Liza Taste to rozchwytywana blogerka modowa… i kulinarna! Wspaniale połączyła ze sobą obie te pasje tworząc blog TasteofTraveling by Liza Taste. Co ją wyróżnia? Swoje stylizacje zawsze perfekcyjnie dostosowuje do wnętrz restauracji lub wyglądu potrawy. Oprócz tego Liza jest producentką i prezenterką programów telewizyjnych.

Na swoim blogu opowiada o pasji do podróży i kulinarnych podbojach z różnych zakątków świata.  Nam zdradza znacznie więcej… Liza Taste moda i jedzenie, czy na pewno tylko to?

 

Liza Taste moda i jedzenie

Lizo, urodziłaś się w Estonii. Co najczęściej gotują mieszkańcy Twojego rodzinnego kraju? Jaką potrawę mogłabyś przygotować z zamkniętymi oczami?
W Estonii społeczeństwo jest podzielone na rosyjskie i estońskie ja należę do tych drugich, więc z zamkniętymi oczami gotuję smakołyki kuchni rosyjskiej. Niestety Estonia nie ma czym się pochwalić jeżeli chodzi o kuchnię, ale mamy dobre piwo.

Obecnie mieszkasz w Warszawie i tam poszukujesz nowych smaków. Jakie restauracje w tym mieście skradły Twoje serce? Gdzie można Cię najczęściej spotkać?
Kocham Mozaikę za śniadania, Mezze oraz Mango Vegan Bistro za pyszne hummusy i falafelki. Zakochałam się w Palmier, a wystrój tej restauracji skradł moje serce. Jeśli na prosecco to tylko tam! Odwiedzam też Koszyki, gdzie można spróbować potraw z różnych zakątków świata i spotkać mnóstwo znajomych.

Liza Taste moda i jedzenie
W intrygujących wnętrzach restauracji Palmier.
Źródło: archiwum Autorki

Kiedy przygotowujesz kolację dla przyjaciół, czego nie może na niej zabraknąć?
Podczas mojej kolacji nie może zabraknąć produktów ze sklepu Picola Italia i włoskiej kuchni. Mieszkałam we Włoszech kilka lat, więc mozzarella, mortadela, ciabata z oliwą i pyszne sery to dla mnie must have udanego wieczoru.

Czy mogłabyś polecić w Warszawie jakieś sekretne miejsca, gdzie można zaopatrzyć się w świeże produkty?
Podczas mojej kolacji nie może zabraknąć produktów ze sklepu Picola Italia i włoskiej kuchni. Mieszkałam we Włoszech kilka lat, więc mozzarella, mortadela, ciabata z oliwą i pyszne sery to dla mnie must have udanego wieczoru.

Jak wygląda, od początku do końca, Twoje idealne menu?
Dobre pytanie… Jem bardzo dużo, ale staram się to robić regularnie. Moje idealne menu wygląda następująco:
7.30 Śniadanie: ciepła woda z miodem i cytryną, a do tego pyszne domowe ciasto.
10.30 Drugie śniadanie: kanapka z twarożkiem i pomidorem malinowym z chlebkiem na zakwasie albo dobre pożywne smoothie z bananem, gruszką, kiwi, mango i jagodami goji.
13.00 Lunch: duża miska zupy albo pożywna sałatka z jajkiem, tuńczykiem i orzechami prażonymi.
17.00 Obiad: hummus z bakłażanem, piklami, pitą i falafelkami.

Liza Taste moda i jedzenie
Liza Taste z powodzeniem łączy modę i jedzenie.
Źródło: Instagram

Czy jest coś, czego nie lubiłaś, dopóki nie spróbowałaś w nowym połączeniu smaków?
Nie lubiłam owoców morza, dopóki nie zamieszkałam we Włoszech. Raz na jakiś czas lubię się oddać morskiej rozpuście, ale na moim talerzu nigdy nie znajdzie się ośmiornica to dla mnie zbyt inteligentne stworzenie.

Taste of Travelling to nie tylko jedzenie, ale także podróże. W jakie miejsca najchętniej wyjeżdżasz i czego nigdy nie może zabraknąć w Twojej walizce?
Najbardziej kocham Włochy. Byłam w wielu miejscach ale Włochy wyjątkowo na mnie oddziałują. Kiedy wybieram się w podróż w mojej walizce nie może zabraknąć filtru przeciwsłonecznego, dżinsowych szortów, białego t-shirtu i wygodnych sneakersów. Do tego ulubione perfumy, matowa szminka i dużo nawilżającego kremu do ciała.

Przejdźmy do wisienki na torcie czyli Twojego stylu. Znalazłam informację, że byłaś modelką i stylistką. Postanowiłaś jednak pójść własną drogą, tworząc idee „Cookish Stylish”. Skąd pomysł właśnie na takie połączenie kuchni i mody?
To jest dość długa historia. Pracowałam w Missoni w Londynie jako stylistka około półtora roku, a po przyjeździe do Polski zajęłam się produkowaniem sesji zdjęciowych. Mieszkałam także we Włoszech, gdzie absolutnie zakochałam się w celebracji posiłków i na życiu toczącym się wokół stołu. Przez cały czas towarzyszyła mi myśl, że chcę tworzyć coś wyjątkowego. Pewnego dnia jechałam na studia z Trójmiasta do Warszawy i wpadłam na pomysł, aby połączyć dwie rzeczy, które kocham najbardziej: modę i jedzenie. Tak powstał mój pierwszy blog, który ewoluował w stronę Taste of Traveling, którą stworzyłam pod mój program telewizyjny o tym samym tytule.

Liza Taste moda i jedzenie
Liza z wizytą w Stanicy Rzecznej Łabędzie w Kiermusach.
Źródło: archiwum Autorki

Jaka jest Twoja rutyna pielęgnacyjna?
Nakładam krem nawilżający do ciała i twarzy, następnie lekki podkład, tusz, pomadka i bronzer na policzki.

Jaką radę dałbyś kobietom? Czego sama nauczyłaś się o kobiecości, co chciałabyś przekazać innym?
Mogłabym chyba napisać wypracowanie na ten temat (śmiech). To, co chciałabym przekazać, to abyśmy my–kobiety, pamiętały o swojej kobiecości i naszej roli w świecie. Wszyscy teraz krzyczą o feminizmie, o tym, jak kobieta jest silna i niezależna. Owszem, zgadzam się z tym. Również jestem silna i niezależna, a w tym samym czasie jestem wrażliwa i romantyczna wcale się tego nie wstydzę i nie kryję. Uważam, że jako młoda kobieta dużo w życiu doświadczyłam, ponieważ szybko zostałam mamą oraz wcześnie wyprowadziłam się z domu. Jako kobieta, ale także matka, kocham dbać o dom, ugotować obiad swoim bliskim i wyprasować górę ręczników. Uważam, że właśnie za to kochają nas faceci: potrafimy stworzyć ciepło rodzinne, urodzić dzieci i zrobic tysiąc rzeczy na raz. Tak się działo od początków istnienia na tej ziemi. Sądzę, że im bardziej robimy z siebie mężczyznę, tym bardziej mężczyzny się nas boją i odsuwają od nas. A nawet wolą pójść do innego faceta. To smutne. Zatem pamiętajmy o naszej kobiecości i wrażliwości, bo to jest w nas najpiękniejsze i nie powinniśmy tego ukrywać.

Dziękuję za wywiad.

Liza Taste moda i jedzenie
Smakując życie w restauracji tuk tuk w Hali Koszyki.
Źródło: archiwum Autorki

Polecamy również

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content