koszula i całość wygląda profesjonalnie. GentleWoman to też kobieta, która chce być ubrana zawsze ze smakiem, szczególnie podczas wieczorowych wyjść. W tym sezonie GentleWoman błyszczy i zawsze potrafi dopasować się do sytuacji. Najbardziej zwracam uwagę na to, że chce i potrafi mówić językiem mody w typowych sytuacjach. Chce zwracać na siebie uwagę.

TOMAOTOMO – Kieruję swoją markę do kobiet, które chcą mówić językiem mody
Kolekcja #WONDERLAND projektu Tomasza Olejniczaka. Fot. Marek Makowski

Wydaje się, że twoim znakiem rozpoznawczym są misterne koronki, w których zdążyły się już zakochać kobiety, ale może masz w planach zachwycić czymś innym?

Koronki są u mnie od zawsze i w każdej kolekcji. Jeżeli nawet nie dominowały, to pojawiały się w wykończeniach wykonanych z koronek włoskich czy francuskich. TOMAOTOMO ma to do siebie, że każda kolekcja jest inna, tkaniny mogą być bardzo wyszukane i bogato zdobione, ale charakterystyka kroju pozostaje stała – klasyczna i prosta. Nazywam to nowoczesną elegancją w ekskluzywnym wydaniu i uważam za DNA marki. Myślę, że można tak powiedzieć o każdej kolekcji: jest inna, ale miło mi, kiedy słyszę, że można ją zidentyfikować oglądając pokaz czy zdjęcia kolekcji, nie patrząc na nazwę projektanta.

Dziś marka TOMAOTOMO ma ugruntowaną pozycję, jednak od czegoś musiałeś zacząć. Czy pamiętasz pierwszą rzecz, którą zaprojektowałeś?

Pierwszą rzeczą była koronkowa suknia w kolorze beżowym z rozkloszowanym dołem, z koronki włoskiej i z kołnierzykiem bebe. Była zaprezentowana na pokazie w Poznaniu, wzbudziła ogromne zainteresowanie, do dziś krój tej sukni jest wybierany przez panie na różne okazje, nawet śluby. To była pierwsza rzecz, która pchnęła mnie do tego, by projektowanie stało się moją codziennością. W okresie liceum i studiów tworzyłem szkice do szuflady, pojedyncze projekty dla bliskich mi osób, natomiast dopiero gdy ukończyłem studia, materiały ujrzały światło dzienne. Pamiętam, że ta suknia była motywatorem, by działać dalej.

TOMAOTOMO – Kieruję swoją markę do kobiet, które chcą mówić językiem mody
Kolekcja #WONDERLAND projektu Tomasza Olejniczaka. Fot. Marek Makowski

Który element twojej kolekcji poleciłbyś bez mrugnięcia okiem?

Najbardziej charakterystyczne dla kolekcji są baletnice, projekt wykonany z włoskiego żakardu jedwabnego. Idealnie pasuje na wieczór do eleganckiej sukni, ale sprawdzi się również do dżinsów. Motyw baletnic jest dla mnie dość charakterystyczny, a przecież gdy decydujemy się na zakup ubrania od projektanta, zależy nam na tym, by się wyróżniało i zwracało uwagę.

Inspiracją do Twojej nowej kolekcji “Wonderland” była wystawa w jednym z paryskich muzeów. Czy mogąc wybrać jeden ze światowych fashion weeków chciałbyś zaprezentować się właśnie w Paryżu?

Oceniając swoją modę z boku uważam, że bardziej pasuje do Mediolanu, natomiast moim marzeniem jest pokaz w Paryżu, byłby dla mnie ogromnym przeżyciem. Przy pokazie “Veronique” dostałem od Weroniki Książkiewicz bransoletkę z zawieszką w kształcie walizki; na walizce jest napisane “Paris”. Przesłanie było takie, bym nie zdejmował bransoletki, dopóki Weronika nie usiądzie w pierwszym rzędzie na moim pokazie w Paryżu. Cały czas ją noszę.

TOMAOTOMO – Kieruję swoją markę do kobiet, które chcą mówić językiem mody
Weronika Książkiewicz i Tomasz Olejniczak na pokazie TOMAOTOMO. Fot. Marek Makowski

Weronika Książkiewicz jest Twoją muzą, prawda?

To prawda, Weronika jest absolutnie wyjątkową kobietą, nie ma między nami już żadnej zażyłości zawodowej, tylko czysta przyjaźń, wspólne nadawanie na tych samych falach. To powoduje, że nasza relacja staje się dla mnie inspirująca, a Weronika jest coraz bliższą przyjaciółką.

Jaki trend według ciebie niebawem może zawładnąć szafami kobiet?

Wyczuwam lekką zmianę: w końcu zrzucimy piętno dyskusji na temat futer, więc zima 2016/17 będzie wariacją na ich temat. Będzie kolorowo, będziemy łączyć wiele deseni, różne tkaniny, zauważymy kontrast również i w kroju. Bez wątpienia czeka nas zaskakująca zima.

 

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content